Zeiss Milvus 35 mm f/1,4 to najnowsze uzupełnienie tej linii obiektywów. Będzie on dostępny z bagnetem Canona oraz Nikona

W „kategorii wagowej” 35mm f/1,4 ostatnie lata przynoszą częste zmiany tytułu najlepszego obiektywu. Najpierw do renomowanej firmowej konkurencji niebezpiecznie zbliżył się tani Samyang 35/1,4. Potem Sigma swoją legendarną już linię Art otworzyła obiektywem o właśnie takich parametrach, który z miejsca rozstawił po kątach wszystkie Ca-Nikony, a nawet Zeissa. Canon zdążył już odpowiedzieć – 35mm f/1,4 L II kosztuje majątek, ale jest obecnie najlepszą optycznie konstrukcją o tych parametrach na rynku. Czy Zeiss Milvus 35 mm f/1,4 da radę go pokonać?

Oczywiście z odpowiedzią na to pytanie przyjdzie nam poczekać do testów. Teraz, z okazji premiery, pozostaje nam przedstawić listę parametrów tego obiektywu:

  • konstrukcja: 14 elementów w 11 grupach
  • minimalna odległość ostrzenia: 0,3m
  • liczba listków przysłony: 9
  • maksymalna przysłona: 16
  • średnica filtra: 72mm
  • średnica obiektywu: 84,9mm
  • długość obiektywu: 124,8mm
  • waga: 1174g
  • dostępne mocowania: Canon EF, Nikon F

Milvusy to następcy znanych i cenionych przez filmowców linii ZE i ZF.2. Dobrej klasy manualne stałki fotograficzne to często rozwiązanie najbliższe obiektywom filmowym, które przy tym nie „zabija ceną” aż tak jak te ostatnie. Licząca po najnowszej premierze linia Milvus dobrze wpisuje się w ten trend, choć jej przedstawiciele niestety do najtańszych nie należą. Podobnie jest i tym razem – najnowszy Zeiss Milvus 35 mm f/1,4 to wydatek rzędu 2000€. Dostawy mają rozpocząć się w lipcu bieżącego roku.