Sprawa dźwięku

Sprawa dźwięku

Postprzez atanasis » 21 Kwi 2011, 12:36

Witam, jestem nowy, więc na początek się przedstawię - Atanasis, przyszły filmowiec-amator, reżyser-amator i scenarzysta-amator :).
Ostatnio sporo siedzę w sprawach technicznych związanych z filmowaniem, bo chcę, żeby moja następna produkcja wyszła od tej strony co najmniej przyzwoicie. Obczaiłem już sporo kwestii związanych z szeroko rozumianym obrazem, ale nadal jestem niemal całkowicie zielony, jeśli chodzi o dźwięk. Mam do Was, drodzy forumowicze, kilka konkretnych pytań, na które mam nadzieję uzyskam w miarę jasną odpowiedź. :)

Oceniając jakość nagrań i koszta sprzętu, doszedłem do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie zdaje się zewnętrzny rejestrator. Wybór padł na Zoom H4n. A teraz przejdę do pytań
1. Zdaję sobie sprawę, że przy tej metodzie muszę jeszcze wyposażyć się w klaps (w celu synchronizacji dźwięku z obrazem), słuchawki do podsłuchu, jakiś wysięgnik i futerko chroniące od wiatru. Czy o czymś jeszcze powinienem pomyśleć? Czy kwestia nagrywania dźwięku tym urządzeniem ogranicza się tylko do wciśnięcia przycisku "rec", czy też muszę (na bieżąco) np miksować dźwięk, albo korygować poziomy? Mam tutaj na myśli, żeby dźwięk był choć przyzwoitej jakości - nie musi być jakiś super orgiastyczny.
2. Biorąc pod uwagę, że rejestrator jest stereofoniczny, każdy z mikrofonów wbudowanych w niego będzie reprezentował odpowiednie ucho widza, tak? W takim razie, czy zachodzi konieczność odpowiedniego ułożenia/ustawienia/obrócenia/orientacji względem kamery rejestratora na planie? Czy też różnica w balansie odgłosów będzie na tyle mała, że widz nie zwróci na to uwagi, jeśli rejestrator będzie położony w jakimś "losowym" miejscu? I jeszcze - czy zmieniając ujęcia kamery, ale nie zmieniając ustawienia rozmówców względem siebie na planie, rejestrator powinien być ciągle w tym samym położeniu względem postaci, czy względem kamery?
3. Tak opcjonalnie, jako ciekawostka - Jak stworzyć dźwięk 5.1? Czy potrzeba do tego kilku rejestratorów, czy to tylko kwestia zabawy w dostosowywanie poziomów dźwięku w oprogramowaniu do montażu?

Przepraszam jeśli pytania są głupie, ale się nie znam za bardzo..
atanasis
Just Arrived
 
Posty: 4
Rejestracja: 21 Kwi 2011, 12:19

Re: Sprawa dźwięku

Postprzez Amadi » 21 Kwi 2011, 13:44

Po kolei. Rejestrator nie służy do podtykania go bohaterom pod nos. Do tego celu używa się:
- mikrofonu kierunkowego (np. Rode NTG-2, Sennheiser MKH 416) mocowanego na wspomnianej przez Ciebie tyczce i w razie potrzeby zapakowanego w futrzak
- mikroportu (mikrofon chowany w ubraniu z nadajnikiem bezprzewodowym, odbiornik podłączasz do rejestratora
Jedno i drugie podłączasz do rejestratora. Do tego możesz na pozostałe 2 ściezki nagrać to co złapią wbudowane mikrofony w celu złapania szerszego planu dźwiękowego. W takiej konfiguracji wbudowane mikrofony rejestratora powinny zachowywać kierunek kamery (lewy patrzy w lewą część kadru, prawy w prawą), ale jak się pomylą to i tak można to łatwo naprostować na postrodukcji. Generalnie to co on zbiera i tak jest tylko dodatkiem do głównej roboty robionej przez mikrofony bliskie, trzymaj go gdzieś gdzie nie zbierze pierdnięć operatora czy szumu obiektywu w miarę w orientacji do kamery. Mikrofony bliskie podążają za bohaterami. Mikroport siłą rzeczy będzie to robić, tyczką operuje kolega tyczkarz - jak zabraknie tyczek to zmuś go do zbierania osoby aktualnie mówiącej i przestawiania się gdy ktoś inny zaczyna mówić.

