Mikrofon pod Tascama 40dr

Odpowiedzi 1 - 3 odpowiedzi (z 3 łącznie)
  •  jotem 
    Participant

    Odpowiedzi: 154

    Tematów: 18

    chat

    #262106

    Cześć, jakiś czas temu poleciliście mi Tascama 40d. Jestem bardzo zadowolony z jakości dźwięku i funkcjonalności. Bardzo często korzystam z funkcji podwójnego zapisu, która umożliwia zapisanie jednej ścieżki z mniejszym podbiciem. Cały czas uczę się tego sprzętu, ale widzę, że będzie to znajomość na dłuższy czas.

    Wbudowane mikrofony dają dobrą jakość, ale są bezużyteczne na dworze, co jest oczywiste (wiatr). Kupiłem Aputure A.lav prosto z fabryki. Wyszło mnie to jakieś 75 zł. Świetny sprzęt dla amatora. Rozwijam swoje prywatne projekty i pojawiła się potrzeba kupna mikrofonu „do ręki”. Miałem kiedyś styczność z RODE i o tej firmie też myślałem.

    DR40 ma dwa złącza XLR z przejściem na dużego Jacka. Czy możecie polecić mi mikrofon, który ulepszy mój dźwięk? Budżet do 1000 zł. Zastosowanie: Do ręki na rozmówki i setki oraz z rejestratorem na statyw i dogranie mini studia.

     Artur Zielonka 
    Participant

    Odpowiedzi: 178

    Tematów: 18

    chat

    #262107 Score: 0

    Do ręki pricekiller jest shure pg48. Później sennheiser e835. Wydawanie do tego rejestratora więcej mija się z celem, bo preampy dość mocno szumią i wiele nie wyciągniemy. Przeciwko wiatrowi dodatkowo gąbka, a następnie futro.
    Nie wiem jak rozumieć to „na statyw”?
    Poza tym mikrofonów jest wiele i nie każdy do wszystkiego się nadaje. I nie istnieje coś takiego jak uniwersalny mikrofon.

    www.dzwiekowiec.pl

     tomekk79 
    Participant
    1 pt

    Odpowiedzi: 357

    Tematów: 6

    chat

    #262316 Score: 1

    Wbudowane mikrofony dają dobrą jakość, ale są bezużyteczne na dworze, co jest oczywiste (wiatr).

    Używanie jakiegokolwiek mikrofonu na zewnątrz związane jest zawsze z użyciem dobrych pop-filtrów, co najmniej gąbek a najczęściej „martwego kotka”.

    DR-40 to bardzo fajne urządzenie, ale ma jedną, sporą wadę – szumiące preampy mikrofonowe. Aby nieco zniwelować tę niekorzystną cechę radziłbym w tym wypadku użyć mikrofonu pojemnościowego AKG C1000s lub jego klonu – RODE M3. To mikrofon pojemnościowy z kapsułą 1/2″, bardzo dobrym, wyrównanym brzmieniu, budową przypominający mikrofony dynamiczne (obudowa jest walcem). Dzięki użyciu mikrofonu pojemnościowego uzyskamy większy sygnał na wejściu DR-40, co pozwoli zredukować nieco szumy, chociaż – nie wiedzieć do końca dla czego – AKG jak i RODE mają stosunkowo niewielki sygnał wyjściowy jak na mikrofony pojemnościowe – około 6mV/Pa, podczas gdy przeciętny ma 10-15mV/Pa. Ale te mikrofony mają jedną, acz gigantyczną zaletę: mogą pracować zarówno z zasilaniam Phantom albo… z wewnętrznej baterii 9V, który wystarcza na bardzo długi czas. Zastosowanie baterii 9V (zamiast nieszczęśliwego paluszka) powoduje, że nie tracimy kompletnie nic z dynamiki sygnału jaką wysyła mikrofon (inaczej jest np. w przypadku NTG-2, gdzie ludzie często używają go do aparatów i zasilają paluszkiem, a to powoduje, że od razu mają niższy sygnał na wejściu o 6dB!). Dzięki temu również nie ma potrzeby podawania zasilania P48 z rekordera, który pracuje w oparciu o 3 paluszki, a zasilanie P48 znacząco skraca ich żywtoność.

    AKG kosztuje około 550zł, RODE M3 około 350-380zł, można więc śmiało kupić 2, bo DR-40 ma 2 wloty XLR. Co ciekawe, te mikrofony bywają i to z wielkim powodzeniem używane również jako mikrofony reporterskie, mają dobre gąbki (zwłaszcza RODE M3), ale mało ludzi ich używa, bo nie wie, że może ich użyć w tej roli 🙂

Odpowiedzi 1 - 3 odpowiedzi (z 3 łącznie)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten wątek