Lee ProGlass IRND to nowa seria wsuwanych filtrów, które oprócz redukcji ilości światła usuwają także promieniowanie podczerwone i ultrafioletowe.

Filtry usuwające podczerwień i ultrafiolet bywają przydatne w określonych sytuacjach. W szczególności te usuwające podczerwień, gdy używamy silnych filtrów szarych. Te ostatnie wycinają bowiem światło widzialne, często pozostawiając podczerwień nienaruszoną. A gdy tej proporcjonalnie jest więcej, zaczyna niekorzystnie wpływać na kolory. Nic zatem dziwnego, że łączy się filtry szare z tymi usuwającymi promieniowanie podczerwone. Jakiś czas temu takie rozwiązanie zaprezentowała Hoya, a teraz pojawiła się także rodzina Lee ProGlass IRND.

Nowe produkty Lee występują jedynie jako filtry wsuwane wykonane z wysokiej klasy 2-milimetrowego szkła. Nie ma niestety wersji nakręcanych na obiektyw. Dostaniemy za to rozmiary kompatybilne z systemami:

  • Seven5 (75 x 90mm)
  • 100mm (100 x 100mm)
  • SW150 (150 x 150mm)

Z kolei jeśli chodzi o zakres gęstości – wybór jest naprawdę duży. Docenią go użytkownicy kamer i aparatów z wysokimi czułościami bazowymi, jak i miłośnicy bardzo długich czasów naświetlania w fotografii. Dostępne “moce” to:

  • ND 0.6 (2 EV)
  • ND 0.9 (3 EV)
  • ND 1.2 (4 EV)
  • ND 1.8 (6 EV)
  • ND 3.0 (10 EV)
  • ND 4.5 (15 EV)

Szczególnie ostatnia wartość na tej liście jest naprawdę imponująca i dorównuje dedykowanym filtrom krajobrazowym takim jak Lee Super Stopper.

Dostępność filtrów Lee ProGlass IRND nie została ogłoszona. Znamy za to przybliżone ceny. Te zależą tylko i wyłącznie od rozmiaru / systemu, a nie od gęstości. Bazując na podanych na ePhotozine kwotach netto w funtach otrzymujemy:

  • około 780 pln za filtr w rozmiarze 75 x 90mm
  • około 890 pln za filtr w rozmiarze 100 x 100mm
  • około 2050 pln za filtr w rozmiarze 150 x 150mm