Może nie jest to do końca bug tylko zasada działania matrycy CMOS?

Każdy piksel jest jak fotodioda, która w określonym czasie naświetlania "produkuje" ładunki i tym samym "wytwarza" jakiś potencjał/napięcie. Jest to dość małe napięcie (analogowe), które przed kwantyzacją w przetworniku analogowo-cyfrowym (czyli zamiana wartości analogowej na cyfrową zapisaną w np. 12-u bitach)
może zostać wzmocnione.
Wzmocnienie czyli po ang. gain może mieć wartości np.: x1,0 x1,1 x1,2 ... x1.8
Ile jest możliwych wzmocnień i jaki jest między nimi krok wynika z projektu i budowy matrycy CMOS, czyli różna dla różnych producentów.
Jak ma siÄ™ do tego ISO( czyli ASA - to to samo)?
W uproszczeniu: przy tak samo jasnym źródle światła i czasie naświetlania (taka sama ekspozycja) ustawiamy kliszę fotograficzną o czułości 400 ISO/ASA i odkrywamy, że klisza naświetliła się w 50% (w odcieniach szarości)
Teraz bierzemy naszą matrycę i szukamy przy jakim wzmocnieniu wartość piksala będzie rónierz 50%.
Po przeszukaniu wzmocnień wyjdzie, że np.
Film o czułości 400 i matryca o wzmocnieniu 1,2 raza naświetliły się na tym samym poziomie. Film 200 - x1,0 ... itd.
Wartość ISO dla wzmocnienia x1,0 to tzw. czułość nominalna. Każda matryca może być wykonana w tej czy innej technologi i mieć inną czułość nominalną. Jeśli mówimy o kamerze Red One, której matryca ma czułość nominalną 320 ISO oznacza to, że przy takim ISO wzmacniacze w matrycy przed kwantyzacją mają wzmocnienie x1,0.
Czyli, budowa matrycy sugeruje, że możemy ustawić czułości tylko np.: (przykład zmyślony)
GAIN ISO/ASA
1,0 200
1,2 400
1,4 800
1,6 1600
Dlaczego więc mój aparat ma iso 100, 120, 320, 50, 3200 itp czyli wartości, których nie powinno być?
Dla wygody użytkownika, który np. przesiadł się z analoga na cyfrę i używał filmów/klisz ISO 100, 200, 400 a nie np. 320.
Realizuje się to w ten sposób, że gdy my ustawiamy wartość 100ISO matryca ustawia najbliższa wartość czułości jaką może fizycznie ustawić czyli np. 200, kwantyzuje (cyfryzuje) "napięcie piksela" i już w obróbce cyfrowej sztucznie modyfikuje wartość przed zapisaniem jej na kartę pamięci.
Z czego więc może wynikać ten BUG? IMO gdy aparat jest ustawiony na ISO nominalne lub jego wielokrotność (w twoim przypadku 200, 400, 800) przetwarzanie działa bez cyfrowego wzmocnienia, natomiast przy ISO 320 itp dochodzi jeszcze wzmocnienie cyfrowe, które oprócz sygnału, wzmacnia także szum (termiczny, kwantyzacji itp.)
Przyszło mi do głowy także porównanie:
to tak jakbyś miał obiektyw typu zoom ale tylko z możliwością skokowej zmiany ogniskowej np. 30mm, 50mm, 90mm, a w przypadku gdy chciałbyś osiągnąć coś pośredniego np. 66mm aparat używał by ogniskowej 50mm, robił zdjęcie a potem robił zoom CYFROWY tak aby wyglądało jak 66mm

Uff... trochę się rozpisałem. Mam nadzieję, że nie zagmatwałem zbytnio i naświetliłem temat
