Świat widziany z powietrza jest niecodzienną perspektywą dla człowieka. Nie mając narzędzi żeby latać, musi korzystać z pomocy wynalazków. 
Pierwszą część serii Poradnik pilotażu i realizacji ujęć filmowych z dronów autorstwa Szymona Łukasika (Droneland.pl) o podstawowych kwestiach związanych z pilotażem dronów znajdziecie tutaj.

Człowiek obcując z dziełem filmowym lub fotografią powietrzną, gdzie do realizacji ujęć użyto kranu, samolotu czy dronów doświadcza nowego sposobu widzenia.

Popularność dronów wynika między innymi z ich powszechności w stosunku do innych, wymagających dużo większego nakładu finansowego, narzędzi. Dlatego wypełniły one lukę w przemyśle filmowym i pozwoliły wielu z nas dotrzeć do trudno dostępnych miejsc i zobaczyć to, czego z ziemi nie jest się nawet w stanie wyobrazić.

Zachwyt, którego doświadcza osoba, która zaczyna przygodę z filmowaniem dronem należy okiełznać i dostosować się do kilku zasad – żeby wykonane zdjęcia były dobre, żeby były atrakcyjnym materiałem do postprodukcji czy realizowały zamierzony cel. I o tym pokrótce będę pisał w tym artykule.

Trzeba zaznaczyć, że ujęcia z powietrza nie są niczym nowym w kinie czy telewizji, zmienił się natomiast dostęp do technologii gwarantującej ich realizację. Od początku kinematografii filmowcy zaczęli wykorzystywać w swoich produkcjach ujęcia lotnicze, żeby pokazać coś nowego, spektakularnego.

W filmie Wings z 1927 roku, pierwszym obrazie nagrodzonym Oscarem, operator Harry Perry stworzył jedne z najbardziej spektakularnych zdjęć lotniczych w historii kina. Ciekawostką jest, że na potrzeby filmu upuszczono bomby nad miastem (sic!), w obrazie pokazano to za pomocą ujęć z perspektywy załogi samolotu. Realizm, który uzyskano w ten sposób byłby trudny do oddania nawet w dzisiejszych czasach przy pomocy CGI (animacji komputerowej), o czym oczywiście nikt wtedy nawet jeszcze nie śnił. Można sobie jedynie wyobrazić jakie wrażenie ten obraz wywołał na ówczesnym odbiorcy. Perspektywa osiągalna dla nielicznych, poprzez kinematografię stała się dostępna dla mas.

Aktualnie twórcy filmowi ciągle korzystają z doświadczeń prekursorów. W 2017 roku możemy podziwiać podobne rozwiązania w Dunkierce Christophera Nolana, gdzie w ujęciach z powietrza wielkie kamery Panavision zostały umieszczone na samolotach Spitfire. Realizatorzy świadomie zrezygnowali z tańszych rozwiązań komputerowych i nagrali niesamowicie realistyczny materiał lotniczy.

Zastosowanie i dostosowanie

Obecnie, dzięki dronom, każdy z odrobiną wiedzy, praktyki i umiejętności może zrealizować ujęcia lotnicze. W mediach zobaczyć je można wszędzie, wręcz ciężko teraz znaleźć materiał reklamowy czy teledysk, w którym w zdjęciach plenerowych nie jest wykorzystany materiał z drona.

Ujęcia z drona odbiorcy kojarzą się przede wszystkim z perspektywą ze znacznej wysokości. Często zadaniem operatora jest prezentacja miejsca w kategoriach geograficzno-urbanistycznych, gdzie plany totalne świetnie się sprawdzają. Również ujęcia z kilkudziesięciu, a nawet kilkuset metrów często są wykorzystywane jako wprowadzenie do sceny czy nawet otwarcie filmu, materiału dokumentalnego i reklamowego. Dzieje się tak dzięki dużym wartościom informacyjnym takich zdjęć pozwalającym określić czas i charakter miejsca akcji.

W branży filmowej drony są równie często wykorzystywane w planie ogólnym na niskich pułapach. Jednak nie wszystkie dostępne typy dronów sprawdzą się w takim zadaniu operatorskim. Tu przyda się trochę wiedzy technicznej. Przykładowo drony kompaktowe są z reguły wyposażone w kamerę z małą matrycą i obiektyw stałoogniskowy. Taki zestaw cechuje przede wszystkim duża głębia ostrości oraz bardzo często stała wartość przysłony, co nie sprawdza się w profesjonalnych rozwiązaniach. Należy również pamiętać, że obiektyw szerokokątny nie pozwoli nam wyjść poza szeroki plan ogólny, nawet jeśli będziemy bardzo blisko filmowanego obiektu.

