Produkcyjne egzemplarze Canona 1D X mk II nie są jeszcze dostępne, nie przeszkodziło to jednak kolegom z MS Video Studio w zrobieniu krótkiego testu tego aparatu.

Kiedy Canon 1D X mk II ujrzał światło dzienne, byłem nieco zawiedziony brakiem kilku pozycji w jego specyfikacji, takich jak C-Log czy nowocześniejszy kodek 4K. Nadal uważam, że obie te rzeczy by się przydały, pomyślałem jednak, że w ramach pluralizmu na naszym portalu, przyda się dla zrównoważenia mojej, może miejscami nadmiernie krytycznej opinii o tym urządzeniu jakaś inna, bardziej mu przychylna.

Z pomocą przyszli koledzy Michał i Andrzej z MS Video Studio, którzy mając do dyspozycji przedprodukcyjny egzemplarz nowego „iksa”, nagrali nim trochę ujęć testowych oraz podzielili się własnymi wrażeniami na temat tego sprzętu. Jak wiemy, obaj od lat pracują na sprzęcie Canona i mają z nim sporo doświadczenia, do którego zresztą odnieśli się w tym nagraniu. No i są naprawdę dobrymi filmowcami.

Ze swojej strony szczególnie dziękuję chłopakom za fragment o Motion JPEG-u. O ile w stosunku do argumentu o chłodzeniu nadal pozostanę nieco sceptyczny, o tyle dzięki wypowiedzi Andrzeja dotarło do mnie, że ten kodek absolutnie ma rację bytu w urządzeniu, które w pierwszej kolejności jest reporterską lustrzanką. A jaka jest główna funkcja reporterskiej lustrzanki? Często jest to przecież właśnie produkowanie dużej liczby plików JPEG na sekundę. 60 na sekundę to zdecydowanie duża liczba, a 8,3 lub 8,8 megapiksela oferowane przez stopklatki 4K (zależnie od tego czy mówimy o UHD czy 4K DCI) to już całkiem przyzwoity materiał fotograficzny.

O ile tylko dział marketingu Canona nie skreślił naszego portalu z listy redakcji którym wysyłają korpusy do testów, to pewnie prędzej czy później pojawi się tu materiał z produkcyjnym 1D X mk II w roli głównej. Póki co natomiast wszystkim rozważającym zakup tej klasy urządzenia polecam obejrzenie powyższego materiału i ewentualną dyskusję o nim na naszym forum.