W poprzednim artylule o LUTach przedstawiłem modele konwersji surówki z kamery na materiał przeznaczony do obróbki w DaVinci Resolve. Niestety efekty były różne i dalekie od w pełni zadowalających.

Teraz przejdziemy do rozwiązań problemów, które LUTy konwersyjne nam stworzyły. (W artykule skorzystałem z kadru filmu Andrzeja Wiktora pod roboczym tytułem „Flisacy”)

Jak wielokrotnie wspominałem,

LUTowanie jest wstępnym etapem pracy postprodukcyjnej.

Dzięki LUTom uzyskujemy konwersję surowego materiału z kamery, którego model kolorystyczny jest uwarunkowany konstrukcją matrycy, do standardowej przestrzeni barwnej, w której będziemy pracować. W naszym przypadku Rec709.

Po nałożeniu LUTów teoretycznie powinniśmy uzyskać materiał najlepiej przetworzony do naszych potrzeb.

Niestety, przykład który wykorzystaliśmy – surówka z EOSa 5 MII z CineStylem – nie jest żadnym z modeli obsługiwanych przez DaVinci. Ani to Alexa, ani to BlackMagic. Zmusiło to nas do kombinowania i testowania różnych LUTów.

LUTy

Od lewej: surówka w CineStyle, konwersja BM4K na Rec709, konwersja Arri Alexa LogC na Rec709, konwersja Canon log na Rec709

Aby podjąć decyzję, który z modeli najbardziej będzie nam pasował do dalszej obróbki musimy chwilę się zastanowić, jak powinien wyglądać materiał przeznaczony do ostatecznej korekty kolorystycznej.

Niezależnie od naszej fantazji twórczej i szaleństw lub mód, którym chcemy ulec musimy pamiętać, że:

Materiałem wyjściowym do dowolnej obróbki barwnej i tonalnej powinien być materiał o najlepiej wyeksponowanych walorach kolorystycznych i o możliwie najszerszym zakresie światłocienia. Mówiąc wprost – obraz jak najbardziej zbliżony do naturalnego i technicznie prawidłowy. 

Świetnie, ale co to właściwie znaczy?

jeśli o chodzi o naturalność koloru – cóż, trudne do zdefiniowania, ale łatwe do wyobrażenia. W przypadku zapisu fotograficznego czy filmowego musimy po prostu pamiętać warunki, w których wykonywaliśmy ekspozycję. Prostą radą jest skorzystanie z bardzo światłej myśli lansowanej prze kolorystów Blackmagic:

Niebo jest niebieskie, trawa zielona, a twarze cieliste, przy jednoczesnym zachowaniu bieli chmur i neutralnych szarości.

Zakładając, że nasze monitory spełniają podstawowe warunki wyświetlania, ustalenie charakteru obrazu naturalnego nie powinno być problemem.

W końcu każdy z nas wie jaki kolor ma niebo, drzewo, piasek na plaży i twarze osób które sfilmował. Neutralna szarość jest też jest oczywista. (Wcelowanie w odcień ochry na sukience i stopnia fioletowatości amarantu na spodniach są trudniejsze, ale to już kolejny etap pracy kolorysty. Chyba, że korzystamy z tablic kolorystycznych – o tym piszemy w tym miejscu.)

jeśli chodzi o warunki techniczne – dosyć proste – materiał musi być dobrze naświetlony. Jak rozpoznać, czy tak jest? Najbardziej skutecznym narzędziem do oceny jest histogram.

Tonalność typowego dobrze naświetlonego kadru powinna rozciągać się na całej długości osi X histogramu i w punktach skrajnych – czerni i bieli powinna mieć wartość minimalną.
ScreenHunter_129 Aug. 16 12.54

Histogram prawidłowo naświetlonego materiału (rozdzielony na 3 kanały RGB). Zarówno w czerniach jak i w bielach (lewa i prawa strona) wykres ma wartość minimalną.

(Bardziej dokładnym wytłumaczeniem jak czytać histogram zajmę się innym razem. Na razie zapamiętajcie, że dobry histogram wygląda jak łańcuch górski na bezludnej wyspie) 

Najlepiej kontrolę naświetlenia wykonać przed filmowaniem. Profile rozszerzą nam tonalność ale nie spowodują prawidłowej ekspozycji, natomiast LUTy przekowertują nam obraz do nowej przestrzeni barwnej, ale nie odzyskają nam tych pixeli, których matryca nie zarejestrowała. Co znaczy, że warunki ekspozycji trzeba ustawić PRZED naciśnięciem guzika „record” w naszej kamerze.

