Nasza redakcja od czasu do czasu dostaje do testów różnego rodzaju urządzenia i gadżety, którymi bawimy się, przy okazji je testując. Czasem jest to kamera, czasem statyw, a czasem X-Rite ColorChecker.

Ponieważ rodzina wzorników X-Rite jest spora, zaczniemy od doprecyzowania – dzisiaj będziemy testować X-Rite ColorChecker Video oraz X-Rite ColorChecker Passport Video. Oba produkty różnią się głównie wielkością i zastosowaniami. Co bardzo ważne, w porównaniu do zwykłego fotograficznego ColorChecker Passport, nie są one jeszcze obsługiwane przez pewne programy, jak choćby stające się powoli standardem DaVinci Resolve. To jednak nie dyskwalifikuje tego produktu, bowiem nowe ColorCheckery mają dość konkretny target. Wielu montażystów pracujących na Mac OS X korzysta z programu Final Cut Pro X wraz z wtyczką Color Finale i właśnie ta ostatnia zaczęła niedawno obsługę nowego produktu od X-Rite.

Tego typu produkty trudno jest obiektywnie przetestować, dlatego zamiast ciągu cyferek i wykresów skupimy się na opinii pisanej z punktu widzenia ludzi, którzy na co dzień pracują z materiałem wideo.

Jeśli chodzi o wykonanie to produkty na pierwszy rzut oka wydają się dosyć plastikowe. Przyznam szczerze, że kiedy pracuje się w ciężkich warunkach na planie filmowym, może to stanowić pewien problem. Sam wzornik natomiast bardzo nam się podoba. Dobrze rozmieszczone są kolory składowe, pola bieli czerni i szarości (40 IRE), do tego większy model ma dodatkowe pole czyli głęboką szarość (deep grey). Podczas pracy z martwą naturą nie mieliśmy problemu ze spasowaniem kolorów, zarówno ręcznie jak i poprzez plugin do FCP X. Świetnym pomysłem jest umieszczenie na wzorniku wielu przykładów odcieni skóry ludzkiej oraz skali szarości i czystych kolorów. Daje do doskonałą kontrolę nad obrazem w późniejszej postprodukcji. Przydatna może być również rozetka do ustawiania ostrości.

Przydatność takich produktów jest często niedoceniana. Tablice kolorymetryczne pozwalają nam w połączeniu z dodatkowymi kalibratorami uzyskać niesamowicie naturalne kolory na materiale video pod warunkiem, że wiemy jak z nimi współpracować. Wiele osób nie wie i dlatego w takich sytuacjach niezbędne stają się pluginy które będą automatycznie balansować tony i kolory obrazu zgodnie z taki malutkim ColorCheckerem. Pracuje się z nim całkiem przyjemnie. Na obydwu wzornikach kolory są rewelacyjnie odwzorowane, co bardzo pomaga nawet podczas ręcznej pracy z krzywymi, efektami typu „3-way” czy bardziej zaawansowanym gradingiem. Pozwala nam to przede wszystkim precyzyjnie kontrolować ważne kolory w kadrze oraz przygotowywać własne profile i presety.

To co jednak jest najważniejsze, to fakt że X-Rite ColorChecker Passport Video przyspiesza nam cały workflow. Od momentu ustrzelenia ujęcia do neutralizacji koloru, dzięki wtyczce do FCP X i X-Rite „CCPV” minęło u nas około 5 minut. 5 minut wystarczyło aby materiał był gotowy dla kolorysty do gradingu. Wow? Wow! Dodajmy do tego możliwość łatwego spasowania koloru z wielu kamer i idealnego wyrównania ekspozycji i już możemy poczuć ten wierzchołek góry lodowej o jaki zahaczamy przy ułatwianiu sobie pracy z kolorem.

Kiedy myślimy o takich produktach zazwyczaj myślimy „po co mi to” albo „i tak zrobię na oko”. Jednak kiedy gonią nas terminy, kolory wyglądają jakby je ze „Zmierzchu” wyciągnięto, nic nie działa i wszystko się sypie, ten zestaw może nam nie raz i nie dwa uratować życie. A jeśli nie, to na pewno przyspieszy pewne etapy posprodukcji i zwiększy komfort pracy z kolorami.

Podsumujmy te krótkie chwile, jakie spędziliśmy z nowymi produktami X-Rite.

Plusy mówią same za siebie. Szybszy workflow, ułatwienie pracy, doskonały podgląd, możliwość ręcznego spasowania kolorów, współpraca z ColorFinale do Final Cut Pro X wersji „Passport”, duże pola bieli, czerni i szarości oraz „szara karta” na drugiej stronie wersji pełnowymiarowej to zdecydowanie coś, co sprawia że produkt powinien być w posiadaniu każdej osoby poważnie podchodzącej do koloru w swoich produkcjach.

Minusy to na pewno wykonanie i konieczność używania zewnętrznego płatnego pluginu do FCP X. Zdecydowanie wolałbym zobaczyć nowe Color Checkery współpracujące z DaVinci Resolve 12, Nuke X Studio, czy Adobe Speedgrade.

Jeśli korzystasz z Final Cut Pro X i wtyczki Color Finale, to ten produkt jest dla Ciebie. Jeśli nie korzystasz, też może uratować Cię z wielu podbramkowych sytuacji w których nie masz punktu odniesienia jeśli chodzi o kolory w materiale wideo. Jeśli posiadasz kalibrator do ekranu, będziesz „w domu”.

Niestety większy brat X-Rite Colorchecker Video nie jest wspierany obecnie przez żadne oprogramowanie. Szkoda, jesteśmy ciekawi ile jeszcze przy jego pomocy mogę wycisnąć z obrazu kolorów.

 

Aktualizacja: Według przedstawiciela X-Rite w Polsce, pierwszym programem wspierającym Colorchecker Video ma być DaVinci Resolve 12 i planowana data aktualizacji do pierwszy kwartał 2016 roku, niestety wciąż nie wiemy czy to styczeń, luty czy też marzec. Dziękujemy użytkownikowi Alias za zwrócenie na to naszej uwagi 🙂

 

 

Zdjęcie profilowe Amadeusz Andrzejewski

Kim jest redaktor? Amadeusz Andrzejewski

Montażysta filmowy, reżyser, praktykujący filmowiec, redaktor naczelny Videodslr.pl