Rynek mikroportów jest bardzo bogaty. Możemy kupić zestawy już za paręset złotych, a później cena rośnie, aż do pięciocyfrowych kwot.

W przypadku zastosowań scenicznych, rynek jest podzielony wśród wielu producentów. Na naszym filmowym podwórku jest znacznie mniejsza liczba powszechnie szanowanych firm.

Za najbardziej topowe zestawy bezprzewodowe, uznawane są produkty firmy Lectrosonics. Później wkracza nasz główny bohater, czyli firma Sennheiser, która oferuje również rozwiązania z najwyższej półki (jakościowej i cenowej), ale także ma w ofercie rozwiązania przystępne cenowo dla szerszego grona użytkowników. Mowa tutaj o popularnych „setkach”.

Często spotykam się z pytaniami o “setki” od osób chcących właśnie zakupić swój pierwszy zestaw bezprzewodowy. Dlatego też przyjrzymy im się bliżej.

Sennheiser produkuje też tańsze rozwiązania (seria XSw), ale z racji tylko stacjonarnego odbiornika, z punktu widzenia filmowców jest mało przydatna. Poza tym seria 100, uznawana jest powszechnie za minimalne „must have”, choć oferuje ona bardzo dobrą jakość, która jest akceptowana również w telewizji.

Na wstępie dodam, że będzie kilka odniesień do wyższych serii, z racji kompatybilności urządzeń między sobą.

Obecnie jest produkowana już trzecia generacja Serii 100 oznaczona symbolem G3. Lubią ją filmowcy, z racji przenośnego odbiornika i przystępnej ceny. Wyższe serie, 300 i 500 mają tylko odbiornik stacjonarny, a w następnej serii 2000 odbiornik kosztuje sporo więcej od całego zestawu „setek”. Na rynku wtórnym możemy spotkać serie G2 oraz prekursora serię  – G1 (określenie G1 wymyślili użytkownicy, mimo że producent nie stosował jeszcze oznaczenia generacji).

W moim osobistym odczuciu, serię G1 należy omijać szeroki łukiem, bo są to bardzo stare konstrukcje (większy poziom szumów oraz zasilanie z baterii 9V to główne wady).

Strony: 1 2 3 4