Witajcie,
wytłumaczcie mi dlaczego kilka firm, które filmują lustrzankami z ich zdjęć na blogu czy tez fb wynika, że używają mikrofonów RODE NTG 1(2) z bezpośrednim wtykiem do aparatu na minijack. W innych tematach piszecie, że nie jest to dobre rozwiązanie, ponieważ jest dość wysokie zaszumienie i dźwięk nie jest czysty. Jedno jest sprzeczne z drugim. Czy ktoś tak naprawdę próbował takiego rozwiązania? Proszę o wypowiedzi .
Pytam ponieważ, w tym miesiącu muszę kupić dobry sprzęt do dźwięku i jak narazie wybór stanął na ZOOM h4 i rode NTG2.
Zastanawia mnie tylko podłąćzenie mikrfonu bezpośrednio do aparatu poprzez XLR --> minijack





