videodslr Działy Osprzęt Mikrofony, rejestratory, sprzęt dźwiękowy juicedLink rm202 – czy warto?

juicedLink rm202 – czy warto?

Odpowiedzi 1 - 9 odpowiedzi (z 9 łącznie)
  •  bilet124 
    Participant

    Odpowiedzi: 1

    Tematów: 3

    chat

    #15740

    Witam,
    Jakiś czas temu zakupiłem mikrofon krawatowy Boya BY-WM5 w cenie około 500zł (taka niska półka cenowa w tej kategorii)
    Podłączony bezpośrednio do lustrzanki canon 600D daje tragiczną jakość (https://www.youtube.com/watch?v=BD3zf-WUB_Q tu jest tym nagrywane)
    Myślę ostatnimi czasy nad zakupem wzmacniacza.
    I tu pojawia się juicedLink rm202 wymieniony w tytule.
    Czy poprawi jakość w jakimś sensownym stopniu, by nie było tak jak na tym filmie?
    Jest to taka przełączka między lustrzanką i mikrofonem? (mini jack 3.5mm ten mikro jest)
    Nie muszę bawić się w synchronizację?
    Canon 600D jest odpowiedni dla tego wzmacniacza?

    Jeśli ktoś korzystał, to prosiłbym o komentarz tego sprzętu.
    Z góry dzięki za wszystkie rady 🙂

     Quah 
    Participant

    Odpowiedzi: 25

    Tematów: 3

    chat

    #122690 Score: 0

    Dwie rzeczy:

    1. Aparaty są do fotografowania a nie nagrywania, więc mają najsłabsze tory audio jakie można sobie wyobrazić.
    2. Canon z nich wszystkich ma najgorszy tor audio…

    Czyli lepiej nie będzie.

    Co do tego JuicedLink… Płacisz za markę, a nie za urządzenie w tym konkretnym przypadku. Zobacz sobie na Tascama DR-60. Dużo lepszy wybór jeśli chodzi o coś w stylu przedwzmacniacza. Sygnał wychodzi prosto do kamery/aparatu, więc w synchronizację bawić się nie musisz.

     tomekk79 
    Participant
    1 pt

    Odpowiedzi: 357

    Tematów: 6

    chat

    #122691 Score: 0

    @quah wrote:

    Co do tego JuicedLink… Płacisz za markę, a nie za urządzenie w tym konkretnym przypadku. Zobacz sobie na Tascama DR-60. Dużo lepszy wybór jeśli chodzi o coś w stylu przedwzmacniacza. Sygnał wychodzi prosto do kamery/aparatu, więc w synchronizację bawić się nie musisz.

    No nie do końca. JuicedLink to jest ‚tylko’ preamp, a zatem MUSI być podłączony do aparatu a więc nie ma żadnego tematu późniejszej synchronizacji. Natomiast DR-60 może być podłączony (co jest ze wszechmiar logiczne, nawet jeśli wyrzucamy potem zapis z aparatu, choćby po to, aby mieć sygnał pilota) ale nie musi, ponieważ sam w sobie jest też rekorderem. Jak ktoś chce, może sobie później synchronizować ślady z DR-60 i aparatu.

     MarcinM 
    Participant
    11 pts

    Odpowiedzi: 2237

    Tematów: 213

    chat

    #122692 Score: 0

    @quah wrote:

    1. Aparaty są do fotografowania a nie nagrywania, więc mają najsłabsze tory audio jakie można sobie wyobrazić.
    2. Canon z nich wszystkich ma najgorszy tor audio…

    Czyli lepiej nie będzie.

    (…) Zobacz sobie na Tascama DR-60. Dużo lepszy wybór jeśli chodzi o coś w stylu przedwzmacniacza. Sygnał wychodzi prosto do kamery/aparatu, więc w synchronizację bawić się nie musisz.

    sam się ze sobą nie zgadzasz? 🙂

    w przypadku kolegi DR-60 ma sens jeżeli w postprodukcji wykorzystamy z niego dźwięk. jako przejściówka do aparatu nie ma sensu ze względu na to, co sam napisałeś „najgorszy tor audio”.

     Quah 
    Participant

    Odpowiedzi: 25

    Tematów: 3

    chat

    #122693 Score: 0

    MarcinM, zważ na to iż wykorzystując Tascama (czy innego urządzenia z dobrym preampem) masz możliwość obniżenia udziału toru audio aparatu do minimum. Bez takowego urządzenia tego nie zrobisz, przez co tor audio ma sporo do powiedzenia i dorzuca swoje trzy grosze do zakłóceń nagrania, a w zasadzie mówiąc bez ogródek psuje je. Z tego powodu wykorzystanie Tascama jako urządzenia przejściowego ma jak najbardziej uzasadnione podstawy, gdyż przykładowo obniżając tor audio sprzętu np. do -30dB i nadrabiając to we wzmacniaczu uzyskujesz o niebo lepszą jakość audio. Sprawdziłem przykładowo na mikroporcie u siebie. Gdy w kamerze jest 0dB i na odbiorniku mikroportu 0dB, to audio jest dużo, naprawdę dużo gorsze niż w kamerze -12dB a na odbiorniku +12dB. Poziom głośności ten sam, szumy i inne zakłócenia sporo mniejsze.

