videodslr Działy Osprzęt Drony, helikoptery i mocowania samochodowe Poradnik pilotażu i realizacji ujęć filmowych z dronów cz.1 – Zanim poderwiemy się do lotu

Poradnik pilotażu i realizacji ujęć filmowych z dronów cz.1 – Zanim poderwiemy się do lotu

Odpowiedzi 1 - 6 odpowiedzi (z 6 łącznie)
  •  Szymon Łukasik 
    Participant

    Odpowiedzi: 1

    Tematów: 1

    chat

    #270222
    Latanie dronem nie zawsze jest przyjemne, bezpieczne i bezstresowe, jakby się mogło wydawać. Często dzieje się wręcz odwrotnie i okoliczności wymagają dużego skupienia i wytrwałości w działaniu. Bezpieczna realizacja ujęć w stresujących sytuacjach wymaga dużej wiedzy i doświadczenia.

    Jestem licencjonowanym operatorem UAVO, instruktorem i założycielem ośrodka szkoleniowego Droneland, ale też pasjonatem bezzałogowych statków powietrznych. W poniższym artykule opiszę doświadczenia, spostrzeżenia i kilka trików związanych z moją profesją.

    Zaczniemy od tego jak przygotować się do lotu dronem, co ze sobą zabrać, o czym pamiętać i jak sobie radzić w każdych warunkach pogodowych – od mrozów sięgających -30 stopni po upały, piasek i wiatr.

    Najważniejsze pytanie – Co musimy zrobić i posiadać, by w naszym kraju móc wykonywać komercyjne ujęcia z powietrza wykorzystując drona.

    • Pierwszym krokiem, który musi przejść osoba chcąca profesjonalnie latać dronem, jest uzyskanie pozytywnego wyniku badań lekarsko-lotniczych, wykonanych w ośrodkach medycyny lotniczej lub u lekarzy orzeczników Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Następnie, należy udać się na szkolenie do Ośrodka Szkolenia, by zdobyć wymaganą wiedzę teoretyczną i umiejętności do samodzielnego wykonywania lotów. Po zdaniu egzaminów wewnętrznych można przystąpić do egzaminu państwowego. Tu czeka na zdającego część teoretyczna i praktyczna, których zaliczenie skutkuje otrzymaniem świadectwa kwalifikacji uprawniającego do komercyjnego wykonywania lotów. Cała procedura wydaje się skomplikowana, żmudna i trudna. W rzeczywistości jednak, wielu kursantów twierdzi, że szkolenia były znakomitą przygodą i ciekawym doświadczeniem pomagającym w usamodzielnieniu się jako operatorzy UAV.

    • Kolejną ważną kwestią jest świadomość, że prawo w każdym państwie może się różnić i mieć odmienne kryteria od ustawodawstwa polskiego. Użytkownik bezzałogowego statku powietrznego zobligowany jest do zapoznania się i dostosowania do regulacji prawnych obowiązujących w kraju, do którego się wybiera. Dodatkowo każdy operator drona, który chce wykonywać loty komercyjne, musi posiadać odpowiednie ubezpieczenie OC pozwalające na prowadzenie działalności zarobkowej.

    • Warto pamiętać o tym, że przeprowadzanie, według nas, lotów nie komercyjnych, „for fun” np. na wakacjach, w świetle prawa może być już działalnością komercyjną. W dzisiejszych czasach, gdy mamy praktycznie nieograniczony dostęp do Internetu, niemal każde udostępnienie nagranego materiału, może prawnie zostać potraktowane, jako lot komercyjny. Ciekawe jest, że są kraje, w których bez problemu możemy zostać dopisani do listy komercyjnych operatorów dronów i latać legalnie, np. w Norwegii. Proces wpisywania jest bardzo prosty i polega na wypełnieniu wniosku w języku angielskim oraz dołączeniu skanów polskich uprawnień wraz z aktualnymi badaniami lotniczo-lekarskimi oraz ubezpieczeniem OC.

    Dron – pilotaż w Polsce.

