Przede wszystkim witam wszystkich jako nowy użytkownik forum. Jestem młodym adeptem video lustrzankowego i w obliczu sporej inwestycji jaka czeka mnie w najbliższym czasie na podstawowy zestaw do rozpoczęcia pracy chciałbym za wszelką cenę uniknąć kupna nowego komputera..
Obecnie posiadam prywatnego Macbooka Alu late 2008 o nast. parametrach;
Core 2 Duo 2,4 GHz,
2GB RAM DDR3 1067 MHz
250 gb 5400 rpm
GeForce 9400M 256mb
..dysponuję też niezłym monitorem zewnętrznym który z Maciem sprawdza się świetnie. System póki co Snow Leopard.
Zanabyłem z pomocą zniżek studenckich pełen pakiet Adobe CS 5.5, o ile Illustrator i Indesign czy Photoshop działają całkiem nieźle, o tyle Premiere nie chce nawet poprawnie odtwarzać podglądu nietkniętych plików. Z informacji na często wymienianym tu blogu wyczytałem, że w tym przypadku znacznie pomoże kompresja materiału do ProRes, ale komputer mimo wszystko nie jest już demonem szybkości. Moje pytanie brzmi czy warto doinwestować go w standardowy sposób - ten model przyjmuje do 8gb ramu, mógłbym też pokusić się o dysk zewnętrzny puszczony po eSata (istnieją jakieś przejściówki, prawda?) względnie wewnętrzny SSD, do tego aktualizacja systemu do Liona i w sumie tyle chyba. Czy to da względny komfort pracy w Premiere/AfterEffects cs5.5? Mowa o krótkich materiałach reklamowych/reportaże z koncertów, imprez, może teledyski znajomych kapel, etc.
Serdecznie pozdrawiam.

