WFanus napisał(a):No z tego co widać, to zupełnie inna bajka niż cyfrowy zoom. Zoom cyfrowy to jest w każdym photoszopie, nazywa się "resize" poprzez "bicubic interpolation" zwykłe powiększenie ilości pixeli na cm. kwadratowy (550 ma coś takiego, że w opcji SD robi klatkę wyciętą ze środka CMOSA). A tutaj mamy dodatkowy układ optyczny (miliony soczewek), który pozwala na jednoczesną rejestrację tego samego obrazu przy różnym ogniskowaniu. Czyli genialne i dobre to bo analogowe, jednak.(Wiadomo, na porysowanej płycie czarnej jest więcej zapisanych dźwięków niż się wydaje, trzeba je tylko umieć wyciągnąć. Podobnie ze starymi odbitkami. Sam nie mogłem wyjść z podziwu jak fotoszop wyciągnął chmury z odbitki, na której zamiast nieba była biała plama)PZDR, WF
Trwożenia w foto i filmie płytkiej głębi ostrości w postprodukcji pewnie niedługo będzie możliwe.
Moim zdaniem bardziej przypomina to jednak selektywne rozmycie filtrem Gaussa.
Wszystko zleży od rynku i odbiorcy... nie wątpię że szybko się wdroży jak mp3 w muzyce czy mpg4 w wideo.
Dla osób które są jednak w stanie odróżnić zdjęcia z Panavision Primo od obiektywów Helios ussr raczej to funkcja do zabawy.
Nikt poważny nie słucha Stawińskiego z mp3 i nie nagrywa normalnej produkcji m mpg4. Głowy nie ma co zawracać sobie chwatami marketingowymi.
pozdr
pozdr