Zakładając, że kamera ulegnie uszkodzeniu i nawet znajdą się środki na jej naprawę/wymianę (ubezpieczenie, winny, rezerwy finansowe firmy), to i tak trzeba będzie poczekać aż paczka dojdzie do serwisu w Niemczech/Wielkiej Brytanii, ktoś obejrzy popsuty element, zadecyduje o naprawie/wymianie i odeśle (czas) albo o tym, że jest nienaprawialny i trzeba będzie kupić nowy. Jeśli kupujesz nowy moduł, czekasz na wysyłkę z US, cło itp (wszystko jedno, czy sam ściągasz, czy robi to za Ciebie reseller). Pocieszeniem jest, że część elementów pochodzi z EPICa, a te są łatwiej dostępne.
To wszystko trwa, w wynajmie czas to pieniądz, a Ty jesteś bez kamery, klienci dzwonią, kamera jest niedostępna. Trzeba dobrze przemyśleć kwestię radzenia sobie w takiej sytuacji. Duże studia mają kilka kamer i kombinują. Przy małym wynajmie masz problem. Jak nie dostarczysz kamery na poważny plan, to w zasadzie przestajesz istnieć. W takiej opcji rozwiązaniem jest podnajęcie na szybko kamery od konkurencji i dokładanie do biznesu.




