Na ilość światła zbieraną przez aparat/kamerę w danej sytuacji mają wpływ:
- przysłona. Jest ona zapisywana jako "f/liczba", im mniejsza liczba tym więcej światła wpuści obiektyw, przy czym przysłona f/1.4 wpuści dwukrotnie więcej światła niż przysłona f/2.0, czterokrotnie więcej niż f/2.8, ośmiokrotnie więcej niż f/4.0 i tak dalej
- szybkość migawki, czyli czas naświetlania pojedynczej klatki. Klatka naświetlana przez 1/50 sekundy zbierze dwukrotnie więcej światła niż klatka naświetlana przez 1/100 sekundy. Uwaga - aparaty często wprowadzają w błąd początkujących użytkowników, bo 1/50 wyświetlana jest jako "50", 1/100 jako "100" itd.
- czułość przetwornika (iso). Na iso 200 przetwornik jest dwa razy czulszy na światło niż na iso 100 (czyli zbierze go 2x więcej) itd.
Poza ilością światła każdy z tych parametrów oddziałuje też na obraz w inny sposób
Przysłona
Przysłona ma wpływ na kilka rzeczy. Najbardziej dostrzegalnym w filmie jest głębia ostrości. Mówiąc "po ludzku" stopień rozmycia tła. Na przysłonie f/1.4 tło za bohaterem będzie bardziej rozmyte niż np. na f/2.8 i dużo bardziej niż np. na f/8.0.
Przy płytkiej głębi ostrości (aka "bardzo rozmyte tło") trudniej jest ostrzyć manualnie i upilnować żeby ruszający się obiekt był cały czas ostry. Przykładowo - profesjonalni ostrzyciele zwykle przyznają że przy człowieku idącym od/do kamery potrzebują przysłony 5.6 lub ciemniejszej żeby móc bezbłędnie za takim człowiekiem poprowadzić ostrość.
Rozmycie zależy też od ogniskowej, więc inaczej będzie wyglądało na obiektywie 20mm f/1.8, a inaczej na 85mm f/1.8 (im dłuższa ogniskowa, tym rozmycie tła mocniejsze, w porównaniu do tej samej przysłony w obiektywie o szerszej ogniskowej - przyp. Ernest).
Drugim efektem związanym z przysłoną jest charakterystyka obiektywu, taka jak ostrość czy aberracje chromatyczne. Zwykle obiektywy zachowują się najlepiej w okolicach przysłon f/5.6 - f/8.0 ale zależy to od konkretnego modelu i najlepiej zajrzeć w testy danego szkła, na przykład na Optyczne.pl
Przy filmowaniu nie są to zagadnienia bardzo dokuczliwe, bo używa się tylko 2 megapikseli, więc większość obiektywów będzie wystarczająco ostra niemal zawsze, ale są wyjątki.
O ile na danej przysłonie z obrazu nie robi się nieostra kaszka, to nie ma ŻADNYCH konkretnych wytycznych co do tego na jakiej przysłonie pracować. Wszystko jest kwestią tego, co w sposób kreatywny chcemy osiągnąć. Zbliżenie z możemy kręcić z f/1.4, krajobrazy z f/8.0. A jak nam się znudzi to na odwrót. Byle było to działanie świadome dążące do osiągnięcia konkretnego efektu.
Migawka
Szybkość migawki ma wpływ na rozmycie ruchu - im dłużej naświetlamy daną klatkę tym bardziej poruszające się w niej obiekty będą rozmyte. Klasyczny filmowy obraz kręcony na negatywie opiera się na zasadzie, że klatka naświetlana jest przez połowę czasu wynikającego z klatkażu. Czyli dla 24 klatek/sek przez 1/48 sekundy, dla 25 przez 1/50 sekundy, a dla 120 przez 1/240 sekundy. Stosowanie takich czasów daje klasyczny "film look" i jest to ustawienie rekomendowane.
Od jakiegoś czasu przy dynamicznych scenach akcji stosuje się krótsze migawki, dające mniejsze rozmycie ruchu (na przykład 1/200 sekundy przy 25 kl/sek). Daje to efekt "strobowania" ruchu i uważane jest za efekt zwiększający dynamikę sceny. Prekursorem tego tricku był "Szeregowiec Ryan", stąd też slangowa nazwa na ujęcia kręcone z krótkimi migawkami "efekt szeregowca Ryana".
Drugą ważną sprawą jest zachowanie się świateł sztucznych. W Europie prąd w kablach ma częstotliwość 50Hz, stąd też nagrywanie przy sztucznym świetle z migawką np. 1/40 sekundy może spowodować nieprzyjemne i niepożądane migotanie świateł. W praktyce w sztucznym świetle najlepiej trzymać się 1/50 sekundy w Europie i 1/60 w USA i Japonii (tam mają 60-hercowy prąd). Aczkolwiek różnie bywa, niektóre źródła światła zasilane są impulsowo i z nimi nigdy nic nie wiadomo. Z autopsji dodam że projektory na wykładach też lubią falować mimo czasu 1/50. W niektórych sytuacjach nie da się tego przeskoczyć.
