Niedawno przetestowałem na własnej skórze patent z rozpakowanym sprzętem. Otóż nie jest to prawdą, że jak Ci sprzedawca wypakuje sprzęt z pudełek to ominiesz cło. Wysyłałem ostatnio zepsute GoPro do naprawy do USA (bo tam było kupione). Sprzęt mi wymienili na nowy i odesłali - samą kamerkę, bez opakowania i innych gadżetów. Gdy przesyłka dotarła do Polski dostałem pismo z WER Zabrze, w którym prosili o przesłanie dokumentów: kopii dowodu osobistego, opisu zawartości przesyłki, wartość przesyłki, potwierdzenie dokonania zakupu, itp. W przypadku niedostarczenia tych dokumentów paczka miała być odesłana do nadawcy. Wysłałem do nich potwierdzenie nadania paczki do USA z informacją, że była to naprawa gwarancyjna, oraz moją korespondencję z działem technicznym GoPro. Po kilku dniach dla pewności zadzwoniłem żeby się dowiedzieć czy dokumenty do nich dotarły i czy są wystarczające do objęcia procedurą celną (na maila nie raczyli odpowiedzieć). Na to miła pani powiedziała, że dokumenty dotarły i zostały przekazane do Urzędu Celnego i to urząd zadecyduje czy nałożyć podatek VAT + ewentualne cło. Po ok. trzech dniach od tego telefonu paczka do mnie dotarła i na szczęście nic nie musiałem płacić

. Tak więc jeśli nie macie dobrego "podkładu" na papierze, że sprzęt pochodzi z naprawy itp., to albo zapłacicie cło i VAT albo paczka wróci do Stanów.