Warto o tym pamiętać. Z moich obserwacji działalności filmowców na YT wynika, że największym problemem jest prześwietlenie (prawa strona wykresu przekracza górną linię). W postprodukcji prawie niemożliwe do poprawienia.

• Dodatkowym, trzecim, bardzo subiektywnym parametrem jest plastyczność obrazu, czyli jego przestrzenność – bardziej opiera się na naszej wrażliwości i wiedzy niż jakichś szczególnych, dających się zmierzyć cechach. Na naszym przykładzie, twarzy ludzkiej, bardzo dobrze widać szczególne elementy, które tę plastyczność ujawniają. Są to specyficzne efekty świetlne, które uwypuklają bryłę głowy – cienie własne, podcienie, odblaski. Parametr plastyczności, jak wspomniałem jest bardzo subiektywny – zależy w dużej mierze od oświetlenia jakie mieliśmy na planie i tego czy w ogóle chcemy mieć plastyczny obraz. Są sytuacje, w których zależy nam na efekcie płaskim (zmniejszając plastyczność twarzy „odmładniamy”, pogłębiając „postarzamy”).

Robimy korekcję naturalną
Zaczynamy od Arri Alexa do Rec709

Chcemy tak jak było, albo przynajmniej tak jak zapamiętaliśmy lub jak nam się wydaje że powinno być w naturze. Naszym zadaniem jest zatem doprowadzenie naszego obrazu do takiego stanu by spełniał wymienione wyżej warunki – prawidłowy kolor i regulaminową tonalność. Co do plastyki – niech będzie wyeksponowana.

Profil Cinestyle przekonwertowany LUTem Arri Alexa LogC do Rec706

Profil Cinestyle przekonwertowany LUTem Arri Alexa LogC do Rec706

 

Patrząc na poprzednie efekty korekty widać, że najbardziej zbliżony do naturalnego jest model Arii Alexa.

Jednym ruchem pozbyliśmy się lamówki w tle (linii styku drzew i nieba na horyzoncie).
Obraz wygląda jak wykonany na kliszy (naturalne środowisko naturalnych obrazów – bromek srebra zanurzony w żelatynie, którą pamiętany z galaretek – sama natura).
Mamy szeroki zakres kolorów – na twarzy i w zieleniach.
• Balans bieli jest oczywiście prawidłowy – neutralne: szare koszula i zarost, czarny kapelusz.
Wymodelowanie bryły głowy bardzo plastyczne – nos, podbródek i policzki z przodu – jaskrawsze. Uszy, szyja cofnięte – lekko stonowane. Do tego cień pod brodą i na uszach od kapelusza.
Jedyne co niepokoi to różowawa „szminka” na twarzy i ewentualnie zbyt wysycona zieleń. Do roboty!

LUTy

Globalne obniżenie saturacji z uwzględnieniem dodatkowego obniżenia saturacji w zakresie pomarańczowego i żółcieni (cielistość)

Wystarczyły dwie proste operacje – obniżenie saturacji na twarzy (usunęliśmy „szminkę”, ale zachowaliśmy popękane żyłki) i jednoczesne obniżenie saturacji globalnej (w celu stonowania całości) byśmy uzyskali efekt naturalny.  1 nod – efekt osiągnięty!

Zróbmy to samo z konwersją BM4K na Rec709.
BM4K

Profil Cinestyle przekonwertowany LUTem BM4K do Rec706

 

Konwersja BMC4K na Rec709 dała nam w miarę naturalny kolor i prawidłową tonalność, ale niestety twarz jest papierowa, mało plastyczna, płaska i niestety nadal mamy lamówkę na drzewach w tle. Coś trzeba z tym zrobić.

Pierwszą rzeczą, którą się zajmiemy to nasza nieszczęsna „lamówka” czyli „cyfrowatość”. Pomogą nam LUTy zwane FilmLookami – ich podstawowa rola to upodobnienie materiału cyfrowego do filmowego. Skonstruowane są zgodnie z parametrami używanych w przemyśle filmowym klisz – Kodak i Fuji. Kiedy usuniemy „lamówkę”, zajmiemy się resztą.

Kiedy fotografowałem analogowo, najbardziej lubiłem Kodaki, dlatego wybieram FilmLooka Rec709 do Kodak 2383 D65. D65 określa punkt bieli dla typowego światła naturalnego. Nie wchodząc w szczegóły, w które zaangażowana jest stała Plancka (fizyka kwantowa, jednak), przyjmijmy, że jak widzimy gdzieś podczas pracy nad kolorem skróty: D55, D60, D65 – wybieramy D65 – bo ta wartość określa naturalne światło w naszej szerokości geograficznej. (Pozostałe ocieplają obraz, nadając mu złotawy ton.)

Efekt nałożenia LUTu/FilmLooka – Rec709 do Kodak2383 D65 na surówkę z profilem CineStyle przekonwertowaną LUTem BMK4K do Rec709

 

Dzięki nałożeniu FilmLooka pozbyliśmy się lamówki i na co warto zwrócić uwagę uzyskaliśmy bardzo plastyczny, przestrzenny obraz. Może nawet za bardzo.

Kolor twarzy jest mocno wysycony. Uzyskaliśmy dzięki temu duże zróżnicowanie barw i twarz stała się bardzo „mięsista”, ale jednocześnie bardzo nienaturalna.
• Zieleń uległa mocnemu zaciemnieniu. Efektem tego stało się przybliżenie tła. Straciliśmy przestrzenność między portretem, a tłem, przez co powstało wrażenie, że za naszym bohaterem stoi kartonowa płyta.
Szarości nadal są neutralne. To akurat jest prawidłowe. Chociaż już wiemy, że szarości niestety nie są probierzem prawidłowego koloru.

Wobec powyższego konieczne jest wykonanie kolejnych korekt i doprowadzenie naszego obrazu do stanu naturalnego. Podobnie jak w przypadku Alexy – musimy zmniejszyć nasycenie czerwieni i żółci na twarzy i znacznie rozjaśnić zielone tło.

Jak widać w przypadku konwersji naszego CineStyle’a z Canona LUTem BMC4K na Rec709 konieczne było wykonanie kolejnej operacji, tym razem LOOkiem Rec709 do Kodak 2383 D65. Dzięki temu udało nam się pozbyć „lamówki” i uzyskaliśmy plastyczność, ale jednocześnie mocno nasyciliśmy kolory i nastąpiło silne obniżenie jasności kadru.

LUTy

Efekt końcowy potraktowania LUTa/LOOKa Rec709 na Kodak 2383 D65 krzywymi zakresu – zmniejszenie wysycenia czerwieni i żółcieni, rozjaśnienie tła po lewej stronie

Warto zwrócić uwagę na zupełnie inne traktowanie materiału wyjściowego przez przykładowe LUTy:

• LUT BM4K na Rec709 – odtworzył z CineStyle’a kolor, w miarę akceptowalny, ale już nie wymodelował nam światłocienia. Twarz jest papierowa, a uszy pod kapeluszem wyglądają jak obrysowane – widać, że efekt konwersji jest wręcz zaproszeniem do dalszej pracy na DaVinci, co też uczyniliśmy nakładając kolejny LUT –  Rec709 do Kodak 2383 D65.

LUT Arri Alexa na Rec709 wymodelował nam przede wszystkim światłocień i jednocześnie mocno podkręcił kolor. O ile operacja na nasyceniu jest dosyć prosta – wystarczy je zmniejszyć, to już uplastycznienie obrazu, nadanie mu „mięsistości” nie jest już takie łatwe. Stąd można wyciągnąć wniosek, że LUT Arri Alexa na Rec709 odwala za nas masę roboty i warto go pokochać.

Pracując z LUTami, szczególnie gdy mamy do dyspozycji materiał nieuwzględniony we wzorcach udostępnionych w programie do korekcji (DaVinci, Premiere), ważne jest znalezienie odpowiedniego LUTa do naszej surówki. Gdy korzystamy z profili aparatów Canon, Panasonic czy profili zewnętrznych (CineStyle) najlepiej przeprowadzić podobny test jak ten tutaj i znaleźć LUTa, który będzie najbardziej odpowiadał naszym potrzebom.

Pamiętajmy również, że LUT nie jest narzędziem ostatecznym, a jedynie pierwszym etapem korekty barwnej.