Firma Fuji zaprezentowała dwa obiektywy filmowe w rozsądnej cenie. Fujinon 18-55mm T2.9 oraz 50-135mm T2.9 póki co dostępne są z mocowaniem Sony E.

Jeszcze do niedawna w kwestii obiektywów wybór był dość prosty. Albo korzystało się z taniej optyki fotograficznej, albo wynajmowało super-drogą filmową. Nie było nic pomiędzy – żadnych produktów dających nieco profesjonalnej „filmowości” za nieco rozsądniejsze pieniądze. Na szczęście od niedawna to się zmienia. Sony wypuściło rozsądnie wycenione 28-135mm/4 i 18-110mm/4, swoje 18-80 T4.4 dorzucił Canon. Teraz do gry dołączyło Fuji z obiektywami Fujinon 18-55mm T2.9 oraz 50-135mm T2.9.

Co ciekawe, nowe instrumenty póki co występują tylko w wersji na bagnet Sony E. W planach jest też wersja na bagnet Fuji X. Co oznacza, że wariantów na inne bagnety (Canon, Nikon, PL) możemy się nie doczekać, bo może się okazać, że projekt obiektywów uniemożliwia odsunięcie ich od matrycy na odległość większą, niż ta w bezsluterkowcach. Ale to oczywiście tylko moja spekulacja.

Jeśli chodzi o „filmowość”, to w pakiecie dostajemy wszystko to, czego można by się spodziewać. Są dokładnie wyskalowane pierścienie z zębatkami mod 0.8, identyczne gabaryty zewnętrzne, ta sama średnica filtra (82mm), a nawet waga (o dziwo poniżej kilograma). Do tego deklaracje producenta o parfokalności i zredukowanym do minimum „oddychaniu” przy ostrzeniu. A całość zamknięta w solidnej metalowej obudowie. Zainteresowanych dokładniejszą specyfikacją odsyłam do grafiki poniżej.

Firmie Fuji udało się naprawdę dobrze utrzymać nowe obiektywy w tajemnicy. Okazuje się bowiem, że kilka zagranicznych portali i blogerów miało już model Fujinon 18-55mm T2.9 na testach i zdążyło opublikować wyniki. Pełne materiały znajdziecie pod linkami w tym akapicie oraz w filmach zamieszczonych poniżej. Ja natomiast ograniczę się tutaj do krótkiej listy powtarzających się wad i zalet.

Jeśli chodzi o pozytywy Fujinona 18-55mm T2.9, to w opiniach testerów wymieniane są:

  • bardzo dobra ostrość na wszystkich ogniskowych
  • parfokalność i telecentryczność
  • niemal zerowe „oddychanie”
  • dobrze kontrolowana aberracja chromatyczna
  • wewnętrzne ogniskowanie i zoomowanie
  • wyskalowanie pierścieni w jednostkach metrycznych i imperialnych
  • idealnie stała transmisja
  • niewielka podatność na flary
  • przyjemne kolory i bokeh

Wśród wad za to pojawia się:

  • zauważalna dystorsja (beczkowa na szerokim końcu, poduszkowa na długim)
  • widoczne winietowanie na maksymalnie otwartej przesłonie

W Polsce swoje testy zapowiedziała już wypożyczalnia sprzętu filmowego Fastmedia.

Jeśli chodzi o dostępność i ceny, to Fujinon 18-55mm T2.9 ma kosztować 3800$ i trafić do sprzedaży na początku marca. Z kolei model o parametrach 50-135mm T2.9 do sprzedaży wejdzie latem. Jego cena nie została jeszcze ogłoszona.