Witam serdecznie,
Przytrafiła mi się dosyć dziwna sprawa. Otóż montuję pierwszy materiał z Canona 60D na FCP 7.
Importuję bezpośrednio pliki h264, komputer nawet sobie płynnie z nimi radzi.
Zdziwienie moje było ogromne, kiedy zobaczyłem, że nakładając jakikolwiek filtr na klip - tracę jakość.
Nawet głupi color correction. Widać różnicę i pojawiają się piksele. Renderowanie nie pomaga. Po eksporcie jest tak samo, słabsza jakoś na klipie z filtrem niż bez niego.
Czego to zasługa? Jakieś pomysły?
Z góry dziękuję za pomoc.




