Canon C700 w chwili premiery zapowiedziany został z dwiema rodzajami matrycy – z rolling i global shutterem. Znamy już cenę wymiany jednej na drugą.

W oryginalnym komunikacie prasowym z premiery kamery były jedynie informacje o jej dwóch wersjach. Canon C700 mógł być wyposażony albo w matrycę z rolling shutterem i Dual Pixel CMOS AF sparowaną z bagnetem EF, albo też w matrycę z globalną migawką elektroniczną i bagnet PL. Teraz wiemy, że zarówno matrycę, jak i bagnet można wymienić.

Powoduje to, że od teraz na rynku będą dostępne trzy wersje tej kamery – EF, PL oraz PL GS. Jedyna niewystępująca kombinacja to global shutter i bagnet EF. Czyli jeśli zmieniamy matrycę, to wymiana bagnetu jest obligatoryjna. Sam bagnet możemy natomiast wymienić, zachowując matrycę z rolling shutterem.

W pierwszej kolejności uruchomiona zostanie usługa wymiany bagnetu. Jej wdrożenie zaplanowano na marzec bieżącoego roku. Wymiana matrycy póki co opisana została enigmatycznie jako „później w 2017”. Również ceny póki co ogłoszono tylko dla wymiany bagnetu. Prezentuje je poniższa grafika.

Jak widać, trochę to kosztuje, ale w porównaniu z ceną kamery, kwoty wydają się adekwatne. Ważniejsze jest co innego. Tym ruchem Canon dołącza do grona producentów oferujących wymianę komponentów w swoich profesjonalnych kamerach. Najlepiej opracował to RED, ale i Arri miało w swojej historii trochę wymiennych komponentów. Sugeruje to, że kamery w przyszłości mogą stawać się coraz bardziej modułowe. Być może z czasem przejdzie to też na niższe segmenty rynku. Ja bym się z takiego ruchu ucieszył.