Do uzyskania spójnego stylu zdjęć z ziemi i powietrza służą droższe platformy z wymienną optyką lub duże platformy, do których doczepiony jest stabilizator z zawieszoną na nim kamerą filmową i obiektywem wraz z odpowiednio dobraną ogniskową.

Niezależnie czy latamy kompaktowym Phantomem DJI czy Altą firmy Freefly z podwieszonym REDem i optyką za kilkadziesiąt tysięcy złotych, jesteśmy operatorami zdjęć lotniczych. Czyli obowiązują nas też te same zasady sztuki operatorskiej co na ziemi. Postępowanie zgodnie z wytycznymi sprawi, że nagrane ujęcia nie będą tylko kilkunastominutowym zapisem chwil spędzonych w powietrzu, lecz prawdziwym materiałem filmowym.

Dokumentacja

Przed rozpoczęciem właściwych zdjęć dobrze jest wcześniej wykonać dokumentację lokacji oraz ustalić założenia projektu. Niezależnie czy będzie to większa produkcja opierająca się na pracy z operatorem obrazu, czy też mniejsza realizowana samodzielnie konieczne są loty rozpoznawcze i testowe. Takie przygotowanie pozwoli znaleźć najlepsze kadry i podsunie pomysły na ruch kamery. Następnie warto poświęcić trochę czasu na rozpracowanie szczególnie trudnych ujęć. Nawet przy małych projektach warto przygotować sobie spis ujęć do zrealizowania, który i tak często ulegnie rozbudowie w trakcie zdjęć. Dobrze zrobiona dokumentacja uchroni operatora przed nadmierną eksploatacją pakietów, które na planie są bezcenne. W sytuacji, gdy dopiero w powietrzu zastanawiamy się nad ujęciem i nie mamy przygotowanego schematu działania, nasz dzień zdjęciowy może okazać się porażką.

Banalna, lecz istotna uwaga:

Nie włączamy zapisu na kamerze zanim nie rozstawimy statywu ani nie ustawimy kadru. Tak samo jest z dronem. Zanim włączysz REC ustaw kadr, zoptymalizuj ustawienia kamery, sprawdź czy masz miejsce na karcie.
Przygotowanie techniczne

Przed przystąpieniem do pracy trzeba odpowiedzieć sobie na wiele pytań, o ile nie pracujemy na planie gdzie nad ustawieniami kamery czuwa jej operator.

Na początek – rozdzielczość, kodek, klatkaż, profil. Tu sprawa wydaje się prosta. Niezależnie od modelu, którym dysponujemy, zawsze powinniśmy realizować nasze zdjęcia w jak najlepszej jakości. Jeżeli nasz model oferuje rozdzielczość 4K lub UHD o najwyższym bitrate, skorzystajmy z tego. Jeśli do tego możemy realizować obraz o większym klatkażu też powinniśmy to zrobić. Jeśli obraz będzie poddawany postprodukcji kolorystycznej warto w konsultacji z montażystą czy kolorystą skonsultować optymalne ustawienia kamery i jej profile logarytmiczne. Sprawa może się skomplikować, gdy sami będziemy ten materiał montować i poddawać postprodukcji. Trzeba zdawać sobie sprawę, że postprodukcja skompresowanych materiałów w wysokiej rozdzielczości wymaga odpowiednich zasobów sprzętowych. Cinema DNG, ProRes H.264 czy H265 – każdy z tych kodeków ma swoje zastosowanie oraz wady i zalety. Również nie każda kamera dysponuje wymienionymi kodekami (O postprodukcji materiałów z drona przeczytacie w 3 części poradnika).

Kolejnym ważnym aspektem jest ustawienie stałej temperatury barwowej. Jeśli ustawimy tryb automatyczny w kamerze, należy pamiętać, że balans bieli będzie się zmieniać w całym nagranym materiale.
Chcąc uzyskać jak najlepsze rezultaty należy filmować w trybie manualnym. Praca w trybie automatycznym będzie prowadzić do przepaleń, powstawania artefaktów oraz skoków ekspozycji spowodowanych ruchami poziomymi (pan) i pionowymi (tilt).