Poziomy dźwięku na rejestratorze najlepiej ustawić na stałe przed nagraniem (prosi się aktorów o mówienie najgłośniej jak planują w danej scenie i poziom ustawiasz do tego). Ale mimo wszystko warto mieć słuchawki na uszach a oczy na miernikach żeby w razie czego skorygować. Klaps ma sens w momencie kiedy grasz na taśmie filmowej. Lustrzanka zapisuje jakiś tam dźwięk wbudowanym mikrofonem więc do synchronizacji wystarczy zwykłe klaśnięcie. Zsynchronizuj też zegary rejestratora i aparatu, będziesz wiedział że ujęcia z danego dnia, godziny i minuty pasują do plików audio z tej minuty.

Dźwięk 5.1 powstaje na postprodukcji. Nie nagrywa się go na planie bo mikrofony skierowane do tyłu zbierałyby głównie odgłosy fizjologiczne ekipy znajdującej się "po tylnej stronie kamery". Zresztą stereofonię też dużej mierze robi się w studiu.
http://www.youtube.com/user/Amadi00
W moim nicku nie ma "n", dammit
Awatar użytkownika
Amadi
Moderator
 
Posty: 2094
Rejestracja: 21 Gru 2009, 19:50
Miejscowość: Warszawa

Sprawa dźwięku

Postprzez greg » 21 Kwi 2011, 14:06

Ja bym powiedzial, Ze wszystko o czym piszesz jest wazne I istotne. Ale musialbys sie zdecydowac, czy robisz obraz czy dzwiek. Bo jednoczesnie w takiej formie tego nie ogarniesz na pewno.
Awatar użytkownika
greg
King of DSLR
King of DSLR
 
Posty: 1673
Rejestracja: 15 Gru 2010, 15:49
Miejscowość: Wolverhampton UK

Re: Sprawa dźwięku

Postprzez atanasis » 21 Kwi 2011, 20:30

Zdaję sobie sprawę, że lepiej wyklaruje się głosy aktorów łapiąc ich mikrofonem kierunkowym z tyczki, a Zoom ma pewnie mikrofony pojemnościowe. Przysiągłbym jednak, że gdzieś widziałem filmik (nie wiem czy nie na waszym blogu) w którym profesjonalni filmowcy przedstawiali możliwości rejestratora Zoom H4n (albo jakiego podobnego), trzymali go na tyczce i nagrywali nim bezpośrednio głos aktorów. Efekt był jak dla mnie rewelacyjny. Mało tego, w jednym ze swoich video tutoriali Tom Antos pokazywał jakiś starszy model Zooma, którego również wykorzystał bezpośrednio do przeprowadzenia wywiadu w plenerze. Taka jakość, jaką przedstawiano na przykładowych filmach, które widziałem, była jak dla mnie zadowalająca (znacznie lepsza, niż jakikolwiek zewnętrzny mikrofon przypięty bezpośrednio do lustrzanki). Czy więc naprawdę istnieje konieczność podłączenia do rejestratora dodatkowego mikrofonu?
Cóż, ja się nie znam, więc mogę się mylić.
Co do ogarnięcia dźwięku - zamierzam "zatrudnić" jednego kolegę, który skupi się na dźwięku (będzie latał z rejestratorem/tyczką za aktorami) i jednego, który skupi się na obrazie i obsłudze kamery. Sam będę przy tym pełnił rolę "producenta wykonawczego" i nadzorował jakość :). Muszę jednak sam znać się chociaż pobieżnie na tych kwestiach, żeby móc instruować moich współpracowników i planować stronę techniczną.

BTW: Pytanie nr 4 - jaka jest maksymalna odległość z jakiej taki rekorder będzie z dobrą jakością łapał głos?
atanasis
Just Arrived
 
Posty: 4
Rejestracja: 21 Kwi 2011, 12:19

Re: Sprawa dźwięku

Postprzez greg » 21 Kwi 2011, 20:51

Zatem tak:

Czym bliżej mikrofon źródła dźwięku tym lepiej tak naprawdę.

Można oczywiście podpiąć do tyczki rejestrator (trzeba pamiętać, że gwint na tyczce jest mikrofonowy, a w rejestratorze fotograficzny) i w ten sposób podsunąć najbliżej jak się da rejestrator do źródła dźwięku. Nie jest to praktyczne, ani wygodne, ale nie niemożliwe.

