Sony A9 jeszcze się na dobre nie rozgościł na sklepowych półkach. Mimo tego już teraz pojawiają się doniesienia, że zdarzają mu się problemy z przegrzewaniem.

Póki co serwis Sony Alpha Rumors odnotował trzy przypadki przegrzewania się Sony A9. Większość problemów wystąpiła podczas intensywnego fotografowania na dworze w zdecydowanie letnich temperaturach. Zależnie od sytuacji, ikonka przegrzewania pojawiała się po 20-40 minutach. W jednym przypadku aparat się wyłączył, w pozostałych skończyło się na „groźbach”.

Jeden z testerów donosi, że rozwiązaniem poprawiającym sytuację jest użycie battery gripa. Zbiega się to z innymi obserwacjami, że aparat przy intensywnym użytkowaniu najcieplejszy robi się na dole, co sugerowałoby, że to tam jest radiator. Z kolei sam czujnik przegrzewania może się znajdować zbyt blisko zewnętrznej obudowy. To tłumaczyłoby jego nadgorliwość w sygnalizowaniu wysokiej temperatury podczas pracy na słońcu.

Firma Sony wydaje się w tym przypadku trzymać rękę na pulsie i w międzyczasie zdążyła wypuścić, a następnie wycofać łatkę w oprogramowaniu rzekomo usuwającą problem. Po historiach z A6300 i A6500 dobrze byłoby nie nadwyrężać dalej swojej reputacji jeśli chodzi o kwestie związane z przegrzewaniem. Jak się sprawa Sony A9 zakończyy – czas pokaże. My ze swojej strony mamy nadzieję, że jak najlepiej dla użytkowników. A także, że to doświadczenie pomoże kolejnym modelom pozbyć się tych przykrych dolegliwości.