     Artur Zielonka 
    Participant

    Odpowiedzi: 178

    Tematów: 18

    chat

    #122694 Score: 0

    Stosunek S/N to jedno. Ale drugie równie ważne, a nawet pokusiłbym się stwierdzić ważniejsze to jakość brzmienia jaki dany tor oferuje. A tor jest tak słaby jak jego najsłabsze ogniwo. Jeśli cały tor w aparacie, bardziej przypomina efekt gitarowy do heavy metalu, to nawet podanie sygnału z miksera wysokiej klasy jak SD302 czy FP33 nic nam nie da.
    Co do tego wynalazku z tematu, to raczej bym sobie odpuścił. Taki dr60 oferuje znacznie więcej, bo ma zapis a nie jest tylko preampem i posiada phantom, czego tamten wynalazek nie ma. Znacznie więcej można zrobić.
    Tak naprawdę tory audio w kamerach (mówię o tych co mają wejścia xlr a nie minijacki) to stosuje się przy szybkich robotach, jak newsy itp. Przy każdych innych robotach dźwięk bierze się z zewnętrznych rejestratorów. Kamery po prostu nie mają dobrych torów audio. Porównywałem kiedyś pilota nagranego w canona c100 z moim rejestratorem – canon przegrał. Ostatnio też robiłem, gdzie operator miał blackmagica cinema – szum jak Bałtyk podczas sztormu…

    www.dzwiekowiec.pl

     tomekk79 
    Participant
    1 pt

    Odpowiedzi: 357

    Tematów: 6

    chat

    #122695 Score: 0

    @marcinm wrote:

    w przypadku kolegi DR-60 ma sens jeżeli w postprodukcji wykorzystamy z niego dźwięk. jako przejściówka do aparatu nie ma sensu ze względu na to, co sam napisałeś „najgorszy tor audio”.

    Jak najbardziej ma sens! Po pierwsze DR-60 ma bardzo dobre preampy jak na sprzęt amatorski (bije na głowę modny H4n). Po drugie możemy całkowicie pominąć tor audio samego aparatu, które są z zasady badziewne. Podajemy tylko sygnał z DR-60 do aparatu jako pilot, po czym w procesie postprodukcji wyrzucamy audio nagrane przez aparat i zastępujemy ścieżkami z DR-60, których dodatkowo możemy mieć 4 a nie 2.

     MarcinM 
    Participant
    11 pts

    Odpowiedzi: 2237

    Tematów: 213

    chat

    #122696 Score: 0

    @tomekk79 wrote:

    @marcinm wrote:

    w przypadku kolegi DR-60 ma sens jeżeli w postprodukcji wykorzystamy z niego dźwięk. jako przejściówka do aparatu nie ma sensu ze względu na to, co sam napisałeś „najgorszy tor audio”.

    Jak najbardziej ma sens! Po pierwsze DR-60 ma bardzo dobre preampy jak na sprzęt amatorski (bije na głowę modny H4n). Po drugie możemy całkowicie pominąć tor audio samego aparatu, które są z zasady badziewne. Podajemy tylko sygnał z DR-60 do aparatu jako pilot, po czym w procesie postprodukcji wyrzucamy audio nagrane przez aparat i zastępujemy ścieżkami z DR-60, których dodatkowo możemy mieć 4 a nie 2.

    no przecież napisałem: „DR-60 ma sens jeżeli w postprodukcji wykorzystamy z niego dźwięk. jako przejściówka do aparatu nie ma sensu”

    bo w pierwszym poście był tekst:

    „I tu pojawia się juicedLink rm202 wymieniony w tytule.
    Czy poprawi jakość w jakimś sensownym stopniu, by nie było tak jak na tym filmie?
    Jest to taka przełączka między lustrzanką i mikrofonem? (mini jack 3.5mm ten mikro jest)
    Nie muszę bawić się w synchronizację? „

     tomekk79 
    Participant
    1 pt

    Odpowiedzi: 357

    Tematów: 6

    chat

    #122697 Score: 0

    @marcinm wrote:

    w przypadku kolegi DR-60 ma sens jeżeli w postprodukcji wykorzystamy z niego dźwięk. jako przejściówka do aparatu nie ma sensu ze względu na to, co sam napisałeś „najgorszy tor audio”.

    Też ma sens, ponieważ preampem będzie tutaj DR-60, natomiast czułość w aparacie może być zmniejszona do minimum. Pomijając ewentualne różnice brzmieniowe to zysk na SNR będzie bardzo wyraźny. Można sobie równolegle zrobić zapis na DR-60 i w razie potrzeby podmieniać to, co zarejestrował aparat.

Odpowiedzi 1 - 9 odpowiedzi (z 9 łącznie)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten wątek