To ja też dołożę ze swojego doświadczenia.
Jeżeli klient mniej więcej wie czego chce, to ja mu proponuję widełki cenowe w których możemy to zrobić.
Zdarzają się jednak klienci, którzy by chcieli "coś atrakcyjnego" ale nie mają pomysłu, wtedy pytam o widełki.
Jakiś czas temu rozmawiałem z Panią z wydawałoby się z poważnej firmy, która chciała właśnie zrobić "coś", zapytałem o widełki cenowe w jakich się mam poruszać wymyślając pomysły, niestety Pani nie chciała podać. Z rozmowy wynikało, że chodzi o coś z niezłym "wypasem". Pani dostala 3 propozycje, spodobała się jej jedna, zawierająca cykl rysunkowo-animowanych 3 minutowych filmików. Zrobiłem wycenę, wyszło około 150K. Miałem wrażenie, że Pani szczęka uderzyła o stół jak usłyszała tę kwotę, okazało się, że ich budzet to 6K...