    Jedną z istotnych spraw, pojawiających się jeszcze przed startem drona, jest sprawdzenie przestrzeni powietrznej, w której chcemy wykonać lot. Oczywistym jest fakt, że zabronione jest latanie przy lotniskach. Należy także upewnić się, czy dron nie znajduje się przykładowo w strefie P (zakazanej) lub w strefie R (ograniczonej – Parki Narodowe), w których musimy uzyskać zgodę na lot. W takich warunkach nie możemy od tak przyjść i wystartować, nawet 600 gramowym dronem.

    Przygotowanie do lotu początkowo jest dość skomplikowane, dlatego ważne jest, by wyrobić sobie dobre nawyki. Do tego niezbędne jest szkolenie, gdzie kładzie się duży nacisk na to, żeby każdy kursant nauczył się poruszania po strefach i interpretacji poszczególnych miejsc, gdzie może wystąpić kilka stref latania. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest sprawdzenie przestrzeni w danym miejscu przy pomocy aplikacji mobilnej Droneradar, która w czytelny i prosty sposób obrazuje czy nasz lot będzie możliwy do wykonania, lub czy nie potrzebujemy na niego dodatkowej zgody. Warto pamiętać, że zgodnie z ustawą z dnia 22 sierpnia 1997 r. o ochronie osób i mienia, poza strefowymi ograniczeniami są także pewne miejsca, gdzie nie wolno nam wzlatywać bez zgody osoby zarządzającej obiektem – np. w portach morskich, siedzibach banków.

    Jeśli chcemy nagrywać ujęcia w miejscach publicznych warto wiedzieć o zakazie wykonywania lotów nad ludźmi (skupiskami ludzi). Niestety podróżując po Polsce widzę, że wielu operatorów UAV, którzy mimo posiadania świadectwa kwalifikacji, bardzo często wykonują loty nad ludźmi na imprezach masowych, co jest poważnym wykroczeniem. Kolejną kwestią jest zakaz publikowania wizerunku osoby bez jej zgody. To również w świetle prawa, może zostać potraktowane jako wykroczenie. Z doświadczenia odradzam filmowanie w zatłoczonych miejscach, na stadionach, koncertach. Jest to dosyć ryzykowne bez odpowiedniego doświadczenia i przygotowania.

    Dron w terenie zabudowanym

    Przebywając w terenie zabudowanym, gdzie loty nad ludźmi są zabronione musimy też zdawać sobie sprawę, że miasta są źródłem wielu sygnałów radiowych, czy to w postaci silnych hotspotów, czy anten, które bardzo szybko mogą spowodować utratę łączności z naszym dronem. Zawsze radzę kursantom, by najpierw wykonali rozeznanie terenu z ziemi i sprawdzili miejsca, wokół których chcą latać, by później w powietrzu nie stracili łączności z dronem i tym samym nie stali się zagrożeniem dla budynków lub ludzi. Obowiązkowo należy sprawdzić w dronie ustawienia tzw. funkcji „fail safe” i w razie czego dostosować ją do terenu miejskiego wokół nas. Radzę unikać ustawień typu „landing”, gdyż może to spowodować, iż nasz dron zacznie lądować w najmniej odpowiednim momencie i miejscu np. na dachu wieżowca lub innego budynku.

    dron

    Teren zabudowany jest terenem trudnym do wykonywania lotów, zarówno przez wcześniej wspomniane zakłócenia, jak i przez zmienne podmuchy wiatru oraz słaby zasięg nawigacji satelitarnej. W przypadku lotów w terenie mniej zurbanizowanym zwykle zakłócenia i problemy z połączeniem GPS zdarzają się rzadziej, co w praktyce ułatwia poprawne i bezpieczne wykonanie misji lotniczej. Jednak i tu należy pamiętać o kilku rzeczach.

    Miejsce startu

    Pierwszą z nich jest wybór odpowiedniego miejsca do startu i lądowania naszego bezzałogowego statku powietrznego. Pamiętajmy, że miejsce do startu powinno być płaskie, bez wysokich traw czy sypkiego podłoża, które może uszkodzić nasze silniki powodując zatarcie lub utrudni na tyle ich pracę, że podczas startu dron się przewróci. Kursantom polecam, i sam stosuję, lądowiska typu FlatHat, które zdecydowanie ułatwiają start w trudnych warunkach, zamieniając niepewne podłoże w miejsce odpowiednie oraz bezpieczne na start i lądowanie.

