W nocy z wczoraj na dziś, światło dzienne ujrzała zapowiadana kamera Panasonic AU-EVA1. Oferuje matrycę 5,7K oraz wiele funkcji z „większych” Varicamów.

Targi CineGear w tym roku okazały się znacznie bardziej interesujące niż NAB. Za nami premiera Canona C200 który wydaje się zrywać z dotychczasową strategią okrajania produktów stosowaną przez tę firmę. Dziś z kolei poznaliśmy bezpośredniego konkurenta tego modelu. Nowość nazywa się Panasonic AU-EVA1 i była zapowiadana już od dłuższego czasu. Spójrzmy zatem, jak wygląda atak Panasonika na rynek zdominowany do tej pory przez Sony FS7.

Sercem „Ewy” jest matryca w rozmiarze Super35 o rozdzielczości 5,7K. Jeśli kogoś dziwi akurat ta wartość, podpowiemy skąd się wzięła. Jeśli 1920 (szerokość kadru Full HD) przemnożymy razy 3, wyjdzie nam 5760. Czyli właśnie 5,7K. Tyle zresztą mierzył sensor w Canonie 5D mark III, co pozwoliło na zastosowanie pixel binningu 3×3 i pozbycie się mory. Poza wynikającą z tego rozdzielczością, którą szacuję na 18,6 megapiksela, matryca AU-EVA1 ma oferować podwójne bazowe iso oraz „color science” rodem z linii Varicam. Dokładne wartości obu bazowych czułości jeszcze są ustalane, zapewne ze względu na wyższą rozdzielczość będzie to nieco mniej niż 800 i 5000.

Matrycę, bez zaskoczeń, sparowano z bagnetem Canon EF. Pomiędzy jednym a drugim natomiast znalazło się miejsce na filtr szary (niestety tylko klasyczne 2/4/6 EV czyli nieco gorzej w porównaniu z płynnym w FS7 mk II i 10-stopniowym w C200) oraz odłączany filtr podczerwieni (to z kolei miłe zaskoczenie na plus).

Zapis materiału odbywa się na kartach SD z prędkościami do 400Mbit/sek. Filmy zapisywane są w 4:2:2 i 10bitach, a maksymalne klatkaże to 60kl/sek w 4K i aż do 240kl/sek w 2K. Na pokładzie znajdziemy oczywiście V-Loga oraz V-gamut. Co ważne, w niedalekiej przyszłości Panasonic AU-EVA1 ma otrzymać aktualizację pozwalającą na wypuszczanie RAW-ów w pełnej rozdzielczości 5,7K na zewnętrzny rejestrator. Już teraz firma Atomos zapowiedziała, że rejestrator Shogun Inferno będzie w stanie przyjąć ten sygnał (a także 4K i 240 kl/sek w 2K – też w RAWach).

Poza matrycą, bagnetem i gniazdami na karty pamięci, w obudowie nowego Panasonika znajdziemy dwa wejścia XLR, wyjścia sygnałowe HDMI i SDI (oba obsługujące 4K) oraz typowe dla kamer przyciski, przełączniki i inne elementy sterujące. Całość zamknięto w wyjątkowo zgrabnej obudowie o wymiarach 17 x 13,5 x 13,3 cm i masie 1,2kg. Ceną za tak małe gabaryty jest brak wizjera elektronicznego, który ma zrekompensować możliwość mocowania monitora w różnych miejscach oraz dołączenia do niego lupy.

Panasonic AU-EVA1 ma wejść do sprzedaży jesienią bieżącego roku. Jej bardziej szczegółowa specyfikacja zostanie ujawniona w międzyczasie. Znamy już za to orientacyjną cenę – „niecałe 8000€” za samo body.