Im dłużej obserwuję cały ten vdslr-owy rynek tym bardziej stwierdzam że Japońcy są poj***ni i mojemu europejskiemu mózgowi nijak nie idzie zrozumieć ich pokrętnej logiki.
Jak już zobaczyłem na forum temat nowego frimware do mojej 7D to aż się spociłem. Po czym jak zaglądnąłem to k... tsunami im w dupę. Czuję się oszukany
"There are no safety issues with 7D firmware including version 1.2.5. The Canon UK web site posted it before they were supposed to, but it will be reposted worldwide within the next few days."
Tyle ma do powiedzenia Canon. Wyglada na to ze im sie "wypslo".
It doesn't matter where it comes from, what matters is where you take it.