No dobra, tak na wszelki wypadek - gdyby ktoś jednak uwierzył

,
informuję, że niestety nie istnieje 6d-cine, ani nawet efekt „mega DOF”

Cała ta informacja o „6d – Cine” to tylko mój primaaprilisowy żart.
Może głupi, ale czyż nie będący wyrazem tęsknot i nadziei wielu DSLR-filmowców?
Część z tych „pobożnych życzeń” pewnie i tak się kiedyś spełni, wystarczy poczekać.
Z paroma sprawami rzeczywiście przegiąłem, ale w końcu to miał być prima aprilis, w przeciwnym razie miałbym być może na sumieniu czyjeś tragiczne w skutkach załamanie psychiczne spowodowane srogim rozczarowaniem.
Mam nadzieję, że dobrze się bawiliście. Może za rok spróbuję znowu

Lutek