Ocena redakcji

Dzięki filmowi poznałem Gosię Rdest.

9.7
muzyka
9.6
kolor
9.2
kamera

Kamil Bechcicki – Motor Show Poznań 2016 – Gosia Rdest i Seat Leon Racer – fajny film. Może trochę przydługi, ale mnogość zastosowanych środków wyrazu (timelaps, hyperlaps, slo-mo) pozwala wybaczyć Autorowi tę niefrasobliwość jeśli chodzi o zajmowanie czasu odbiorcom. Ogląda się przyjemnie. Muzyka odpowiednio dobrana, choć wybrana z oferty Youtuba – co wskazuje, że zmyślny filmowiec nawet ze “stocka” wybierze coś, co pasuje do filmu.

Może za późno poznajemy Gosię Rdest, skróciłbym początek, żeby od razu ukierunkować widza na bohaterkę. Miłe, że Kamil Bechcicki pozwolił jej przemówić, dzięki czemu dowiadujemy się o co chodzi, czyli mamy jakąś historię, a to filmowi bardzo pomaga. Jest kilka kiksów technicznych (nieostrości i prześwietlenia), ale do przełknięcia. Film dynamiczny, więc mało kto zauważy ;). Tę niedoskonałość niektórych ujęć i ich rozedrganą chaotyczność bardzo dobrze kontrują statyczne i po bożemu wykonane ujęcia samej wypowiadającej się dziewczyny. Ostrość na oczach, czyli tak, jak być powinno.

Niestety beznadziejna typografia. Film to całość! Od pierwszej klatki do ostatniej. A napisy widać i oczy widza zasługują na szacunek. Autor stara się jak może: bierze dwie kamery, drepcze po hali, żeby zrobić hyperlapsy, montuje, grejduje, ślęczy ze słuchawkami nad muzyką, a na koniec wkleja jakieś literki zapożyczone z szyldu hurtowni skarpetek. Tfu, Kamilu! Opamiętaj się i nie czyń szkody swojemu talentowi. Zerknij na vimeo, tam są świetne wzory filmowego liternictwa.

Film recenzowny na podstawie pracy umieszczonej dziale forum videodslr.pl:
Prezentacje » Nasze prace – fabuły, dokumenty, reportaże, teledyski, reklamy