Plotki o tym, że Sony zamierza przejść na większe matryce w linii CineAlta krążyły już od jakiegoś czasu. Kamera Sony CineAlta VENICE oficjalnie je potwierdza.

Stwierdzenie, że profesjonalna kinematografia przesiada się na większe matryce przestało być wróżbami, a stało się faktem. Na rynku już od jakiegoś czasu królują średnioformatowa Arri Alexa 65, czy pełnoklatkowy Red Weapon i jego bliźniak – Panavision DXL. Stale przybywa też obiektywów kryjących matryce większe niż Super35. Nic zatem dziwnego, że do zabawy postanowiła dołączyć kolejna licząca się w branży firma. Przed Wami pełnoklatkowa kamera Sony CineAlta VENICE.

Zacząć wypadałoby od matrycy, bo to główny punkt na liście specyfikacji. Ta, o dziwo, ma absolutnie fotograficzne wymiary 36 x 24mm, rozdzielczość 24,4 megapiksela i bazową czułość 500 iso. Dlaczego zdecydowano się na niespotykane w filmie proporcje boków 3:2? Ponieważ przy tym formacie można komfortowo „wyciąć” sobie z matrycy zarówno wycinek o proporcjach 1,85:1 czy 2,37:1 pod klasyczne obiektywy, jak i wycinek o proporcjach 4:3 czy 6:5 pozwalający na wykorzystanie optyki anamorficznej. Dokładną listę trybów oraz klatkaży dostępnych w każdym z nich przedstawiają poniższe tabele:

Jeśli chodzi o zapis, to do dyspozycji użytkowników oddano wszystko to, do czego linia CineAlta zdążyła już nas przyzwyczaić. Jest 10-bitowe XAVC Class480 dla mniej wymagających oraz 16-bitowe RAW-y pozwalające zapisać całe 15EV rozpiętości, jakie według producenta oferuje sensor. Poszczególne tryby i rozdzielczości będą podzielone na kilka kategorii i wymagać osobnych licencji.

Co ciekawe, do nowej kamery podłączyć będziemy mogli zarówno obiektywy z bangetem PL, jak i te z mocowaniem Sony E. Do tego przejście z jednego do drugiego nie będzie wymagać wizyty w serwisie. Nowością w porównaniu z typowymi kamerami filmowymi jest też wbudowany filtr szary o gęstości od 1 do 8EV regulowanej co 1EV.

Sony CineAlta VENICE ma wejść na rynek na w lutym 2018. O cenach w przypadku tej kategorii sprzętu lepiej nie rozmawiać 😉