Mikrofony w które są wyposażone rejestratory - jak wspomniany zoom - są oczywiście pojemnościowe i w zupełności mogą wystarczyć.

Rejestrator waży też nieco więcej niż mikrofon i po pewnym czasie może to być dokuczliwe dla operatora tyczki.

Trzeba też zdać sobie sprawę, że działając w ten sposób eliminujemy możliwość monitorowania i reagowania na poziom sygnału. Czasami da się żyć bez tego, szczególnie myśląc o tym, że zaoszczędziło się niemałe pieniądze na mikrofonie;)
Awatar użytkownika
greg
King of DSLR
King of DSLR
 
Posty: 1673
Rejestracja: 15 Gru 2010, 15:49
Miejscowość: Wolverhampton UK

Re: Sprawa dźwięku

Postprzez atanasis » 21 Kwi 2011, 21:49

Cóż, mój plan to nagrywać dźwięk póki co samym rejestratorem, a jak zrobię parę filmów i wyjdą dobrze, to zainwestuję w dodatkowy sprzęt, jak mikrofony. :)
A tyczkę myślę, że póki co sam sobie skonstruuję - z kija od mopa, albo coś. Podobnie klaps - dwie deseczki z zawiasem.

No i mam ostatnie pytanie - od czego tak właściwie zależy jakość dźwięku i poziom szumów: od mikrofonu czy może mikrofonu i rejestratora? Albo od czego bardziej? Czy lepszym rozwiązaniem jest porządny rejestrator i byle jaki mikrofon, czy zaczepisty mikrofon podłączony bezpośrednio do kamery?

Dzięki za wszelkie odpowiedz w ogóle :)
atanasis
Just Arrived
 
Posty: 4
Rejestracja: 21 Kwi 2011, 12:19

Re: Sprawa dźwięku

Postprzez greg » 21 Kwi 2011, 21:59

atanasis napisał(a):Cóż, mój plan to nagrywać dźwięk póki co samym rejestratorem, a jak zrobię parę filmów i wyjdą dobrze, to zainwestuję w dodatkowy sprzęt, jak mikrofony. :)
A tyczkę myślę, że póki co sam sobie skonstruuję - z kija od mopa, albo coś. Podobnie klaps - dwie deseczki z zawiasem.

No i mam ostatnie pytanie - od czego tak właściwie zależy jakość dźwięku i poziom szumów: od mikrofonu czy może mikrofonu i rejestratora? Albo od czego bardziej? Czy lepszym rozwiązaniem jest porządny rejestrator i byle jaki mikrofon, czy zaczepisty mikrofon podłączony bezpośrednio do kamery?

Dzięki za wszelkie odpowiedz w ogóle :)


Nie ma złotej odpowiedzi na Twoje pytania.

Pewnie cię zaskoczy moja odpowiedź od czego najbardziej zależy jakość dźwięku.... Ano od jego źródła. To jak ten dźwięk uchwycimy jest sprawą drugorzędną.

Porządny rejestrator da Ci przyzwoite mikrofony - dużo dużo lepsze od wbudowanych w aparat. Byle jaki mikrofon nie jest za dobrym pomysłem, bo w takim przypadku chyba faktycznie nagrywać na wbudowanych w rejestrator.

Mikrofon wpięty w kamerę? Powiem tak. Stosuję taki knif czasem, że wpinam bezpośrednio w aparatpoprzez kabel XLR - mały jack stary ale bardzo przyzwoity mikrofon DYNAMICZNY - shure sm57 - ( dla wszystkich co się uśmiechną, że to mikrofon instrumentalny - posiada dokładnie tę samą wkładkę co sm57) i powiem szczerze, że jeśli chodzi o wywiady to rewelacja. Co najważniejsze - nie trzeba potem synchronizować. To zdecydowanie najtańsza opcja, najbardziej wygodna pod względem edycyjnym. Niewygodna, bo mikrofon jest kablem do kamery przywiązany, ale jest warta wzięcia pod uwagę.
Awatar użytkownika
greg
King of DSLR
King of DSLR
 
Posty: 1673
Rejestracja: 15 Gru 2010, 15:49
Miejscowość: Wolverhampton UK

Re: Sprawa dźwięku

Postprzez MarcinM » 21 Kwi 2011, 22:05

atanasis napisał(a):Cóż, mój plan to nagrywać dźwięk póki co samym rejestratorem, a jak zrobię parę filmów i wyjdą dobrze, to zainwestuję w dodatkowy sprzęt, jak mikrofony. :)
A tyczkę myślę, że póki co sam sobie skonstruuję - z kija od mopa, albo coś. Podobnie klaps - dwie deseczki z zawiasem.

