Capture One Pro 10 firmy Phase One jest jedyną liczącą się odpowiedzią na adobowski Lightroom. Niby służy przede wszystkim do konwersji RAWów i obróbki zdjęć, ale również może się przydać filmowcom.

Capture One Pro 10 jest kolejnym udoskonaleniem programu. Pozwala na pracę z plikami z 400 modeli aparatów. W oparciu o postulaty użytkowników Phase One wprowadziło wiele poprawek w nowej odsłonie swojego programu.

Co ma nam do zaoferowania Capture One w porównaniu z poprzednikiem:

Szybszy podgląd zdjęć. Funkcja zoomowania widoku, przesuwania i przeskakiwania między powiększeniem a pełną skalą zostały znacznie poprawione. Wprowadzono bardziej intuicyjny interfejs, a nowych użytkownikom ułatwiono prace, dodając przykładowe „worklflow”.

Zwiększona kontrola ostrości wraz z trzystopniowym procesem ostrzenia. Nowe narzędzia „szarpujące” korygują straty rysunku wynikające z dyfrakcji obiektywów (większe zmiękczenia obrazu na krawędziach niż w centrum). Ostrzenie „kreatywne” pozwala na korektę obszarową/punktową. Funkcja ostrzenia również posiada możliwość korekty ze względu na dystans z którego będziemy oglądać zdjęcie.

Proofing pozwalający na obejrzenie na monitorze naszych prac tak jak będzie wyglądał efekt końcowy – wraz z symulacją rozmiaru, rozdzielczości, koloru, artefaktów kompresji i ostrzenia.

Integracja z konsolą Tangenta. Zdając sobie sprawę, z coraz większej integracji fotografii i video Capture One daje możliwość pracy nad kolorem w oparciu o „workflow” filmowy – mamy „trzy kółeczka”!

Narzędzia kontroli ostrości (focus w odróżnieniu od sharpen) – przydatne kiedy aparat podłączony jest do komputera w trybie „live view”.

Udoskonalona redukcja szumów i mory

Pełna lista funkcji tutaj

A co mogą mieć z tego filmowcy?

Jakość pojedynczej klatki filmu coraz bardziej osiąga jakość fotografii. 4K, coraz doskonalsze kodeki, zapis RAW powodują, że czasami programy „filmowe” (Premiere, DaVinci itp, itd) nie wystarczają do zrealizowania naszych artystycznych zamysłów. Korekcja filmu dawno przestała już być tylko wyrównaniem poziomów bieli i balansu kolorystycznego. Jest częścią kreacji wizualnej.

Programy czysto fotograficzne służą nie tylko pomocą przy tworzeniu timelapsów, ale również można je zatrudnić do pracy przy dowolnym filmie.

Zapis RAW w video, jest niczym innym jak sekwencja pojedyńczych klatek w najwyższej jakości. Nawet gdy nie korzystamy z RAWów, praca na pojedynczych klatkach (eksport do sekwencji tiffów, DPX czy innych, „szlachetnych” formatów) jest często polecana przez przez twórców programów do obróbki video (Resolve tak naprawdę pracuje na DNxach, które robi sobie na własne potrzeby i nawet często o tym nie wiemy). Filmowy „workflow” i swobodne przeskakiwanie między programami (import/eksport xml, EDL, AAF) pozwalają na swobodne korzystanie ze wszystkich dobrodziejstw softwarowych jakie mamy na rynku nie tylko jednego producenta. Montaż, korekcja koloru i render możemy bez problemów robić w różnych aplikacjach, zgodnie z prostym założeniem: każdy element pracy powinien być wykonany najlepiej jak się da.

Zapis na matrycach CMOS stwarza z samej swej istoty wiele problemów spędzających sen z powiek filmowców. Straty rysunku (blurowa miękkość obrazu, którą redukujemy ostrzeniem – sharpen), szumy, mora są nieodłącznym elementem obaw twórców. Często najlepszym rozwiązaniem jest korzystanie w programów fotograficznych, w których odpowiednie filtry często pracują znacznie lepiej niż w programach stricte filmowych.

Capture One 10 dostępny jest na Maca i Windowsy tutaj. Posiadacze Capture One Pro 8 lub 9 mogą upgradować do 10 za 99 $ lub 99 €. Nowi użytkownicy zapłacą  299 $ or 279 € (dziwna różnica w cenie wynika zapewne z VATu w Europie). Capture One można równiez subskrybować za 15 $ / 12 € miesięcznie w rocznym planie.

Ciekawostka: dla użytkowników Sony oferowana jest specjalna półprofesjonalna wersja programu obsługująca sprzęt Sony.