Firma Lexar zaprezentowała superszybką i superdużą kartę pamięci CFast 3500x. Oferuje ona prędkość zapisu bliską 500MB/sek.

Nowe generacje kamer pociągają za sobą konieczność wynajdywania nowych sposobów zapisu generowanych przez nie danych. Tam gdzie poczciwe karty SD i Compact Flash są zbyt wolne, a na dysk SSD nie ma miejsca, do gry wchodzą nowe, szybkie karty pamięci. Podobnie jak z SD i CF, także i tu mamy dwa standardy – XQD oraz CFast. Z pierwszego z nich korzysta Sony i Nikon, z drugiego Arri, Canon, Blackmagic. Kolejne premiery w obu “obozach” łamią kolejne bariery pojemności i prędkości. W ten trend wpisuje się nowa 512-gigowa karta Lexar CFast.

Niestety, jak to zwykle bywa, zapisana dużymi literami na karcie prędkość 525MB/sek to szybkość odczytu. A nas, jak zwykle, zdecydowanie bardziej interesuje zapis. Na szczęście i on oferowany jest z imponującą prędkością 445MB/sek. Dla preferujących megabity, jest to nieco ponad 3,5Gbit/sek. Pomyśleć, że poczciwe AVCHD generowało 24MBit/sek, czyli niemal 150-krotnie mniejszy strumień danych…

Co zatem jest w stanie wygenerować dość danych, by nowy Lexar mógł w pełni pokazać swoje możliwości? Pozwoliłem sobie na kilka subiektywnie wybranych przykładów. Oto one:

  • Arri Alexa Mini – open gate (3424 x 2202), 24 kl/sek, ArriRaw – 271,5 MB/sek
  • Blackmagic Design Ursa Mini 4.6K – open gate (4608 x 2592), 24 kl/sek, nieskompresowane CinemaDNG – 410,4 MB/sek
  • Canon C700 – Ultra HD / 4K, 60kl/sek, XF AVC 4:2:2, 10-bit –  101MB/sek

Jak widać – jeśli tylko deklaracje producenta są zgodne z rzeczywistością, to w zasadzie na chwilę obecną nic szybszego nie jest na rynku potrzebne. Ale że rozdzielczości, klatek na sekundę i bitów w RAW-ach jest wszystkim ciągle za mało, to nie zdziwiłbym się, gdyby za chwilę pojawiły się kamery wymagające jeszcze szybszego zapisu. Zresztą – nie szukając daleko – nawet następny standard prędkości kart został ogłoszony już jakiś czas temu…