No i mam ostatnie pytanie - od czego tak właściwie zależy jakość dźwięku i poziom szumów: od mikrofonu czy może mikrofonu i rejestratora? Albo od czego bardziej? Czy lepszym rozwiązaniem jest porządny rejestrator i byle jaki mikrofon, czy zaczepisty mikrofon podłączony bezpośrednio do kamery?

Dzięki za wszelkie odpowiedz w ogóle :)


tor audio jest tak dobry, jak jego najsłabszy element :)

mikrofon ma olbrzymie znaczenie. ale jeżeli podłączysz świetny mikrofon do 7D z AGC i będziesz nagrywał wywiady, to na postprodukcji możesz stracić mnóstwo czasu, aby usunąć wzmacniane przez AGC dźwięki tła...

wszystko zależy od tego, co robisz - jeżeli np. wywiady, to możesz rozważyć n1 + jakieś tanie, a dobre (w odróżnieniu do tanich, a złych) mikrofony typu klip.

jeżeli aktorzy coś grają, to według mnie nie ma skrótów, bo będziesz miał dźwięk fullamatorski. tyczka, a czasem prościej i lepiej postsynchrony, bo w pełni kontrolujesz środowisko akustyczne. ale to wszystko zależy od konkretnej produkcji.

niestety to nie jest tak, że się kupi puszkę i zrobi profesjonalny film fabularny.... to są mity :)
MarcinM
King of DSLR
King of DSLR
 
Posty: 690
Rejestracja: 06 Sty 2010, 23:19
Miejscowość: Warszawa (ale jestem z Krakowa!!! :)

Re: Sprawa dźwięku

Postprzez greg » 21 Kwi 2011, 23:46

MarcinM napisał(a):
mikrofon ma olbrzymie znaczenie. ale jeżeli podłączysz świetny mikrofon do 7D z AGC i będziesz nagrywał wywiady, to na postprodukcji możesz stracić mnóstwo czasu, aby usunąć wzmacniane przez AGC dźwięki tła...

wszystko zależy od tego, co robisz - jeżeli np. wywiady, to możesz rozważyć n1 + jakieś tanie, a dobre (w odróżnieniu do tanich, a złych) mikrofony typu klip.

jeżeli aktorzy coś grają, to według mnie nie ma skrótów, bo będziesz miał dźwięk fullamatorski. tyczka, a czasem prościej i lepiej postsynchrony, bo w pełni kontrolujesz środowisko akustyczne. ale to wszystko zależy od konkretnej produkcji.

niestety to nie jest tak, że się kupi puszkę i zrobi profesjonalny film fabularny.... to są mity :)


Wszystko ma znaczenie. Podam tutaj przykład zwykłego dynamicznego shure sm57 podpiętego przez zwykły kabel XLR-mini jack do 7d z AGC.



P.S. film nie jest do podobania się ;) to wewnętrzna pamiątka z jednego z planów zdjęciowych. Tutaj chodzi tylko o przykład dźwięku. Moim zdaniem całkiem sobie taki zestaw poradził.
Awatar użytkownika
greg
King of DSLR
King of DSLR
 
Posty: 1673
Rejestracja: 15 Gru 2010, 15:49
Miejscowość: Wolverhampton UK

Re: Sprawa dźwięku

Postprzez MarcinM » 22 Kwi 2011, 19:22

trzyma konwencji :)

ale tak jak napisałem: "wszystko zależy od konkretnej produkcji"

gdybyś miał sytuację, że masz tylko rozmówcę np. w pokoju i nie widać innych osób/ruchów wokół, a w przerwach między jego wypowiedziami AGC podnosi Ci poziom dźwięku i dostajesz szum + odgłosy tła = dużo pracy na postprodukcji :)
MarcinM
King of DSLR
King of DSLR
 
Posty: 690
Rejestracja: 06 Sty 2010, 23:19
Miejscowość: Warszawa (ale jestem z Krakowa!!! :)

Następna

Wróć do Udźwiękowienie



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości