lampy nie są ustawione blisko ludzi, są sporo do nich oddalone. Ważne tez dla mnie jest to by nie swiecić po oczach czego sam nie lubię. Korzystam z regulacji mocy, stosuję kolorowe filtry dla uzyskania atgrakcyjnego efektu wizualnego.
Nie mylmy wesela z wsytępem, gdzi eregulacja w czasie imprezy wymaga stałego nadzoru oswietleniowca. Tańce gości to najsłabszy element przypadkowych bujająco-gadających osób na parkiecie schodzących w najmniej oczekiwanym momencie "na kotleta", czyli świecimy na nich miękkim światłem ukierunkowanym na konkretne obszary, tak by nie świecilo tam gdzie nie trzeba np. w sufit. Efekt jest taki jak w teatrze, na scenie świało, na widowni ciemno.
Oświetlenie jest kamerlane, łagodne dla oczu, nie zwracajace uwagi.to jest slabe świało pryz F2.8. Pytam się potem ludzi czy im coś przeszkadząło, mówią, ze nic ich nie raziło itp., i o to mi własnie chodzi.
tylko koszt takich 4 lampek to wydatek od 12 do 15 tys. zł., czy to jest normalne? ale jak to ktoś gdzies napisął. Bez dedo to się nie do - miał rację.
Przepaly sa niemożliwe - operator jak wie jak pracować z kamerą i swiatłem to się o taki zestaw nie zabije.
Osobiście po pierwszym tańcu mozna kończyć imprezę, ale cóż...