    [caption id="attachment_270170" align="aligncenter" width="1200"] Lądowisko FlatHat[/caption]

    Dron w deszczu i śniegu

    Kolejna moja uwaga – latanie podczas opadów deszczu nie jest rozsądne i radzę zrezygnować z takiego lotu, by niepotrzebnie nie narażać na uszkodzenie silników bezszczotkowych naszego koptera. Oczywiście dla konstrukcji składanych możemy zakupić odpowiednie silniki, czy to firmy T-motor czy DJI, które posiadają odpowiednią IP 66 pozwalającą na loty w deszczu. Należy indywidualnie rozważyć, czy nasza branża wymaga takich rozwiązań, które w tym momencie nie należą do tanich i znajdują zastosowanie głównie w dronach przemysłowych (przykładem są drony wykorzystywane w inspekcji budynków, mostów lub poszukiwaniu ludzi, gdzie warunki atmosferyczne nie mogą być wyznacznikiem wykonania misji). Przy fotodronach latanie w deszczu mija się z celem, gdyż lot, podczas nawet lekkiego opadu, powoduje osiadanie kropli na obiektywie uniemożliwiając wykonanie odpowiedniego zdjęcia czy ujęcia filmowego. Odradzam także latanie przed nadciągającą burzą, ponieważ wtedy nie mamy pewności w jakim czasie nastąpi opad lub czy wiatr nie będzie na tyle silny, że uniemożliwi bezpieczny powrót drona na ląd. Nawet, gdy na ziemi nie ma podmuchów, to kierujemy się zasadą znaną z lotnictwa:

    Im wyżej, tym wiatr jest silniejszy.

    Mocne opady śniegu również mogą być groźne dla dronów bez odpowiedniej klasy IP. Jeśli jest to delikatny opad, to bez problemu możemy wykonać lot.

    Dron nad wodą i w lesie

    Przy lataniu nad zbiornikami wodnymi, jeziorami etc. niektóre sensory optyczne skierowane pionowo w dół mogą podawać błędne informacje przez zniekształcenia spowodowane odbiciami w tafli wody. Może to skutkować rozbiciem lub utopieniem drona w wodzie. Radzę też unikać latania dronem w gęstych lasach. Jeśli jest taka konieczność i trzeba wykonać lot w pobliżu drzew, najlepszym rozwiązaniem będzie użycie osłony na wirniki (śmigła) tzw. propeller guard.

    Pamiętajmy przede wszystkim, że zdrowy rozsądek i bezpieczeństwo powinny być priorytetem. Decyzje operatora drona są najważniejsze, ponieważ to on zawsze będzie odpowiedzialny za skutki lotu, a nie pogoda.

    Opowiedziałem już co nieco o tym, jak wygląda kwestia latania w terenie zabudowanym oraz otwartym i na co warto uważać. Mam jeszcze jedną uwagę dla wszystkich osób “ze wzrokiem Supermana”, czyli twierdzących, że widzą swojego drona na odległość ponad 600 m. Podczas lotu należy stale utrzymywać w kontakcie wzrokowym swój bezzałogowy statek powietrzny i odległości typu 600 m są już skrajne przy obserwowaniu małych dronów typu Phantom lub Mavic. W przypadku większych konstrukcji, takich jak Tarot T18, Alta 8 lub S1000 widzialność z pewnością będzie większa. Jednak znowu należy uważać, gdyż tak duże gabaryty urządzenia – platformy z rozstawem silników powyżej 1000 mm – powodują większą podatność na wiatr. Takie konstrukcje wymagają naprawdę dobrych warunków atmosferycznych lub odpowiednio zaplanowanych lotów. Wszystkim wspomnianym wcześniej “Supermanom” polecam zrobić test w otwartej przestrzeni, czyli odlecieć dronem na około 400 – 500 m i obrócić się na kilka sekund w innym kierunku niż poleciał nasz dron. Następnie, bez użycia aplikacji sterującej, spróbować go znaleźć na niebie. Wielu “Supermanów” zostanie w ten sposób szybko zweryfikowanych, więc pamiętajcie, że uprawnienia VLOS pozwalają na latanie dronem w zasięgu wzroku operatora bez tzw. uzbrojonego oka, czyli lornetki lub lunety.

