Broda przystrzyżona, trajbal zagojony, nie pozostaje nic innego jak dosiąść swojego vintagowego roweru z koszykiem i śmignąć do najbliższego slowfoodowego trucka, by zarejestrować proces smażenia najlepszych wedżowych hambuksów w mieście.

Normalnie byśmy wzięli swoją „szóstkę” i jak byle korpoludek nakręcili pionowe ujęcie na fejsa,
z meldowaniem. Jednak na dobrą sprawę, tak robią wszyscy, a „szóstkę” ma już połowa naszego apartamentowca. Ale żalu nie ma, na szczęście RedrockMicro wyszła naprzeciw naszym indywidualistycznym potrzebom i wreszcie rozszerzyła ofertę swojego Retroflexa. Tym razem o modele pasujące do sprzętu Sony.

Żarty na bok. Retroflex to nic innego jak klatka na Sony NEX-3, A5000 i A5100 lub BlackMagic Pocketa wraz z dizajnerskim wizjerem oraz pistoletowym uchwytem rodem z Bolexa. Czyli prosty rig pozwalający z nieporęcznych, aczkolwiek świetnych aparatów (Sony) i kamer (BMPCC) zrobić całkiem sprawne urządzenie do filmowania.

Z czymś takim jak Retroflex będziemy się czuć jak Marcello Mastroianni lub Michelangelo Antonioni, a każda filmowana dziewczyna niczym Monica Vitti. I to całkiem na serio. O walorach sprzętu do filmowania nie będę tu pisał. Powszechnie znane są zalety zarówno wspomnianych modeli aparatów Sony, czy kamery BMPCC.

Amerykańska firma RedrockMicro to pionierska firma w świecie filmowania lustrzankami. Rigi, follow focusy, matte-boxy z charakterystycznymi niebieskimi elementami przecierały szlaki dzisiejszym potentatom videodslrowego przemysłu. Nic zatem dziwnego, że Retroflex jest z jednej strony hipsterskim gadżetem, a z drugiej startowym zestawem oprzyrządowania filmowego do wymienionych aparatów i kamer. Jego konstrukcja pozwala na rozbudowanie do postaci pełnego riga. Klatka ma tam gdzie trzeba nawiercone otwory z „filmowymi” gwintami  1/4″ i 3/8″ oraz specjalny ochraniacz do okablowania. Wizjer ma korekcję optyki, a uchwyt przycisk „record” pod palcem. Pozostaje żałować, że nie ma takiego zestawu na Sony a7 czy Panasonica GH4.

Cena pełnego kompletu trochę ponad 500$, choć poszczególne elementy można kupić osobno – czyli znowu cała nadzieja w naszych dalekowschodnich braciach.

(źródło: cinema5d.com, redrockmicro.com)