Sony AX700 i RX10 mark IV miały premierę w podobnym czasie i bazują na podobnej technologii. Do tego, w chwili gdy piszę te słowa, kosztują praktycznie tyle samo. Nic zatem dziwnego, że pojawiła się pokusa by je przetestować i porównać. Poniżej prezentujemy wyniki tego testu.

Matryce o rozmiarze 1” stały się w ostatnich latach standardem zarówno w aparatach kompaktowych, jak i mniej profesjonalnych kamerach. Jak wszystko – są one kompromisem. Na tyle małe, by dało się zbudować do nich jasne i rozsądnie lekkie obiektywy z długim zoomem, a przy tym na tyle duże, żeby jakość obrazu była bliższa tej z dużych matryc, niż plastikowej odszumiono-wyostrzonej papce, którą produkują małe matryce stosowane do tej pory. Nic zatem dziwnego, że firmy chętnie wypuszczają kolejne generacje urządzeń z 1-calowymi sensorami. A my, testerzy, sprawdzamy, ile z marketingowych obietnic naprawdę ma pokrycie. Tak też właśnie będzie w przypadku tego porównawczego testu modeli Sony AX700 i Sony RX10 mark IV.

Urządzenia do testów udostępnił polski oddział firmy Sony.
Nagrania zostały zrealizowane podczas imprezy VideoParty 2017.
Przed obiektywem jako “obiekt testowy” wystąpiła Kaja.
Ze względu na ograniczony czas na jego przeprowadzenie, test ma charakter bardziej laboratoryjny, a mniej użytkowy.

Specyfikacje

Zanim przejdziemy do wyników, spójrzmy najpierw, co łączy Sony AX700 i RX10 mark IV, a co je różni. Obydwa urządzenia mają 1-calową matrycę typu Exmor RS – 14,2 megapiksela w kamerze i 20,1 w aparacie. Co ciekawe, obydwie według oficjalnej specyfikacji mają proporcje boków 3:2. Mimo tego, RX10 mark IV ma dodatkowego cropa przy filmowaniu w 16:9, a Sony AX700 nie, co sugerowałoby, że matryca kamery jednak też ma takie proporcje boków. Jak jest naprawdę – nie dowiemy się bez demontażu, a ten nie jest częścią testu.

Obie matryce wyposażono w piksele odpowiedzialne za detekcję fazy gwarantujące sprawny autofokus. Poświęcę mu osobny rozdział.

Konsekwencją różnej wielkości pikseli w obu testowanych urządzeniach jest nieco inny zakres czułości iso. Aparat oferuje zakres 100-12800, a Sony AX700 – od 160 do 20000. W praktyce obydwa urządzenia zachowują się dość podobnie, ale temu też poświęcę osobny rozdział.

Budowa i ergonomia

Podobieństwo specyfikacji oraz ceny Sony AX700 i RX10 mark IV powoduje, że to właśnie ergonomia może być decydującym czynnikiem przy wyborze jednego z tych urządzeń. Swoje uwagi dotyczące obu urządzeń zebrałem w punktach. Są tam zarówno wady i zalety.

Sony AX700

  • wygodniejsza osłona słoneczna niż w aparacie
  • znacznie wygodniejsza dźwignia transfokatora (“zooma”) pozwalająca na lepszą kontrolę prędkości zoomowania i robienie tego w czasie ujęć
  • większa bateria (na seryjnej da się nagrać około 2 godzin)
  • podwójne gniazdo kart pamięci (wraz z trybami nagrywania sekwencyjnego i jednoczesnego)
  • wygodny pasek na rękę
  • bardziej ruchomy ekran
  • ekran utrudnia dostęp do kółka nastaw i przełączników z przodu kamery (a gdy kamera jest na dużym statywie, dostęp do czegokolwiek na dole jest mało komfortowy)
  • tylko jeden pierścień na obiektywie
  • bezsensownie skomplikowane włączanie trybu super slow motion

Sony RX10 mark IV

  • trzy osobne pierścienie na obiektywie (w tym manualna przysłona)
  • wygodniejszy dostęp do najpotrzebniejszych ustawień (prawie wszystko da się obsłużyć prawą ręką, nie odrywając jej od gripa)
  • wygodniejszy dostęp do super slow motion
  • bardziej rozbudowany tryb fotograficzny
  • mniejsza bateria (max godzina nagrywania)
  • zbyt czuła dźwignia zmiany ogniskowej – jeśli stosujemy w pracy płynne zoomy, to kamera będzie lepszym wyborem

To co dla kogo jest ważniejsze to kwestia indywidualna – wypadkowa tego co filmujemy i naszego stylu pracy. Nie będę w związku z tym wyciągał w tym miejscu konkluzji, każdy może to zrobić sam. Osobiście skłaniam się minimalnie w stronę aparatu – po ponad 8 latach filmowania różnymi aparatami, ten rodzaj ergonomii bardziej mi odpowiada. Poza tym dostanie się do dolnych guzików w kamerze, gdy ta stoi na dużym statywie jest dla mnie naprawdę nadmiernie niewygodne. Ale to moje prywatne zdanie, a nie oficjalny wynik testu.

Strony: 1 2 3 4 5