W niedawno ujawnionej notatce z wytycznymi dla Armii USA znajduje się zakaz korzystania z dronów oraz innych produktów DJI.,

Jak możemy wyczytać w oryginalnym dokumencie, powodem zakazu są luki w zabezpieczeniach mogące uwrażliwiać drony DJI na cyber ataki. Zakaz nie obejmuje zresztą tylko dronów, ale także inne produkty firmy. Na liście znalazło się całe oprogramowanie, aparaty, kamery, sterowniki lotu, moduły łączności bezprzewodowej, kontrolery, a nawet baterie.

Szczegółów na temat tego, jak drony DJI mogą być hackowane nie ujawniono. Ale biorąc pod uwagę, że całkiem niedawno rosyjskim hackerom udało się usunąć z dronów blokady uniemożliwiające lot na zakazanymi strefami, to nie zdziwiłbym się, gdyby na tej jednej rzeczy ich możliwości się nie skończyły.

Póki co sprawę skomentował rzecznik firmy. Według jego oświadczenia, decyzja armii amerykańskiej nie była z nimi konsultowana i jest “smutnym zaskoczeniem”. Rzecznik armii potwierdził jedynie, że taki zakaz został wydany. Szczegółów ze względu na tajność raczej się nie dowiemy. Nie sądzę też, żeby zbyt szybko wynikło z tego jakiekolwiek realne zagrożenie dla cywilnych użytkowników. A jeśli wyniknie, to firma tej wielkości zapewne odpowiednio szybko wypuści stosownego patcha.