Obiektyw Voigtländer 10,5mm f/0,95 udało nam się „porwać na test” przy okazji testu kamer 4K. Stąd też wszystkie materiały jakie zostaną poniżej zaprezentowane zarejestrowane zostały biorącą udział w tym teście kamerą JVC GY-LS300. Poniższy test nie będzie miał laboratoryjnego charakteru, choć nagranie tablicy testowej też oczywiście wykonaliśmy. Nie będziemy jednak skupiać się na liczbowych parametrach, a raczej na realnym użytkowaniu obiektywu. Chętnych na bardziej naukowe pomiary zachęcamy do lektury innych testów tego instrumentu, choćby tego na optyczne.pl.

Obiektyw do testów udostępniła firma Foxfoto. Kamerę, na której przeprowadzono test udostępniła firma WAMM.

Budowa

Voigtländer 10,5mm f/0,95 sprawia świetne pierwsze wrażenie. Obiektyw jest ciężki jak na swoje gabaryty, solidny, przywodzi na myśl klasyczne pancerne konstrukcje składające się wyłącznie z metalu i szkła. Pierścień ostrości pracuje świetnie, z właściwym oporem. Do tego skala jest czytelna, a zakres obrotu pozwala na precyzyjne nastawy nawet w najtrudniejszym w przypadku obiektywów szerokokątnych zakresie od 1 metra do nieskończoności. Równie dobrze sprawuje się pierścień przysłony, w testowanym egzemplarzu pracujący bezstopniowo i podobnie jak pierścień ostrości z odpowiednio dobranym oporem. Pewnym minusem jest luz, jaki występował na bagnecie po podpięciu obiektywu do kamery JVC, ale może to być problem po stronie kamery, a nie Voigtländera.

Osłona przeciwsłoneczna montowana jest w nietypowy sposób – za pomocą śruby, która dociska do obudowy obiektywu blokując osłonę na miejscu. W czasie testu jej używanie nie spowodowało zarysowania lakieru na tubusie, aczkolwiek rozwiązanie to budzi pewne obawy, że rysy prędzej czy później się pojawią. Wskutek takiej konstrukcji osłonę można „zafiksować” w dowolnej pozycji, także pionowo lub na skos, przez co rozwiązanie to, mimo niezaprzeczalnej prostoty i elegancji, wydaje się ciut mniej praktyczne niż klasyczny bagnet.

Jakość obrazu

Obiektyw ma dwie poważne wady, które są odczuwalne nawet w realnych sytuacjach. Są to krzywizna pola oraz astygmatyzm. Powodują one, że w okolicach maksymalnego otworu względnego jeśli środek kadru jest ostry to brzeg nie będzie oraz że w niektórych sytuacjach (szczególnie w okolicach minimalnej odległości ostrzenia) w narożniku kadru w ogóle nie da się złapać idealnej ostrości. Dobrze widać to na początku ujęcia z czerwonymi liśćmi (ok. 00:31 w drugim filmie), gdzie mimo korekt liść nigdy nie jest do końca ostry.

Na tym na szczęście odczuwalne wady się kończą. W centrum kadru jakość obrazu jest świetna od „pełnej dziury”, a po lekkim przymknięciu cały kadr spokojnie możemy uznać za użyteczny, nawet jeśli filmujemy w 4K. Dystorsja, odblaski, winietowanie (za wyjątkiem okolic maksymalnego otworu względnego gdzie rzeczywiście jest spore) i inne wady optyczne w realnych sytuacjach nie są zbyt dokuczliwe. Krytykowany przez fotografów wygląd nieostrości w praktycznych filmowych zastosowaniach jest całkiem przyjemny i bynajmniej w niczym nie przeszkadza.

Pole obrazowania

Ze względu na fakt, że JVC GY-LS300 posiada matrycę formatu Super35, mogliśmy sprawdzić, czy obiektyw kryje większe pole widzenia niż to wynika z jego specyfikacji. Niestety koło obrazowania kończy się tuż za granicami matrycy Mikro Cztery Trzecie (w przeciwieństwie do np. Voigtländera 42,5mm f/0,95, który spokojnie krył cały większy sensor). Tak ekstremalne parametry obiektywu ewidentnie pozostawiły projektantom niewielki zapas. Poniżej w charakterze ciekawostki zamieszczamy stopklatkę z ujęcia nagranego z wykorzystaniem całej matrycy Super35 na przysłonie f/0,95.

Konkurencja

Testowany obiektyw nie posiada bezpośrednich konkurentów. Wśród systemowych szkieł niczego o zbliżonych parametrach nie znajdziemy w ofercie żadnego z producentów. Gdy spojrzeć na sprawę z szerszej perspektywy, najbliższą konkurencją testowanego Voigtländera jest kombinacja reduktor ogniskowej + Samyang 16mm f/2.0, która efektywnie daje obiektyw o parametrach 11,4mm f/1.4. Ciut węziej i o działkę ciemniej, do tego całość będzie o nieco ponad 100g cięższa. A jak to wygląda pod względem ceny? Jeśli zamiast na markowego Metabones-a zdecydujemy się na tańszy zamiennik Mitakon Lens Turbo (w którego przypadku brak przeniesienia elektroniki nie przeszkadza bo Samyang i tak nie ma styków) to całość wyniesie nas niemal dwukrotnie mniej niż Voigtländer (ok. 2100 pln vs. ok. 4000 pln). Jeśli jesteśmy gotowi zrezygnować z odrobiny jasności i nie boimy się niedogodności wynikających z pracy z tandemem obiektyw + adapter, może to być opcja do rozważenia.

W przypadku posiadaczy kamery Blackmagic Pocket dedykowany pod tę kamerę Speedbooster wraz ze wspomnianym Samyangiem kosztuje już mniej więcej tyle samo co testowany obiektyw, zbliża się też do niego parametrami dając efektywnie szersze ale ciemniejsze 9,3mm f/1,16. Decyzja zatem staje się indywidualną kwestią danego użytkownika i jego preferencji.

Podsumowanie

Obiektywy takie jak Voigtländer 10,5mm f/0,95 ilustrują jedną z najważniejszych zalet systemu Mikro Cztery Trzecie, czyli możliwości konstruowania jaśniejszych obiektywów o bardziej ekstremalnych parametrach niż te przewidziane pod większy detektor. Pod względem głębi ostrości instrument ten może być porównywany z pełnoklatkowymi obiektywami klasy 20mm f/1.8 jakie w swojej ofercie mają Sigma i Nikon, a przy tym, dzięki większej jasności da on użytkownikom korpusów takich jak Panasonic GH4 możliwość pracy na niskich, czystszych czułościach. Studyjnym purystom wspomniane powyżej wady optyczne mogą przeszkadzać (choć im z kolei raczej nie będzie potrzebna jasność f/0,95), dla innych mogą one być kolejnym elementem plastyki obrazu, który można kreatywnie wykorzystać na swoją korzyść. Pozytywny odbiór nieco psuje wysoka cena testowanego instrumentu, która w porównaniu np. z ceną Panasonica G7 może okazać się zaporowa. Na szczęście obiektywów nie trzeba od razu kupować, można też wypożyczać. Tym bardziej, że wraz z tym obiektywem zestaw Voigtländerów o jasności f/0,95 w końcu stał się kompletny i może być interesującym wyborem do wynajęcia na plan.

Zdjęcie profilowe Amadeusz Andrzejewski

Kim jest redaktor? Amadeusz Andrzejewski

Montażysta filmowy, reżyser, praktykujący filmowiec, redaktor naczelny Videodslr.pl