Rozważ Tokinę 11-16/2.8
W testach niby dupy nie urywa. Organoleptycznie (miałem możliwość poużywać) widzę to tak:
- wykonanie bez zarzutu, metal, szkło, wszystko chodzi przyjemnie i sprawia wrażenie że można wbijać tym obiektywem gwoździe. Jedna drobna uwaga to przełączanie pierścienia z autofocusa na manual jest jednak gorszym pomysłem niż przełącznik.
- mógłby być ostrzejszy przy foto (chyba że nie trafiał z autofocusem, nie zdążyłem mikroregulacji ustawić). Ale jak trochę pokręciłem na postprodukcji to było ok. Tu masz parę sampli po obróbce (robione z ręki, iso w okolicach 800):
http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/164468_1601333868761_1098499870_31530570_6097368_n.jpghttp://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/69789_1601370589679_1098499870_31530618_6275099_n.jpghttp://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/58012_1602582739982_1098499870_31533313_1028595_n.jpg- nic jaśniejszego i w tych ogniskowych nie ma, chyba że jakieś panavision czy inne drogie filmowe kobyły
- pierścień focusa wyskalowany "we właściwą stronę", zresztą dużo się go nie używa, głębia ostrości jest jebitna
- za to pierścień zooma jest "na odwrót". Po nawykach ostrzenia chciałoby się, żeby (z perspektywy stania za aparatem) "zoom in" było odwrotnie do ruchu wskazówek zegara, a "zoom out" zgodnie. A jest na odwrót. Na szczęście da się do tego przyzwyczaić, poza tym rzadko zmieniam ogniskową w trakcie ujęcia.
- na długim końcu (15-16mm) ponoć kryje pełna klatkę
- ogólnie dobrze mi się z nią pracowało
Test na optycznych sam znajdziesz, tu masz jeszcze drugie źródło:
http://www.kenrockwell.com/tokina/11-16mm.htm