Chcecie kupić kamerkę sportową, a GoPro jednak jest za drogie? Z pomocą przyjdzie jego chińska konkurencja. W tym przypadku Xiaomi Mijia 4K.

Firma Xiaomi znana jest głównie z produkcji smartfonów, choć ma też w dorobku drona i kilka kamerek. Część z nich to kamery sportowe bezpośrednio celujące w ten do niedawna zdominowany przez GoPro segment rynku. Takim właśnie urządzeniem jest też najnowsza Xiaomi Mijia 4K. Jej podstawowa specyfikacja przedstawia się dość typowo dla tej klasy sprzętu:

  • Matryca Sony IMX317 o rozmiarze 1/2,5” i rozdzielczości 8 Mpix,
  • Procesor Ambarella A12-S75
  • Obiektywo światłosile f/2.8 i kącie widzenia 145°
  • 6-osiowa stabilizacja obrazu
  • apis materiału 4K UHD (3840 x 2160) z prędkością do 30kl/sek
  • Zapis materiału 2,5K (2560 x 1440) z prędkością do 60kl/sek
  • Zapis materiału FHD (1920 x 1080) z prędkością do 100kl/sek
  • Zapis materiału HD (1280 x 720) z prędkością do 200kl/sek
  • Kodek: h.264 (4:2:0 / 8 bit)
  • Tryby fotograficzne, w tym interwałometr i zapis RAW
  • Zapis na kartę mikro SD o pojemności do 64GB
  • Dotykowy ekran o przekątnej 2,4 cala,
  • Łączność przez Wi-Fi i Bluetooth,
  • Bateria o pojemności 1450mAh (według producenta urządzenie oferuje ponad 2 godziny nagrywania w 4K)
  • Wymiary: 71,5 × 42,7 × 29,5 mm
  • Waga: 99 gramów

Najbardziej interesująca z tej listy wydaje się “6-osiowa stabilizacja obrazu”. Osobiście co prawda włożyłbym te “6 osi” między bajki (bo niby jak kamera ma stabilizować np. ruchy przód-tył?), niemniej na zamieszczonym poniżej materiale porównawczym widać, że jakaś forma stabilizacji na pokładzie kamery jest. Widać też, że daje ona porównywalny obraz z GoPro – co prawda nadmiernie sztucznie wyostrzony, ale za to mniej szumiący w nocy. Czy to wystarczy, żeby zdobyć miejsce na rynku? Przy zapowiadanych cenach wynoszących (zależnie od źródła) od 100$ do 140$ być może jest to możliwe.