Slider, którego kariera zaczęła się prawie równo z początkami dslrowego filmowania nie zmienił od tamtej pory swojej podstawowej konstrukcji. Ot, prosta szyna, wózek i gwint na statyw. Producenci zmieniali kształt elementów i sposób przesuwu, ale idea pozostawała ta sama. Austriacki startup Waterbird postawnowił to zmienić.

waterbird

Waterbird Multislider jest sliderem zginanym. Dosłownie. Bierzemy slider w ręce i gniemy go do pożądanego kształtu. Oczywiście w granicach jego długości.

waterbird

Konstruktorzy slidera od razu wyposażyli go w napęd, kontroler i zasilanie – z myślą o timelapsowcach. Ruch na sliderze kierowany jest przez aplikację przez Bluetooth.

Slider ma dosyć skomplikowaną budowę – coś na kształt łańcucha rowerowego. Pozwala na wyginanie w jednej płaszczyźnie i jednocześnie pozostaje sztywny w płaszczyźnie prostopadłej. Blokady na końcach umożliwiają utrzymanie kształtu, a każde ogniwo ma swoje własne gniazdo do statywu.

Waterbird Multislider  jest dostarczany w trzech długościach: 80, 120 i 150 cm. Co ciekawe, na specjalne życzenie firma może dostarczyć dowolną długość – łańcuchowa konstrukcja pozwala na budowanie naprawdę długich zestawów.

waterbird

Zestaw ma w komplecie trzy pary nóżek i pojemnik na zasilanie.

Cena nie jest znana, ale już można się kontaktować z firmą Waterbird w sprawie zamówień.