przez maviozo » 23 Paź 2011, 17:50
Pamiętaj, że filmując gadające głowy aparat powinieneś mieć na wysokość ich oczu. Bardzo częstym błędem operatorów jest niedopasowanie wzrostu - mam wysokiego znajomego i długi czas filmował wszystkich z góry. Dodatkowo teoria (w zasadzie praktyka też) głosi, że nie da się za bardzo oszukać z detalami, tj. nagrać gestykulację, czy same oczy w innym momencie i używać ich jako przebitek, przeciętny widz nie będzie wiedział, że widzi nagrania z różnych momentów, ale podświadomie może odczuwać dyskomfort. Szczególnie widać to przy oczach, ustach, na rękach już mniej. Praktyka podpowiada trzymanie kadru, bądź wyczuwanie, które fragmenty pójdą do kosza i wtedy plan się zmienia. Wiadomo, że ze stałką zmiana planu bez poruszenia aparatu nie wchodzi w grę, więc albo będziesz przerywał, albo przestawiał aparat co każde pytanie.
Dobrym pomysłem jest także mikrofon przypinany. Na planie prościej będzie na inny nośnik, nawet laptop. Dlaczego? Sam mikrofon załatwia parę spraw - nie słychać pracy autofokusa czy jakichkolwiek manipulacji przy aparacie. Przy innym urządzeniu rejestrującym dźwięk masz większy komfort pracy, możesz przestawiać aparat i nawet go oszczędzać wyłączając, a dźwięk leci dalej. Często padają fajniejsze zdania kiedy gość, którego nagrywasz wyluzowuje i wtedy takie nagrania przykrywa się przebitkami.
5D mk II | Sigma 24-70mm 2.8 | Samyang 14mm, 35mm | HXR-NX5 | HDR-FX1 | FlyCam+kamizelka+inne rodzą się w bólach :D