W poprzednim artykule skupiliśmy się nad rejestracją dźwięku bezpośrednio przez kamerę. Niestety zdarzają się sytuacje, kiedy nie możemy użyć tego rozwiązania. Wtedy z pomocą służą nam rejestratory dźwięku.

Sytuacja taka pojawią się w momencie, kiedy potrzebujemy większej liczby śladów (przeważnie powyżej dwóch), a kamera zamocowana jest na gimbalu lub steadycamie i do tego wykonujemy ujęcia dynamiczne.

Na rynku dostępnych jest wiele przeróżnych modeli różnych producentów. Ceny są tak samo zróżnicowane. Zaczynają się od około 400 zł a kończą na kwocie około 60 tys. (tak, nie ma pomyłki ;).

Czym się więc kierować przy wyborze rejestratorów i jakie są ich podstawowe funkcje?

Pierwszą kwestią, którą omówimy będzie medium zapisu. Rejestratory analogowe na taśmę magnetyczną Nagra (twórcą był Stefan Kudelski, Polak z pochodzenia, laureat dwóch Oscarów) należą już do chwalebnej przeszłości. Tak samo czasy cyfrowych magnetofonów, gdzie zapis odbywał się na specjalnych kasetkach, (nawet VHS i Hi-8), również dawno minęły.

Dziś jako medium zapisu główną rolę odgrywają karty SD ( lub MicroSD). Te same, które większość z nas używa do rejestracji obrazu czy zdjęć. W przypadku zapisu audio nie jest jednak wymagana taka szybkość jak w przypadku zapisu wizji. W zupełności wystarczy zwykła karta Class 10. Często też wystarczy nawet Class 4, choć tę prędkość nie do końca polecam. Zdarza się, że rejestratory Tascam nie nadążają zapisywać na kartę Class4 i w momencie przepełnienia bufora następuje przerwa w nagraniu. Co ciekawsze ta sama karta nie sprawia żadnych problemów w rejestratorze Roland. W związku z powyższym bardziej polecam karty Class10, które obecnie nie są już tak drogie jak dawniej. (Oczywiście w 100% bezproblemowości zagwarantować nie mogę).

Innymi, rzadziej spotykanymi kartami w rejestratorach są karty Compact Flash. Zazwyczaj slot na powyższe karty możemy spotkać w bardziej zaawansowanych rejestratorach, w tych budżetowych próżno ich szukać.

Zdarzają się też rejestratory z wbudowanymi dyskami twardymi, zarówno tymi klasycznymi talerzowymi oraz elektronicznymi SSD. Niestety te rozwiązania stosowane są tylko w najdroższych urządzeniach, gdzie cena jest pięciocyfrowa (plus dwie cyfry po przecinku 😉 )

Często zadawanym pytaniem jest jak pojemną kartę nabyć.

W uproszeniu można przyjąć, że zapis godzinny dwóch śladów, czyli pliku stereofonicznego to jeden gigabajt (1 GB) miejsca na karcie.

W ten sposób na karcie 8GB zapiszemy osiem godzin materiału stereo. Zależność taka wynosi dla zapisu 24 bitowego z częstotliwością próbkowania 48 kHz. Jeśli zmniejszymy liczbę bitów do 16, to na karcie 8GB zapiszemy około 12 godzin.

Nie polecam stosować mniejszej częstotliwości próbkowania (44,1 kHz), ponieważ 48 kHz jest powszechnie przyjętym standardem dla materiałów audio-wideo.

Oczywiście możemy stosować wyższe częstotliwości próbkowania, będące wielokrotnością 48 kHz – 96 kHz czy 192 kHz. Wolne miejsce na karcie będzie nam wtedy „uciekać” dwu bądź czterokrotnie szybciej.

W praktyce rzadko stosuje się wyższe częstotliwości niż 48 kHz.

Wyższa częstotliwość niesie za sobą co prawda przyrost jakości, ale często pozostaje on niezauważalny dla większości odbiorców, którzy i tak często nie mają możliwości technicznych odtworzenia takiego materiału. Dodatkowo większa częstotliwość próbkowania wymaga mocniejszego komputera używanego do montażu takiego materiału, a i część wtyczek efektowych VST nie pracuje powyżej częstotliwości 96kHz.

Dość ważną kwestią przy wyborze pojemności karty, jest to, czy nasz rejestrator w rzeczywistości taką kartę obsłuży. Większość rejestratorów obsłuży karty do 32GB. Inne obsługują nawet karty do 512GB.

Tutaj należy zdać się na to co producent podaje, chociaż zdarzyło mi się, że rejestrator obsługuje karty o mniejszej pojemności od deklarowanej. Wspomniany Tascam HD-P2 według danych producenta obsługuje karty do 32 GB, ale przy kartach powyżej 8 GB zawiesza się podczas zapisu. Na kartach 8GB sprawuje się bez zarzutu, co i tak jest wystarczające, bo daje miejsce na zapis niemal ośmiu godzin materiału.

Tak więc nie ma co kupować na siłę jak największej karty, jaka jest dostępna na sklepowej półce, tylko racjonalnie dobrać taką do naszych zapotrzebowań. Oczywiście najlepiej mieć dwie – tak na wszelki wypadek.

I oczywista oczywistość, ale dla czystego sumienia wspomnę – jeśli rejestrator zapisuje więcej śladów, to wtedy zapotrzebowanie na kartę idzie liniowo – 2 ślady 1 GB/h4 ślady 2GB/h, 6 śladów 3GB/h itd.

Głównym formatem, w którym powinniśmy nagrywać to wave (.wav).

Jest to format bezstratny, który posiada dwa główne parametry – częstotliwość próbkowania oraz głębię bitową. Częstotliwość próbkowania oznacza ile razy w ciągu sekundy mierzone jest napięcie, czyli sygnał, który podajemy na wejście naszego rejestratora. Bitami jest mierzone napięcie, a głębia odpowiada za zakres, w którym mierzone jest owe napięcie (warto tylko wspomnieć, że zwiększenie głębi bitowej zwiększa zakres w którym jest mierzone napięcie i przesuwa dolną granicę w dół – nie ma tutaj analogii jak w przypadku ilości bitów w obrazku). Jak wcześniej wspomniałem najczęściej stosowanym formatem jest 24 bity oraz 48 kiloherców.

Czasem rejestratory umożliwiają zapis Broadcast Wave File, w skrócie BWF. Czym on się różni od zwykłego wave’a? Rozszerzenie posiada to samo, czyli .wav, ale dodatkowo taki plik może zawierać informacje o timecodzie (jeśli rejestrator nie posiada timecode to wtedy plik oznaczany jest godziną włączenia nagrywania), czy inne dodatkowe informacje jak na przykład markery czy nawet notatki.

Znaczna większość rejestratorów (ale nie wszystkie) potrafi również zapisywać skompresowane pliki MP3. W dobie tanich i pojemnych kart pamięci myślę, że zapis w stratnych formatach można pominąć. Poza tym jak się ma gigabajtowy godzinny plik .wav do ważących dziesiątki czy nawet setki gigabajtów plików z tym samym czasem zapisu? 😉

Na zakończenie tej części warto wspomnieć, że jest grono rejestratorów (niestety znowu tych droższych) umożliwiających zapis na dwóch kartach (bądź karcie i dysku). W ten sposób jesteśmy bezpieczniejsi na wypadek awarii nośnika.