Wizjer i ekran

Od dłuższego już czasu nie zdarzyło mi się narzekać na wizjer elektroniczny czy ekran w aparacie. Tu też nie będę, do rozdzielczości czy kolorów jednego i drugiego trudno mieć zastrzeżenia. Ruchomość ekranu również do większości zastosowań wystarcza, mimo, że oferuje on jedynie ruch góra-dół (jak w Sony), a nie pełen mechanizm typu “flip-out” (jak na przykład aparaty Panasonic serii G i GH czy Canon 60/70/80D).

Jedyne, co bym zmienił, gdybym mógł, to dodał do ekranu funkcję dotykową. Skoro dość konserwatywny w wielu kwestiach Canon mógł coś takiego dać w 5D mark IV, to i Fujifilm X-T2 raczej by od dotykowości nie ucierpiał. Tym bardziej, że dotykowy ekran w połączeniu z dobrym autofokusem staje się powoli standardem wśród co lepszych filmujących aparatów.

Autofokus

A skoro już przy autofokusie jesteśmy, to ten sprawuje się całkiem dobrze. Zdarzają mu się lekkie niepotrzebne korekty, ale generalnie ma tendencję do trzymania się raz obranego celu, nawet gdy ten jest ruchomy. I robi to dobrze.

W trybie manualnym focus peaking mógłby działać lepiej, ale na pocieszenie dostajemy powiększenie wybranej części kadru, które możemy spiąć z ruchem pierścienia ostrości.

Szczegółowość obrazu

Obraz w 4K jest bardzo szczegółowy i ogólnie dobrej jakości. Co ciekawe, mimo braku filtra dolnoprzepustowego i nietypowego układu filtrów barwnych na matrycy, materiał 4K jest całkowicie wolny od kolorowych przebarwień. Minimalną morę/aliasing da się zobaczyć, ale jej poziom jest niewielki i nie odczujemy go podczas filmowania obiektów innych niż tablica testowa. Ogólnie – jest to jedno z najlepszych 4K jakie widziałem, spokojnie porównywalne z GH5 czy A6300.

W HD aliasing staje się wyraźniejszy. Nie jest tak monstrualny jak w konstrukcjach APS-C Sony, ale do najlepszych tym razem nieco brakuje. Sytuację pogarsza fakt, że z jakiegoś powodu na iso 12800 nagle pojawiają się niewystępujące wcześniej paskudne różowo-zielone przebarwienia. Imponuje za to ostrość i szczegółowość obrazu, które stoją na bardzo wysokim poziomie. Dodaję też plusa za identyczne zachowanie w 25 i 50 kl/sek. Sumarycznie obraz HD, mimo pewnych wad, zasługuje na dobrą ocenę – bliżej mu do początku stawki w tej kategorii niż do jej końca.

Na koniec ciekawostka – gdy w aparacie wewnętrznie nagrywamy 4K (w normalnym profilu obrazu), po HDMI wychodzi sygnał w HD. Jest to wyjątkowo paskudny sygnał HD, odczuwalnie gorszy niż 1080p, które aparat jest w stanie zapisać wewnętrznie. Niestety odkryłem to przypadkiem pod koniec testów i nie miałem już jak nagrać tablicy testowej. Niemniej, jeśli planujecie używać zewnętrznego monitora podczas filmowania w 4K, warto wziąć ten fakt pod uwagę.

DaVinci

Strony: 1 2 3 4