    Dron wieczorem i po zachodzie słońca

    Kolejna kwestia to latanie wieczorem lub po zachodzie słońca, gdy oświetlenie na dronie może nam lekko wydłużyć zasięg wzroku i poprawić widoczność, ale należy pamiętać, że według przepisów – do lotów 30 minut po zachodzie słońca i do 30 minut przed wschodem słońca, dron powinien mieć światła ostrzegawcze skierowane w górę. Taki przepis praktycznie zakazuje lotów nocnych wielu platformom z serii RTF (ready to fly), a platformom składanym pozwala na doposażenie w niezbędne oświetlenie.

    Ekwipunek

    Przejdźmy teraz do tematu ekwipunku, czyli co zabrać by nie zostać zaskoczonym w terenie.

    W trudny teren polecam zabrać drona kompaktowego jak Phantom, Mavic lub, w wyjątkowych wypadkach, Inspira. Warto posiadać plecak na sprzęt, który ułatwi poruszanie się w terenie i da komfort posiadania wolnych rąk.

    Co warto mieć w plecaku poza dronem, aparaturą sterującą i zapasowymi pakietami (bateriami)?

    Karty – polecam zabranie kilku kart pamięci odpowiedniej klasy prędkości, w zależności od naszego sprzętu i rozdzielczości, oraz klatkażu materiału, jaki będziemy rejestrować. Przykładowo dobrze sprawdzą się karty klasy U3, które bez problemu pozwolą na nagrywanie materiału 4K w 60 klatkach na sekundę.

    Szelki – bardzo istotna część ekwipunku to szelki, ewentualnie smycz, w celu podtrzymywania aparatury podczas lotu. Doświadczenie nauczyło mnie, że stanie z aparaturą 5 – 6 godzin daje się we znaki. Na pewno mogą to potwierdzić moi kursanci.

    Kable USB – kolejnym wręcz obowiązkowym akcesorium są zapasowe kable USB, łączące aparaturę z dronem. Niestety lubią się one psuć podczas użytkowania i warto mieć chociaż jeden zapasowy komplet.

    Filtry ND – Ekwipunkowy plecak warto także doposażyć w filtry polaryzacyjne i ND (o filtrach będziemy pisać więcej w kolejnej odsłonie poradnika). Chcąc uzyskać najlepsze filmowe efekty, warto pamiętać, by nie nagrywać materiału filmowego z bardzo krótkimi czasami otwarcia migawki, ponieważ będzie to skutkowało efektem sztuczności (cyfrowego obrazu).

    W sytuacji, gdy mamy za dużo światła, należy skorzystać z wiedzy o trójkącie ekspozycji (o tym również więcej w 2 części artykułu), czyli możemy wykonać następujące czynności: po pierwsze – ograniczyć czułość matrycy, po drugie – przymknąć przysłonę (ustawić dużą wartość f/) i po trzecie – skrócić czas naświetlania. W przypadku posiadania aparatu cyfrowego, lustrzanki lub bezlusterkowca, mamy możliwość ustawienia przysłony. W dronach taką opcję posiadają np. Phantom 4pro oraz Inspire 1 X5 /X5R lub Inspire 2. Większość osób jednak nadal posługuje się fotodronami, które posiadają stałą przysłonę, co powoduje zawężenie pola manewru w jasnych otoczeniach, dlatego warto pamiętać, by spakować takie filtry do plecaka nawet, gdy nasz dron ma możliwość zmiany wartości przysłony.

