Witam koledzy i koleżanki,
Ja piszę w sprawie tego Vivanco M35. Mojego Canona 550d kupiłem w zeszłym tygodniu. Dotychczas korzystałem z mojego samsunga hmx - 10c. Nagrywam głównie w studio materiały edukacyjne, wywiady i prezentacje.
Samsung w połączeniu z Vivanco działał bardzo sympatycznie. Powiem tak, że za te pieniądze rewelacyjnie. Nie zbiera wszystkiego dookoła. Oczywiście pod warunkiem, że wszystkie urządzenia/ komputery itp podobne w trakcie nagrania są wyłączone bądź wytłumione. No i ....
Podłączyłem go wczoraj do Canona no i masakra !!!!/nieporozumienie i wszystko co najgorsze. Nie da się tego słuchać. Przester taki, że szkoda pisać.
Zrobiłem wieczorem patent z przejściówką likwidującą przesterowanie AGC w 550d (to ten patent na wpuszczenie do aparatu dwóch źródeł mono: jeden kanał nadaje dźwięk 19 kHz drugi to sygnał z mikrofonu) i nie pomogło.
Ten patent podobno działa z mikrofonem RODE VideoMic, ale Vivanco nie działa.
Jeśli coś wymyślę i opanuję z tym Vivanco to wrzucę na forum.
Cały wieczór pstrykałem tutorial na forum z lutowaniem i mikrofonem i wszystko na nic.


