W poprzednim artykule „Presety, profile, LUTy, LOOKi i style” pisałem o dobrodziejstwach LUTów. Żeby dokładniej wyjaśnić korzyści z ich korzystania przygotowałem uzupełnienie oparte „na żywym ciele” filmowym. Czyli jak LUTowanie wygląda w praktyce.

Ostatnio miałem dostęp do surówki produkcyjnej kolegi Andrzeja Wiktora, do filmu pod roboczym tytułem „Flisacy”. Dzięki uprzejmości Andrzeja będę mógł zaprezentować na prawdziwych klatkach videodslrowych jak działają LUTy i jak ich używać.

Surówka: Canon EOS 5D Mark II z profilem CineStyle
CineStlye

Surówka z Canona EOS 5D MII z profilem CineStyle

Materiałem wyjściowym były klipy wykonane EOSem 5D MII z wgranym profilem CineStyle. Czyli „na płasko”.

Testowe ujęcie przedstawia jednego z bohaterów w zbliżeniu z płytką głębią ostrości – miękkie światło, bardzo rozmyte tło. Można się jedynie domyślać, że za bohaterem mamy brzeg rzeki z linią drzew na horyzoncie.

Jak widzimy obraz jest rzeczywiście „płaski” – mały kontrast, zgaszone kolory. Dodatkowym nieszczęściem jest bardzo nieprzyjemna w odbiorze linia styku obrysu drzew i nieba w tle (lewy, środkowo-dolny obszar kadru). Jakby cięta nożyczkami.

Mimo zastosowania profilu Cinestyle, który ma nas chronić przed zbyt dużymi kontrastami nie udało się uniknąć tej specyficznej dla zapisu cyfrowego przypadłości – ostrego przejścia tonów na styku kontrastowych obiektów poza ostrością (Na pewno jest na to jakieś japońskie słowo 🙂 ). Nie wiemy, czy szara „lamówka” między jasnym a ciemnym należy do nieba, czy do drzew.

Obróbkę zrobiłem w DaVinci (jakże by inaczej). DaVinci oferuje wiele modeli konwersji poprzez LUTy do profilu Rec709, niestety jedynie z logów Arri, BMD i Sony (LUTy 3D) oraz loga Canona (LUT 1D). Film, który miałem do dyspozycji był z Canona z CineStylem, czyli poza katalogiem programu.

Nie pozostało nic innego jak metodą prób i błędów sprawdzić, która konwersja wychodzi najlepiej (w pojęciu wrażeń wizualnych, bo technicznie wszystkie są prawidłowe). Z różnych zestawień wybrałem do dalszej prezentacji trzy modele: BMC4K do Rec709Arri LogC do Rec709 i Canon Log do Rec709.

 

Przykład 1: BMC4K do Rec709
LUTy

Konwersja surówki z Canona z profilem CineStyle – z wykorzystaniem LUTa 3D BM4K na Rec709

BMD

 

Konwersja BMC4K do Rec709 dała nam akceptowalny kolor skóry i nie zwiększyła kontrastu z jednoczesnym pogłębieniem czerni. Lekka czerwona dominanta może wynikać z charakteru postaci – flisacy pływają na otwartej przestrzeni, gdzie trudno uniknąć silnej operacji słońca – opalenizna). Niestety miejscami widać dziwną intensywną różowość. Jak jednak pokazuje wykres obok,  zarówno biele (lewa górna część wykresu) jak i czernie (prawa dolna część wykresu) lekko przekraczają zakres odwzorowania. Koszula i wąsy utrzymały ładny neutralny ton. Ogólna plastyka raczej papierowa, brakuje mięsistości twarzy co objawia się dosyć wąskim i znajdującym na środku wykresem odpowiednich partii. Również obiekty na naszym tle po lewej stronie nadal mają brzydkie krawędzie. Konkluzja – materiał w miarę dobrze przekonwertowany, ale wymagający kolejnych operacji wstępnych.

