Amadi napisał(a):Akurat do Arri D21 i Alexy mam prywatnie dostęp, może nie od ręki ale firma jest "zaprzyjaźniona" (co nie znaczy, że dzadzą mi je za darmo na plan). Jeśli kiedyś ruszą testy sprzętu to będę się pewnie do nich uśmiechał o bezkompresyjny recorder HD żeby sobie nagrać materiał wzorcowy do porównań i oceny kodeków. Ale to odległy temat.
Rzeczonym D21 miałem się okazje pobawić przy okazji FPFF w Gdyni 2 tygodnie temu. Do tego właśnie bezkompresyjny recorder i walizka Ultra Prime'ów. Wróciłem do domu i jak teraz patrzę na to co mój 7d i obiektywy generują to jakoś tak mi się smutno zrobiło.
Ale jednocześnie zdałem sobie sprawę, że pakowanie kasy w sprzęt na tym poziomie cenowym ma sens jedynie do pewnego momentu, potem robi się to sztuka dla sztuki. Alexy i PL-mountowych obiektywów i tak sobie nie kupię, a to co teraz mam ma całkiem przyzwoity stosunek jakości do ceny i nie ma sensu go psuć ładując w to więcej kasy. Bo wymiana szkieł na L-ki czy korpusu na 5D2 i tak nie rozwiąże problemów typu kodek czy dynamika napchanego pikselami sensora.
Najbliżej cenowo jako następny krok może mieć sens FS100 (ma całkiem udany sensor) i recorder po HDMI typu Ninja albo Nanoflash. Niemniej jednak chyba po prostu przestanę ganiać za sprzętem i skupię się na twórczej stronie. Umiejętności reżyserskich nie trzeba wymieniać na nowszy model co 3 lata.
Pozdrawiam
5D .... 7 czy inne zabawki nie mają znaczenia. W moim przypadku odpowiadam za obrazek i zgodność struktury wizyjnej z scenariuszem. Ale gdy malujesz obraz musisz znać pędzle dlatego szukam charakteru który jest związany z fizyką każdego zrudzenia.
Dlatego te testy i kombinacje.
Nie mam aspiracji i przygotowania reżyserskiego. Moim skromnym zdaniem jednak bracia Lumiere wyrządzili kinu jako sztuce krzywdę, naśladując dawną strukturę obrazową za pomocą nowego medium. Kino zapożyczając strukturę od Sokratesa z rozbudowaną przez dramaturgię Szekspir stało się opowiadaniem historyjek. Nowe możliwości wyrazu i technika która dzięki Canonowi trafiła do wszystkich dają nadzieje. Nadzieje że przy zachowaniu formy kinowej koś zrobi jeszcze jeden krok. Kino złapie oddech który poza pracowniami ASP traciło. Próby Lecha Majewskiego nie są czymś nowym. Czy jednak wymagały Red ? rozmawiając miałem inne odczucie. Pure Cinema to nie odkrycie ale może dzięki technice Canona sztuka ruszy z ciasnych ram. Moim zdaniem po Tytusie Andronikusie nie widzę następnego kroku w dramaturgi. Dlatego oglądam igrzyska sprzętu ale bez aspiracji.... sądzę że wygra Canon
pozdr