Czułość iso
Z czułością sprawa jest najprostsza. Im wyższa czułość tym łatwiej pracować w słabym świetle. Ale też im wyższa czułość tym więcej szumów, mniejszy zakres dynamiczny i tonalny, gorsza reprodukcja kolorów. Tu zasada jest prosta - trzymamy iso tak nisko jak się da przy przysłonie i migawce jakie pasują nam do zamierzonego efektu artystycznego.
Za dużo i za mało światła
Tu mała dygresja. Załóżmy że z jakiegoś powodu chcemy cały film nakręcić z migawką 1/50 sekundy i przysłoną f/2.8. Za sensowny zakres iso uznaje się 100-800 dla Canona 550D, 100-1250 dla 7D i 100-1600 dla 5D mark II. I tu pojawia się problem, bo we wnętrzu może być za ciemno (a nie chcemy używać wyższych czułości) a w słońcu za jasno (niżej iso 100 nie zejdziemy, a nie chcemy zmieniać przysłony ani migawki). W pierwszym przypadku trzeba się wspomóc dodatkowym oświetleniem - jest o tym całe podforum. W drugim założyć na obiektyw filtr ND o stałej lub zmiennej gęstości - więcej o tym w dziale o obiektywach.
Styl nagrywania
Canony oferują dość sporo ustawień w zakresie stylu nagrywania. Są to zaawansowane zabawy i polecam się za nie brać dopiero po solidnym opanowaniu podstaw. Szerzej o stylach tu:
http://videodslr.pl/wybor-stylu-do-nagrywania-t1036.html
Klatkaż
Dygresja - słowo to piszemy przez "ż". Cytując źródło (poradnię językową):
- Jaka jest prawidłowa pisownia: klatkaRZ czy klatkaŻ – jako określenie prędkości odtwarzania filmu w klatkach na sekundę?
- W podanym przez Pana znaczeniu słowo to powinniśmy zapisywać klatkaż. Mamy tu bowiem formant -aż, który buduje nazwy jednostek miary, m.in. takie jak tonaż, metraż, litraż itd.
źródło - http://poradniajezykowa.us.edu.pl/baza_archiwum.php?TEMAT=Ortografia
Typowe klatkaże w aparatach Canona to:
- 23,98 25 i 29,97 klatek/sek przy rozdzielczości 1920x1080 (w menu wyświetlają sie jako 24, 25, 30)
- 50 i 59,94 kl/sek przy rozdzielczości 1280x720 (w menu wyświetlają się jako 50 i 60)
Podstawowe zastosowania:
- 23,98 aka 24 to prędkość kinowa stosowana w kamerach na taśmę. Jeśli nie planujemy przenosić filmu na negatyw to średni jest sens jej stosowania. Tym bardziej że współczesne cyfrowe projektory kinowe akceptują sygnał w 25 kl/sek, a obok nich i tak zwykle stoi skaler, który akceptuje dosłownie wszystko co kablem da się puścić.
- 25 to standard w europejskiej telewizji. Ustawienie zalecane.
- 29,97 aka 30 to standard w amerykańskiej i japońskiej telewizji (analogicznie jak z prądem)
- 50 to podwojona prędkość europejska. Stosowanie tego ma sens jeśli chcemy potem rozciągnąć materiał do 25 fps i uzyskać efekt zwolnienia akcji lub jeśli zależy nam na super płynności obrazu, aczkolwiek niewiele jest obecnie urządzeń akceptujących sygnał 50p więc to raczej bonus. Chyba że chcemy potem dołożyć przeplot (jeśli nie wiesz co to przeplot to ten fragment Cię nie interesuje) żeby materiał wyglądał "telewizyjnie", wtedy też ma to sens.
- 59,94 aka 60 - analogicznie jak wyżej ale dla standardów amerykańskich i japońskich
Atrakcje nadprogramowe.
Jeśli 50 klatek na sekundę to dla nas za mało to możemy nagrać materiał w 59.94 i potem go przerobić na 25 - efekt spowolnienia będzie silniejszy. Tak samo można lekko spowolnić materiał robiąc 25 z 30. i w drugą stronę.
Ważne - tego typu zabawy sprawdzają się w lustrzankach, ale w kamerach może być różnie, tam zaleca się bezwzględne trzymanie swojego systemu telewizyjnego.
Tyle w tym temacie, poprawki mile widziane. Jak widzicie jest to pisane dość łopatologicznie, bez wnikania w nadmierne szczegóły. Jeśli gdzieś się walnąłem albo uważacie że czegoś brakuje - pisać, poprawię/dodam.