    Podgląd – następne zagadnienie to temat podglądu. Najpopularniejsze są tablety w wymiarze 8 cali i myślę, że ta wielkość jest odpowiednia, i na tyle kompaktowa, by bez trudu spakować tablet do plecaka. Jeśli obawiamy się o kontrast ekranu w miejscach bardzo mocno nasłonecznionych, musimy zabrać dodatkową osłonę przeciwsłoneczną tzw. hood (rękaw, kaptur). Zakłada się go na ekran i bardzo mocno ogranicza on ilość światła padającego na ekran operatora drona czy operatora kamery. Jeśli nie mamy odpowiedniego tabletu, możemy rozważyć zakup drona, który ma wbudowany wyświetlacz w aparaturę sterującą, jak na przykład Phantom 4pro+.

    [caption id="attachment_270171" align="aligncenter" width="800"] Podgląd[/caption]

    Lądowisko FlatHat – Do plecaka pakujemy również wcześniej wspomniane lądowisko typu FlatHat.

    Ładowarki/przetwornice – w sytuacji, gdy mamy możliwość dostępu do samochodu, polecam zabranie również ładowarki samochodowej, zarówno dla tabletu/telefonu, jak i dla pakietów. Alternatywą może być zakup i posiadanie odpowiedniej przetwornicy samochodowej.

    Na koniecDodatkowo kamizelkę ostrzegawczą, rzecz obowiązkową dla operatora bezzałogowego statku powietrznego latającego w Polsce oraz okulary przeciwsłoneczne.

    [caption id="attachment_270172" align="aligncenter" width="800"] Kamizelka i szelki[/caption]

    Ekwipunek dodatkowy – konieczny zimą

    Ogrzewacze pakietów (baterii) dla drona – mimo, że mamy teraz sezon wakacyjny to należałoby wspomnieć o tym, by w sezonie zimowym nie zapomnieć o tzw. ogrzewaczach pakietów (baterii) dla drona. Żeby bezpiecznie wystartować, temperatura pakietu musi być wyższa niż 16 °C. Zalecam jednak ogrzanie zimą pakietu do ok. 20°C. Inteligentne pakiety, a takich jest coraz więcej na rynku, poza tym, że mają ceny dużo wyższe od pakietów klasycznych, posiadają wbudowany czujnik temperatury, co powoduje iż nie będziemy mieli możliwości uruchomienia silników, gdy pakiet będzie zimny (poniżej wspomnianych 16°C). Przenośny ogrzewacz na pakiety pozwoli utrzymać je we właściwej temperaturze, nawet przy mroźnych plenerowych zdjęciach.

    Rękawiczki – zimą warto także dodać rękawiczki z opcją używania dotykowego ekranu lub przynajmniej rękawiczki bezpalcowe.

    Po lekturze tego artykułu, myślę że wiadomo już na co zwrócić uwagę wybierając się na lot dronem w wybranym terenie i co spakować do plecaka. W następnych częściach poradnika będzie mowa o technikach filmowania i fotografowania najpopularniejszymi fotodronami dostępnymi na rynku, oraz zostanie przedstawiony proces przygotowywania materiałów do publikacji.

     PATRONEM SERII jest firma FlatHat

    [Zobacz news: Poradnik pilotażu i realizacji ujęć filmowych z dronów cz.1 – Zanim poderwiemy się do lotu]

     quadro 
    Participant
    4 pts

    Odpowiedzi: 808

    Tematów: 94

    chat

    #270231 Score: 0

    To latanie nad ludźmi jest dość kontrowersyjne – nie ma przepisu jednoznacznie zabraniającego takich lotów dla operatorów z ŚK. Są tylko zalecenia. Kwestia dotyczy oczywiście bezpieczeństwa – i tu można interpretować takie zachowanie na wiele sposobów. A wiele zleceń dotyczy właśnie zdjęć lub filmów z eventów. Jeden powie, że zdjęcia z boku imprezy też będą świetne, a drugi będzie chciał nagrać coś wyjątkowego tuż nad głowami.

