Kiedy jakiś czas temu Sony pokazywało model FS7, komentatorzy byli praktycznie zgodni – wreszcie wewnętrznie zapisywane 4K, wreszcie w 10 bitach, a do tego slow motion i cena która nie zabijała, a przynajmniej nie zabijała naszych zachodnich kolegów po fachu.

Dziś Blackmagic Design udowodnił, że podobne osiągi są możliwe za połowę ceny „siódemki”. Udowodnił też, że jednak potrafi robić kamery, które wyglądają jak kamery i mają funkcjonalną ergonomię.

Wszystkie te cechy posiada URSA Mini.

viewfinder

Kamera będzie oferowana w 4 odmianach – z bagnetem PL oraz EF, a także z matrycą 4K (starszą) lub 4,6K nowszą. Ten drugi sensor ma charakteryzować się rozpiętością dynamiczną na poziomie 15 EV (starszy – 12 EV). Oto jej pozostałe cechy:

  • zapis plików raw w formacie CinemaDNG (z kompresją 3:1 lub 4:1) w pełnej rozdzielczości matrycy
  • zapis materiału Ultra HD oraz HD we wszystkich dostępnych wersjach ProResa
  • do 60 kl/sek w UltraHD, do 160kl/sek w HD przy wykorzystaniu jedynie środkowej części matrycy
  • global shutter (do 30 kl/sek) i rolling shutter (powyżej 30 kl/sek) przełączane z poziomu menu
  • sterowanie za pomocą przycisków na obudowie oraz dotykowego 5-calowego ekranu Full HD
  • zapis materiału na karty CFast 2.0
  • wbudowany mikrofon stereofoniczny
  • zasilanie bateriami V-lock

 

models

Kamera oferuje następujące gniazda:

  • wyjście 12G SDI
  • wejście Timecode (BNC)
  • wejście Ref (BNC)
  • 2 wejścia XLR (obsługujące sygnał mikrofonowy i liniowy oraz zasilanie Phantom)
  • gniazdo słuchawkowe
  • gniazdo zdalnego sterowania
  • USB 2.0 na potrzeby aktualizacji oprogramowania kamery.

cinematic

Blackmagic Design URSA Mini w zależności od matrycy i bagnetu będzie kosztować od 3 do 5,5 tys $. Jej dostępność nie jest w tym momencie znana. Mamy nadzieję, że tym razem uda się zaspokoić zapotrzebowanie rynku i obejdzie się bez tradycyjnych już opóźnień w dostawie.

 

Amadeusz Andrzejewski