W poprzednich częściach skupiliśmy się dość szeroko na mikrofonach w wielu odmianach. Ale bardzo często zdarza się, że bez odpowiednich akcesoriów stają się one bezużyteczne. Warto o nich wiedzieć więcej, nawet się w nie wyposażyć, zwłaszcza że często kosztują kilka złotych nie raz ratują życie.
Gąbki

Pierwszą rzeczą są wszelakie gąbki na mikrofon. Czasem występują razem w komplecie z mikrofonem, czasem trzeba dokupić osobno. Jeśli będziemy zmuszeni zakupić osobno, to często możemy wybierać wśród produktów tanich w cenie paru-parunastu złotych, ale może się zdarzyć, że będziemy musieli kupić oryginalną za paręset złotych.

Co nam daje gąbka? Jest ona podstawowym zabezpieczeniem przed podmuchami wiatru. Niestety ma ona małą skuteczność i realnie sprawdza się do bardzo delikatnych podmuchów. Używając mikrofonu z gąbką na tyczce w pomieszczeniach zamkniętych, podczas bardzo szybkich ruchów do mikrofonu dostają się niepożądane dźwięki. W przypadku bardzo bliskiego mikrofonowania ludzkiej mowy, gąbka zabezpiecza przed głoskami wybuchowymi jak „b” czy „p”.

mikrofon

W przypadku nagrań stricte studyjnych (np. lektora), zamiast gąbki na mikrofon możemy użyć pop-filtra, który umieszczamy pomiędzy ustami a mikrofonem. W zależności od konstrukcji jest to specjalna metalowa siatka, bądź kawałek odpowiedniego tekstylia. Tutaj można wykazać się kreatywnością i samemu wykonać pop-filtr z kawałka pończochy i drutu. Gdybyśmy jednak woleli kupić gotowy produkt, to śmiało zmieścimy się w kwocie stu złotych.

Strony: 1 2 3