Przed każdym ujęciem należy kontrolować ilość wpadającego do kamery światła. Ekspozycję można ustawić za pomocą trzech parametrów. Przysłony obiektywu, czasu naświetlania (shutter speed/szybkość migawki lub shutter angle/kąt otwarcia migawki) i czułości w standardach ISO i ASA.

W zdjęciach filmowych istotne jest zachowanie odpowiednich zależności dotyczących klatkażu i pracy migawki. Związane jest to z częstotliwością prądu i tym samym zasilanego nim oświetlenia, obecnego niemal na każdym planie zdjęciowym. W Polsce standardem jest nagrywanie w trybie 25 klatek na sekundę na potrzeby telewizji oraz 24 na potrzeby kina. Najlepszym sposobem na określenie czasu otwarcia migawki jest podwojenie FPS. Pracując przy sztucznym oświetleniu konieczne jest trzymanie się tej zasady, aby uniknąć migotania obrazu (ang. flickering). Jednak większość ujęć z drona jest oświetlona wyłącznie światłem naturalnym. Warto wiedzieć, że jeżeli produkujemy film do Internetu, możemy nagrywać swobodnie materiał w 30fps, 60fps itd. ponieważ większość serwisów wideo pracuje w trybie NTSC.

24FPS- Zalecana szybkość migawki 1/48 sekundy
30FPS – Zalecana szybkość migawki 1/60 sekundy
50FPS – Zalecana szybkość migawki 1/100 sekundy
120FPS – Zalecana szybkość migawki 1/ 240 sekundy

Czas naświetlania określa jak długo sensor jest wystawiony na światło dla każdej klatki. Wpływa to bezpośrednio na motion blur, czyli rozmycie poruszających się obiektów w kadrze lub/i rozmycie spowodowane ruchem kamery. Przy niższych wartościach motion blur obiektów wzrasta, przy wyższych obiekty stają się ostrzejsze i wyraźniejsze. Trzymanie się zasady dwukrotności czasu naświetlania w stosunku do klatkażu pozwala osiągnąć pożądany w kinematografii kąt otwarcia migawki (ang. shutter angle) wynoszący 180 stopni dla 1/48s (172.8 dla 1/50s). Odstępstwem od tej zasady jest twórcza inwencja autora. Eksperymentowanie z czasem naświetlania pozwala stworzyć na przykład hiperrealistyczną sekwencję oraz jest często stosowane w ujęciach sportowych, gdzie ruch w kadrze jest bardzo duży.

Warto pamiętać, że podczas zdjęć plenerowych poziom światła naturalnego jest często dużo wyższy niż potrzebujemy dla zachowania poprawnej ekspozycji. Chcąc pracować na konkretnej przysłonie trzeba posiłkować się filtrami ND (ang. neutral density), żeby uzyskać pożądaną charakterystykę obrazu oraz z uwagi na fakt posiadania kamery z zablokowaną wartością przysłony oraz realizacji zasady dwukrotności migawki. Wtedy przejścia pomiędzy klatkami będą płynne. W zdjęciach lotniczych filtry ND spełniają bardzo ważną funkcję. Filtry te, potocznie zwane szarymi. w zależności od stopnia gęstości, ograniczają ilość światła wpadającego do kamery. Natężenia światła nie powinno regulować się zwiększeniem czasu migawki, ponieważ będzie to skutkować roztrzęsionym obrazem i brakiem płynności, a pod pewnym kątem w obrazie mogą pojawić się śmigła. Ograniczając ilość światła za pomocą filtrów możemy pracować na niższych czasach naświetlania i mniejszej przysłonie.

W warunkach oświetleniowych, gdzie światła do dyspozycji jest mniej, można operować parametrem czułości. Należy jednak pamiętać, że w przypadku małych matryc jakość obrazu z zastosowaniem większych wartości ISO/ASA będzie pozostawiać wiele do życzenia. W obrazie zaczną występować szumy, zmniejszy się zakres tonalny, a szczegóły ulegną zatraceniu.

Podczas realizacji

Praca operatora wymaga silnej koncentracji i zachowania spokoju, często pod presją. Pewność siebie, kreatywność i zachowanie zasad bezpieczeństwa – to ważne dewizy dla realizatora. Wszystkie ruchy dronem i kamerą powinny być płynne, precyzyjne i zdecydowane. Żeby to osiągnąć potrzebne jest maksymalne skupienie, dlatego podczas zdjęć, w miarę możliwości, trzeba odciąć się od bodźców zewnętrznych.