 

Przykład 2: Arri Alexa LogC na Rec709
LUTy

Konwersja surówki z Canona z profilem CineStyle – z wykorzystaniem LUTa 3D Arri Alexa LogC na Rec709

Arri Wave

 

Konwersja Arri Alexa LogC na Rec709 jak widać jest zupełnie inna. Kolory są znacznie bardziej wysycone, pogłębione i zróżnicowane. Zieleń jest mocna i zdecydowana, a twarz ma znacznie bardziej wydobyte czerwienie (żyłki i plamy na nosie i policzkach). Na wykresie widać, że bardzo został poszerzony zakres tonalny partii twarzy (środkowa część na wykresie – rozciągnięta bliżej czerni i bieli) co podkreśliło jej plastykę. Niestety większe zróżnicowanie w czerwieniach spowodowało również powstanie „szminkowej” opalenizny – coś będzie trzeba z tym zrobić. Ale zwróćcie uwagę na uszy – zyskały cień od kapelusza, którego nie było w poprzedniej konwersji. Szarości są utrzymane w neutralnej tonacji. Co ciekawe przejścia tonalne elementów tła zyskały filmową łagodność. Nie wyglądają już jak wycięte z kartonu. Konkluzja – materiał bardzo dobrze przekonwertowany, niemniej konieczna korekta tonacji twarzy (rozszerzona tonalność „rozorała” twarz, ale czerwień trochę za bardzo ją zdominowała) i mamy gotowy film.

 

Przykład 3: Canon Log na Rec709
LUTy

Konwersja surówki z Canona z profilem CineStyle – z wykorzystaniem LUTa 1D Canon Log na Rec709

Canon (1)

 

Konwersja Canon Log na Rec709 wydaje się najsłabsza. Twarz co prawda zyskała na plastyczności w porównaniu z surówką (większy kontrast, ale bez pogłębienia czerni), ale niestety kosztem zbyt wysokich świateł na barkach – widoczna brzydka biała krawędź na koszuli (szczególnie po lewej stronie). Szarości neutralne, kolory prawidłowe, ale nie zachwycające. Ogólnie całość bez siły. Na wykresie widać, że mamy odcięte czernie, a biele wychodzą poza zakres. W tle dramat – lamówka usunięta, ale przejścia wycięte nożyczkami. Widoczne na poprzednich przykładach odbicia w wodzie zniknęły. Wysokie światła zostały zastąpione pustymi bielami i tło zupełnie niczego nie przypomina. Konkluzja – czeka nas dużo roboty i nie ma gwarancji czy coś się z tego da zrobić.

Wnioski

Powyższe trzy przykłady pokazują, w jak różny sposób LUTy potrafią przekonwertować obraz z kamery do postaci przeznaczonej do dalszej obróbki.

Pamiętajmy, że konwersja LUTami nawet nie nazywa się korekcją. Jest jedynie przedwstępnym uformowaniem kolorów i świateł.

W naszym przypadku najlepiej rokują LUTy BM4K i Arri Alexa. Choć zwracam uwagę, że wartość LUTa zależy od materiału wstępnego. Gdybyśmy mieli materiał z Canona, ale z logiem Canona, to prawdopodobnie LUT Canon do Rec709 wypadłby najlepiej.

LUTy do konwersji najlepiej się sprawdzają jeśli surówka została wykonana kamerą, dla której został LUT przeznaczony.  Jeśli jednak film został wykonany sprzętem na profilu (CineStyle), którego nie mamy w programie do korekty (w tym wypadku DaVinci) trzeba popróbować innych LUTów i ocenić wartość uzyskanej konwersji. Obejrzenie materiału i analiza wykresu waveform pozwoli nam ocenić wartość zastosowanego LUTa w zestawieniu z materiałem, który posiadamy.

Co jednak najważniejsze mamy również możliwość utworzenia własnych LUTów w oparciu o już istniejące.

Ale o tym następnym razem.

Mam nadzieję, że powyższy artykuł przybliżył trochę ideę stosowania LUTów do konwersji i ochoczo rzucicie się do testowania swoich ustawień.

Co ważne – to dopiero pierwszy krok w pracy postprodukcyjnej. Nie oczekujmy ideału.

Kolejna część tutaj – test LUTowania i LOOKowania

Na koniec krótki loop – jak właściwie nakładać LUTy na nody w DaVinci Resolve. 

Zdjęcie profilowe Wojciech Franus

Kim jest redaktor? Wojciech Franus

Dwa lata jako fotoedytor Gazety Wyborczej, półtora roku jako kierownik działu fotograficznego tygodnika Polityka, 8 lat jako dyrektor artystyczny National Geographic Polska. Poza tym praca w miesięczniku Podróże oraz agencji fotograficznej EAST NEWS. Nic, co korzysta z naświetlenia nie jest mu obce. ;)