Obiektywy anamorficzne charakteryzują się płaskim kadrem, jajkowatym bokehem i poziomymi podłużnymi flarami – potrafiącymi z dowolnego nocnego ujęcia zrobić kadr jak z „Brudnego Harry’ego”. Mają również poważny defekt – są obraźliwie drogie.

Na szczęście ruch wytwórców DIY (polska odmiana nazywa „zrób to sam”) poradzi sobie z każdą niedogodnością przekraczająca dziesięciodolarowy budżet. Na kanale YT 0niCe750’s channel znajdziemy sprytny sposób na zamianę, w zasadzie dowolnego obiektywu (poza zoomami) w anamorfika. Co prawda tylko z jednym aspekcie, ale za to najbardziej spektakularnym. Dzięki przymocowaniu do osłony przeciwsłonecznej żyłki wędkarskiej (0,29 – cokolwiek by to miało znaczyć) w taki sposób, by wyznaczała średnicę osłony i filmowaniu przez coś takiego możemy uzyskać efekt anamorficznych flar – czyli podłużnych poziomych smug idących od źródła światła. Genialne!

flar

Na filmie co prawda konstruktor pokazuje działanie efektu na ledowej latarce, a nie ulicy, ale pomysł jest na tyle zabawny, że warto zainwestować w żyłkę kilka złotych i wieczorem wybrać się na jakieś „reflektorowe ujęcia”.

Oczywiście już samemu trzeba poeksperymentować z grubością żyłki i ogniskową obiektywu – niemniej z tego co widać na filmie efekt jest niezły i robi wrażenie.

Na razie kończę, lecę do sklepu wędkarskiego!

DaVinci