Ocena redakcji

Całkiem "oglądalny". Jak na prostą historyjkę, a właściwie przedstawienie bohatera - zgrabny i sprawnie zrobiony.

9
pomysł
8
kolor
7
naświetlenie
8
praca kamery
7
muzyka i dźwięk
5
ostrość
6
napisy (niestety tylko końcowe, dlatego obniżka)
The Woods – dzieło orzelcga – miły film. Zrealizowany oszczędnie, ale rzetelnie.

Z filmu The Woods dowiedziałem się, że pewien starszy pan jest pasjonatem lasu i natury, a sądząc po wysłużonym plecaku, jego pasja trwa już od wielu lat. Prosta historia. Oczywiście można mieć zastrzeżenie, że orzelcg nie rozwinął bardziej postaci, nie pokazał więcej. Ale sam zastrzegł, że to w zasadzie test sprzętu, więc nie ma co się czepiać ubóstwa scenariusza.

To teraz przechodzimy do łojenia.

Gdyby nie opis, który tłumaczy o co chodzi, nie wiedziałbym ani jaki jest tytuł pracy, ani o czym jest. Akurat w tym filmie dosyć istotne się wydaje, że to ojciec Autora, warto więc poznać kontekst filmu i kim jest bohater.

Film powinien mieć porządny początek. Czołówkę. Gdzie jest zatem tytuł? Mamy napis końcowy (ładne litery, to rzadkość na YT),  a brak najważniejszego – początkowego! Wyświetlany w górnym lewym rogu tekst to za mało. A jeszcze biorąc pod uwagę, że Autor potrafi pisać, te małe youtubowe “arialki” wydają się poważnym zgrzytem. To niestety częsty błąd w filmach młodych twórców. Jakby fakt, że oglądamy coś na YT, gdzie mamy opis, zwalniał filmowca z traktowania swojej pracy poważnie.

Mam również zastrzeżenia do ostrości. Całość sprawia wrażenie ładnie “narysowanej” – focus jest najczęściej tam gdzie trzeba, a ostateczny efekt jest wyrazisty – crispy. (domyślam się, że to duża zasługa testowanego obiektywu – też go używam i polecam). Na tym tle, niestety od razu rzucają się w oczy wszelkie błędy. I tak:

0:13 – tata idzie, jest bohaterem, a ostrość jest na trawie. Może za mała głębia ostrości? Płytki DOF nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem. W tym ujęciu albo przydałoby się precyzyjne ustawienie ostrości na plecach taty, albo zwiększenie głębi ostrości.

0:36 – nieostra dłoń. Duży błąd, bo scena w zbliżeniu, ciasny kadr, ujęcie statyczne, a ostrości nie ma. Gdyby kora drzewa była ostro, to jeszcze jakoś by się to tłumaczyło, ale kora również jest nieostra, więc całe ujęcie raczej do kosza, lub do powtórzenia.

1:01 – konfuzja z ostrością – ostre liście, nieostry tato. Proporcje ważności elementów kadru dosyć zachwiane – co niby jest takiego fajnego w tych liściach?(gdyby na nich chociaż wróżki siedziały)

1:08 – nieostry portret – tu ewidentnie omskło się coś, bo w centrum uwagi mamy oczy (zawsze najbardziej skupiający uwagę element kadru z człowiekiem), a obiektyw koncentruje się na desce powyżej.

Teraz trochę posłodzę.

Podobają mi się ujęcia, przyjemnie skomponowane, ładny ruch własny kamery. Nawet wykonanie całości w slo-mo nie przeszkadza. W dwuminutowym filmie o sentymentalnej treści, zwolnienie całego ruchu nie razi efekciarstwem. Dobry pomysł.

Prawidłowo naświetlony – to duży sukces, bo często filmowcy zapominają o podstawach, czyli o ekspozycji. Liczą na zbawienne działanie rozpiętości tonalnej.

Kolor ładny. Nie jest przekombinowany, w zasadzie po prostu naturalny. Jak widać można zrobić ładny kadr, bez nadmiernego gradingu.

Muzyka – całkiem, całkiem. Może nie jestem zbyt dużym fanem tego typu muzyki, ale to odczucia bardzo subiektywne. W konkretnym filmie – sprawdziła się. Jedyne co trochę może drażnić to trzaski. Na początku myślałem, że to uszkodzenie moich słuchawek, ale ich cykliczność wskazuje raczej na efekt dźwiękowy. Załóżmy, że jest ok.

Konkludując: całkiem sprawne filmowanie. Gdyby nie kilka kiksów technicznych (ostrość) i produkcyjnych (brak tytułu i informacji kto jest bohaterem) można by uznać, że Autor zrobił ojcu interesujący prezent. I zapewne jest również zadowolony z aparatu.

Recenzja na podstawie wpisu na forum videodslr.pl