Dronem nie lata się szybko, ponieważ przy większych prędkościach nie da się zapanować nad kamerą i kadrem. Ruchy w powietrzu powinny być minimalne i subtelne. Realizowane plany są bardzo szerokie i zbyt szybki lot nie pozwoli widzowi zapoznać się z nimi. Na niższych pułapach można pozwolić sobie na większy dynamizm, ale do tego będą służyć większe jednostki latające.

W realizacjach dokumentalnych trudno czasem przewidzieć dokładny przebieg wydarzeń. Często zamiast śledzić poruszający się obiekt trzeba po prostu wyczekać ujęcie i ustawić się w ten sposób, aby zarejestrować zmiany na delikatnym ruchu w wybranym kierunku lub wypuszczając obiekt z kadru. Czasami lepiej nie przestawiać się od razu po nieudanym ujęciu w poszukiwaniu innej sceny. Warto ustawić się w gotowości i spróbować poczekać na odpowiednią chwilę z rejestracją.

Jeśli podmuch wiatru zarzuci dronem lub popełnimy błąd podczas panoramowania, warto powtórzyć ujęcie. Szarpany materiał to zmora dla montażysty, ponieważ nie wszystko uda się ustabilizować w postprodukcji. Może się potem okazać, że te ujęcia będą z tego powodu do wyrzucenia.

Każde ujęcie powinno mieć zakładkę dla montażysty, tzn. po wybraniu kadru, dobrze jest się cofnąć i zacząć ujęcie wcześniej, tak aby pożądany przez nas fragment opierał się na równym i jednostajnym ruchu. To samo tyczy się końcowego fragmentu ujęcia. Warto zaczynać od bezpiecznych ujęć stopniowo docierając do tych trudniejszych i bardziej skomplikowanych. Nagłe ruchy dronem oraz szwenki, bez wielogodzinnego doświadczenia z aparaturą, lepiej zostawić na końcowy etap zdjęć.

Operator powinien mieć świadomość prostego faktu, że widzowie kochają ujęcia w zwolnionym tempie. Niezależnie czy zachodzi duży ruch w kadrze, czy są to ujęcia czysto krajobrazowe, warto stosować większy klatkaż. Dzięki temu poszerzymy możliwości montażowe materiału i w postprodukcji mogą dopiero zostać podjęte decyzje, które fragmenty zostaną zwolnione, a które odtworzone 1:1.

Podczas filmowania dronem należy pamiętać również o zachowaniu zasad kompozycji. Dzięki temu ujęcia będą czytelne i interesujące. Istotne elementy nie powinny znajdować się w krańcowych elementach kadru, nie powinno się też umieszczać ich centralnie. Trzeba mieć świadomość, gdzie znajdują się tzw. mocne punkty w kadrze.
Warto pamiętać o zasadzie trójpodziału i kontrolowaniu całego obszaru obrazu łączenie z mniej pożądanymi detalami (śmietniki, kontenery, przewody wysokiego napięcia itp.), które na pierwszy rzut oka łatwo przeoczyć.

Ostatnia wskazówka, ruch tworzy głębię dzięki czemu obraz nabiera trójwymiarowości. Dlatego oprócz prostych ruchów poziomych i pionowych warto stosować najazdy i odjazdy łączone z panoramowaniem i tiltowaniem. Każdy dodatkowy kontrolowany ruch wzbogaca ujęcie.

Należy pamiętać, że język filmowy rządzi się swoimi prawami. Im dalej od bohatera tym dalej od emocji, dlatego wysokość umieszczenia kamery powinna być uzasadniona. Nie mniej ważny jest kąt filmowania. Filmowanie pod kątem 90 stopni pozwala uzyskać proste linie dla zabudowy i horyzontu. Kąt 45 stopni natomiast tworzy ciekawszą głebię perspektywistyczną, co czyni obraz bardziej atrakcyjnym.

Filmowanie z drona może mieć różny efekt końcowy. Zdobywając wiedzę i doświadczenie w tym temacie każdy operator ma szansę stworzyć ujęcia na wysokim poziomie, albo chociażby zrealizować w 100 % zamierzony cel. Czasami nie trzeba mieć drogiego sprzętu, żeby zrobić coś naprawdę dobrego – wystarczy technika, dobry pomysł i należyte przygotowanie.

Patronem serii jest firma FlatHat.

Część 3 tutaj

Część 1 tutaj

 

 

Szymon Antoni Jędrys – wieloletni praktyk filmowy, co-owner w RedKnife Films. Prowadzi Warsztaty filmowe z realizacji ujęć i postprodukcji.