Firma Olympus ogłosiła oficjalne zakończenie produkcji obiektywów dla ich nierozwijanego od kilku lat lustrzankowego systemu Cztery Trzecie.

System Cztery Trzecie był wspólnym pomysłem Olympusa i Kodaka na wejście w świat cyfrowej fotografii. Użycie mniejszej niż u konkurencji matrycy rekompensowała oferta obiektywów o interesujących parametrach, których próżno by szukać gdzie indziej. Niestety nie zawsze wystarczało to do przekonania wyznających „świętą pełną klatkę” konserwatywnych fotografów. W międzyczasie do systemu dołączył Panasonic, a potem zapadła decyzja by pozbyć się z niego lustra. W ten sposób powstał znany i lubiany wśród filmowców system Mikro Cztery Trzecie. Wraz z jego rozwojem stary, lustrzankowy system stopniowo zanikał, aż wreszcie ostatecznie ogłoszono zakończenie produkcji obiektywów 4/3.

Normalnie pewnie bym temu nie poświęcał osobnego tekstu. Niemniej informacja ta jest dość ważna dla posiadaczy aparatów M43, może ona bowiem oznaczać, że ceny obiektywów Cztery Trzecie na rynku wtórnym pójdą w dół. A nadal jest tam sporo interesujących instrumentów optycznych, które nigdy nie doczekały się swoich bezlusterkowych odpowiedników. Pozwolę sobie przypomnieć kilka z nich.

Olympus Zuiko Digital 14-54mm f/2.8-3.5 II

Pojawił się nawet w naszym poradniku o obiektywach do Panasonika G7. Konstrukcja, która obok „bliźniaczego” stabilizowanego Panasonika 14-50 mm f/2.8-3.5 Asph. Mega O.I.S. jest jedyną opcją taniego zooma o rozsądnym zakresie ogniskowych dla naszego korpusu M43. Co prawda wymaga przejściówki, ale przynajmniej projektowana jest dokładnie pod ten rozmiar detektora, którym dysponujemy. Do tego używanego Olympusa idzie dostać za kilkaset pln. Stabilizowany Panasonic (a w zasadzie Leica) kosztuje nieco więcej.

Nawet gdy doliczymy adapter, jest to ułamek ceny współczesnych obiektywów takich jak Panasonic 12-35/2,8 czy Olympus 12-40/2,8.

Olympus Zuiko Digital ED 50mm f/2.0 Macro

Z jakiegoś powodu wszystkie obiektywy makro dla systemu Mikro Cztery Trzecie mają światło f/2,8 lub gorsze. Tymczasem jego „starszy lustrzankowy brat” oferował 50-kę makro ze światłem f/2, która dzięki temu mogła też służyć jako portretówka. A przy tym, jak każde makro, jest to piekielnie ostry obiektyw, wolny od większości wad optycznych. Widziałem ostatnio jeden egzemplarz na portalu aukcyjnym za 1100 pln. Jeśli potrzebujecie obiektywu o dobrej skali odwzorowania, to może warto?

Olympus Zuiko Digital 11-22mm f/2.8-3.5

Niby 11mm to nie jest jakoś specjalnie szerzej niż 12 czy 14, ale dla niektórych może to być różnica istotna. Przy cenie używek oscylującej wokół 1500 pln może być trudno dostać coś podobnego, co na dodatek będzie mieć autofokus i możliwość nakręcania filtrów.

Olympus Zuiko Digital ED 12-60 mm f/2.8-4.0 SWD

Jak wiadomo, Panasonic wprowadził niedawno stabilizowany obiektyw o identycznych parametrach. Tyle, że kosztujący ponad 4000pln. Używanego Olympusa przy odrobinie szczęścia kupimy 1600. A przy tym nie jest to stara radziecka optyka od Zenita tylko obiektyw który nawet jak na współczesne standardy jest optycznie całkiem dobry.

Podsumowanie

Oczywiście mógłbym tę listę ciągnąć. System Cztery Trzecie oferował też takie monstra jak 14-35mm f/2, 35-100mm f/2, 150mm f/2 czy 90-250mm f/2,8. Niestety większość z nich nadal trzyma ceny, które w porównaniu z tym za ile możemy kupić Sigmę 18-35/1,8 (czy też 50-100/1,8) i SpeedBooster po prostu nie mają sensu. Ale kto wie, może i na nie przyjdzie czas i zaczną krążyć po rynku wtórnym w bardziej przystępnych kwotach.

Żegnaj, systemie Cztery Trzecie. Posiadacze G7-ek, G80-ek, GH4-ek i GH5-ek są Ci wdzięczni 🙂