    Statystyki jednak nie są na tyle druzgocące, żeby obawiać się, że dron ma bardzo duże szanse, że spadnie na ludzi. Należy jednak koniecznie ograniczyć ryzyko do minimum.

     docxxx 
    Participant
    1 pt

    Odpowiedzi: 30

    Tematów: 5

    chat

    #270233 Score: 0

    Ile kosztuje egzamin/szkolenie i gdzie można wykupić OC „na drona”?

     Grzegorz.Wu 
    Participant

    Odpowiedzi: 2

    Tematów: 2

    chat

    #270237 Score: 0

    W świetle prawa gdy wykonuje loty dla rodziny nad własną posiadłością i spełniam zady bezpieczońswa i przepisów o lotach nie komercyjnych. …Nie musze mieć szkoleń i kalifikacji oblatywacza lotów kosmicznych !!!!

    Wiadomo że trzeba wymyślać problemy żeby uwalić ewentualną konkurencje 🙂 . Standard  warszwskiego cwaniaka  nakrecjdcego sobie knoiunkture na szkolenia .

    Czy wiecie że nie wolno robić zdjeć aparatem fotograficznym  w Łazienkach Warszawskich zakaz obowiązuje wszystkich kto ma profesjonalny aparat ? ( tak jest na bramie i ochrana ew, informuje )  …  czyli co ? Chinole z wycieczek mogą a mnie z Zenitem wyrzuciła straż miejska po interwenci ochrony że nie robie telefonem !!!  ( tak to było naprawdę rok temu )  Od cała WARSZWA -Na takiej zadzie jest pomocny ten artrkówł …. uwaga na cwaniaków ich paranoje 🙂  wyolbrzymiają przepisy i straszą by wyrwać kasę …  całą  prawda o szkleniach / bo i tak za wszystko wy odpowiadacie .

    • Ta odpowiedź była modifikowana 2 lata, 8 miesiące temu przez  Grzegorz.Wu.
    • Ta odpowiedź była modifikowana 2 lata, 8 miesiące temu przez  Grzegorz.Wu.
    • Ta odpowiedź była modifikowana 2 lata, 8 miesiące temu przez  Grzegorz.Wu.
     Wojciech Franus 
    Keymaster
    32 pts

    Odpowiedzi: 1129

    Tematów: 120

    chat

    #270273 Score: 0

    Grzegorz.Wu napisał:

    Od cała WARSZWA -Na takiej zadzie jest pomocny ten artrkówł …. uwaga na cwaniaków ich paranoje 🙂  wyolbrzymiają przepisy i straszą by wyrwać kasę …  całą  prawda o szkleniach.

    Z tą paranoją to bym uważał. Droneland jest z Katowic, podobnie jak Autor. Uważałbym więc z tą żółcią, bo jak Ślązak się zdenerwuje, to nieźle potrafi pogonić za insynuacje, jakoby miał pochodzić z Mazowsza. Śląsk to Śląsk, nieźle krwią zapłacili za swoją wyjątkowość.

    A gwoli ścisłości – szkolenia są dobrowolne, podobnie jak kupowanie chleba, za który szanowny Pan zazwyczaj płaci bez dyskusji (tak podejrzewam). Używanie zatem argumentu „chodzi o pieniądze” urąga podstawowym zasadom funkcjonowania w społeczeństwie. Może według Pana są za drogie? To proszę się podzielić tym z redakcją, autorem lub użytkownikami. Z chęcią poznamy rozwiązania alternatywne.

     Szymon Łukasik 
    Participant

    Odpowiedzi: 1

    Tematów: 1

    chat

    #270326 Score: 0

    Dokładnie tak jak napisał @quadro nie ma w prawie lotniczym jednoznacznego stwierdzenia mówiącego o zakazie lotów nad ludźmi jedynie o bezpiecznej odległości. Dla jednych to kilka metrów a dla innych taka że dron zostaje zestrzelony przez konfetti  😉 Jednak Urząd Lotnictwa Cywilnego zaleca by nie latać nad skupiskami ludzi a każdy operator BSP któremu dron spadł wie czym to grozi. Ja również polecam by najpierw pomyśleć a następnie wykonać lot.

Odpowiedzi 1 - 6 odpowiedzi (z 6 łącznie)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten wątek